Rekordowe wydatki na wojsko. Obrona terytorialna dwa razy droższa od Żandarmerii Wojskowej

Ministerstwo Obrony Narodowej ma powody do radości. W projekcie budżetu na 2019 rok wydatki na obronę są zdecydowanie wyższe. W przyszłości wojsko ma otrzymywać jeszcze więcej pieniędzy.

Budżet Ministerstwa Obrony Narodowej wyniesie w przyszłym roku 44,7 mld zł. Po raz pierwszy będzie to 2 proc. planowanego PKB - donosi portal WNP

Wydatki na obronę, w porównaniu z obecnym rokiem, będą wyższe o 3,5 mld złotych czyli o 8,6 proc. 

Michał Jach, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, w rozmowie z portalem wyjaśnił, że w kolejnych latach wydatki na obronność będą jeszcze większe - budżet ma bowiem docelowo osiągnąć poziom 2,5 proc. PKB. 

W projekcie budżetu kilka liczb zwraca uwagę. Na przykład obrona terytorialna pochłonie ok. 600 mln zł - niemal dwa razy więcej niż Żandarmeria Wojskowa, która otrzyma ok. 300 mln. 

Sporo, bo o miliard złotych więcej, wojsko wyda na modernizację. Na liście wydatków są m.in. rakiety Patriot. W budżecie na rok 2019 przewidziano też środki na zakup dronów.

Środki trafią też na realizację programu Wisła. Jest najdroższym przedsięwzięciem modernizacyjnym polskiego wojska. Pod koniec marca 2018 roku podpisano umowę na jego pierwszą fazę, która opiewa na około 16 miliardów złotych. Płatności są rozłożone w czasie do 2022 roku.

Czytaj też: PiS tworzy Fundusz Dróg Samorządowych. Zasilą go m. in. Lasy Państwowe

Wiceminister finansów Tomasz Robaczyński już w październiku wyjaśniał na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych, że dodatkowe inwestycje są możliwe dzięki dobrej sytuacji gospodarczej. Na zwiększenie budżetu MON wpływ miało m.in. zmniejszenie dotacji dla ZUS o 2,7 mld zł. 

Część planów inwestycyjnych MON budzi wątpliwości komentatorów. Resort chce na przykład za kwotę 3,1 mld zł zmodernizować 140 czołgów Leopard, kiedy za tę samą kwotę można by kupić 80 pojazdów najnowszej generacji. 

Więcej o:
Komentarze (53)
Rekordowe wydatki na wojsko. Obrona terytorialna dwa razy droższa od Żandarmerii Wojskowej
Zaloguj się
  • jurii.sachar

    Oceniono 6 razy -2

    nareszcie zaczęto dbac o nasze wojsko i obronność... tusek nie robił nic, haratał sobie na boisku, jego kacyki przy wódzie przekonywali że Polska nie istnieje, a komorowski zajadał się czekoladowymi orłami... coś dodać ???

  • rulz007

    Oceniono 2 razy -2

    A po co komu zandarmeria?to przeciez policja wojskowa,a wot to jak wojsko,bron ostra i pierwsi na front albo partyzantki

  • ellis25pl

    Oceniono 1 raz -1

    Silna armia jest potrzebna , wiekszosc lewakow by uceklo w razie wojny , wiec zostalaby tylko obrona terytorialna i dobrze uzbrojone wojsko.

  • tenare

    Oceniono 1 raz -1

    Program Wisła już był.
    W 1947.

  • hart5

    Oceniono 7 razy -1

    Czy jakaś wojna się szykuje? Zagłosuję na partię, która otwarcie przyzna, że sentymenty, defilady i partyzantka (przepraszam, obrona terytorialna) powinna zamykać się w 1,2% PKB!!!

  • smiki48

    Oceniono 2 razy 0

    znakomita większość wydatków to wydatki na utrzymanie różnego rodzaju pierdzistołków. Mamy więcej pułkowników niż plutonów w jednostkach bojowych. Mamy chociażby kilkuset sportowców udających żołnierzy. Niech ktoś mi powie czym ryzykuje tancerz w zespole artystycznym Wojska Polskiego albo muzyk orkiestry wojskowej? Takich ludzi, którzy nigdy nie wezmą udziału w walkach jest większość, pewnie z około 80 tysięcy.

  • oczy_argusa

    Oceniono 2 razy 0

    "Część planów inwestycyjnych MON budzi wątpliwości komentatorów. Resort chce na przykład za kwotę 3,1 mld zł zmodernizować 140 czołgów Leopard, kiedy za tę samą kwotę można by kupić 80 pojazdów najnowszej generacji."
    Kto nam chce sprzedać 80 MBT w tej cenie, na jakich warunkach i kiedy miałyby się rozpocząć dostawy?

  • jannowak76

    Oceniono 2 razy 0

    no i super. tak trzymać. 2,5% PKB to i tak niewiele, biorąc pod uwagę z kim się mierzymy.

  • ks-t

    Oceniono 6 razy 0

    Broń typu Patrioty czy zgrupowane na wschodniej granicy rdzewiejące Leopardy zostaną unicestwione w ciągu pierwszych 10 minut wojny. podobnie z kilkunastoma, przestarzałymi amerykańskimi myśliwcami. Być może wystartują, ale nie będą miały gdzie lądować. W tej sytuacji koncepcja obrony rozproszonej może przynieść większy efekt odstraszający niż super- broń, ale w śladowych ilościach. Polskie wojsko miało w kampanii wrześniowej super rusznice ppanc. I co - no nic, bo było ich zaledwie kilka. Druga sprawa to sama idea zakupu broni. Czy Polacy nadają się tylko do zbijania palet? Czy nie mamy inżynierów zdolnych do zaprojektowania czołgu? Przecież jeszcze niedawno byliśmy znacznym eksporterem Twardych. Jak mamy sprzedawać swoją broń, jak wojsko nie chce jej kupowac z polskich fabryk? Czy wszytko już przejedli Misiewicze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX