Celnicy zatrzymali 100 paczek z Chin. Czytelnicy kpią z rezultatów. "Państwo wstało z kolan"

Akcja celników, którzy zaczęli zatrzymywać paczki z Chin i naliczać VAT nie spotkała się z ciepłym przyjęciem naszych czytelników. Powodem do żartów stała się wydajność pracowników służb celnych.

Specjalnie powołany urząd w Lublinie i 22 celników zajmujących się kontrolowaniem przesyłek z Chin. Tak nasze państwo chce walczyć z olbrzymim, nieopodatkowanym importem z Państwa Środka, a dokładniej z tanimi (bo bez należnego VAT-u i ceł) zakupami na AliExpress i innych serwisach tego typu. W pierwszych trzech tygodniach celnicy zatrzymali ponad 100 przesyłek, których odbiorcy zostali wezwani do zapłacenia podatku VAT lub cła. Dalsze 150 przesyłek trafiło do depozytu i czeka na podobną decyzję. Przez urząd codziennie przepływa kilkanaście tysięcy przesyłek. 

"To daje jakieś pół paczki dziennie na jednego celnika"

Wydajność pracy celników stała się obiektem drwin naszych czytelników. 

Wow. W 2 tygodnie 22 celników zatrzymało 100 paczek. To daje jakieś pół paczki dziennie na jednego celnika. Tak trzymać!

- śmiała się pani Klaudia, komentująca artykuł na Facebooku Gazeta.pl, dodając w dalszej dyskusji, że "nie ma powodu do obaw o nasze paczuszki". 

22 celników, 3 tygodnie, 100 paczuszek z myszką czy kabelkiem USB zatrzymane! No, no... Skuteczność w ch***!
Państwo wstało z kolan i ściąga podatki, a przez ostatnie osiem lat Platforma nic w tym kierunku nie zrobiła...
100 paczuszek po pewnie 10 dolarów każda warta to przypomnijcie mi jaka to milionowa część promila przesyłek idących do Polski z Ali, Gearbest, Banggood? 
Ci celnicy nie zarobili nawet na kawę, która wypili...

- śmiał się pan Arek. 

100! W tym momencie czekam na 44. Ładnie lecą w kulki. Chyba się nie przepracowują

- śmiała się pani Katarzyna. 

Wątpliwości do wydajności celników miały także osoby, które wyraźnie popierają działalność specjalnej grupy kontrolującej przesyłki z Chin. 

22 celników, przez kilkanaście (powiedzmy 12) dni, wydało około 100 decyzji... Wychodzi mniej niż 0,4 decyzji dziennie na urzędnika... Inaczej: w grudniu naliczą podatki dla ca. 300 przesyłek. Powiedzmy, że ludzie je opłacą (co w przypadku mało wartościowych paczek jest wątpliwe), średnio po 50 zł/sztuka (pewnie mniej). Da to 15000 złotych. Urzędniczy etat kosztuje nie mniej niż 3000 zł (a gdzie koszty lokalowe etc.?), czyli 22 urzędników kosztuje 66000 złotych, ponad 4 razy więcej niż przychody... Nie, żebym się czepiał - krok w dobrym kierunku, tylko ktoś musi ich przycisnąć o WYDAJNOŚĆ!

- stwierdzał na forum gazeta.pl czytelnik o nicku wichura. 

Wśród naszych czytelników natychmiast pojawił się też kącik porad pt. jak nie zapłacić VAT, gdy celnicy zatrzymają paczkę. 

Nawet jak celnicy zatrzymają paczkę i wyślą pismo o zapłacie VAT czy cła, nic sie nie płaci tylko pisze do myfrienda o zwrot kasy (z tytułu choćby niedostarczenia przesyłki). My kasę dostajemy (zamówimy po raz kolejny z inną formą wysyłki), a pisowski urząd celny niech się buja z paczką

- twierdzi pan Dawid. "Myfriend" to częste określenie sprzedawców z Chin, którzy swoje wiadomości do kupców zaczynają właśnie od słów "my friend" (ang. mój przyjacielu).

Nieliczne głosy poparcia

Wśród naszych czytelników nieśmiało przebija się także postawa, która zakłada, że przepisy prawa powinny być przestrzegane. Jakby nie było - przepisy celne i podatkowe (oraz międzynarodowe porozumienia dotyczące handlu i opodatkowania) są obowiązującym prawem. 

Osoby, które zamawiają coś w zagranicznych sklepach, zawsze powinny płacić podatek od tego. Tak, żeby pieniądze zostawały w Polsce

- twierdził pan Marcin. 

Niemiecki Zoll kontroluje prawie każdą paczkę z Chin ;) Jeśli wartość zamówienia przekracza deklarowaną wartość bezcłowej przesyłki, to odbiorca jest zapraszany do urzędu w celu opłacenia cła

- zauważył pan Artur. Zoll, czy właściwie Bundeszollverwaltung to część niemieckiego ministerstwa finansów, w jej skład wchodzi służba celna.

Wśród naszych czytelników pojawiło się też sporo głosów, sugerujących, że rząd zabrał się za przesyłki z Chin, gdyż kończą mu się pieniądze. 

Więcej o:
Komentarze (187)
Celnicy zatrzymali 100 paczek z Chin. Czytelnicy kpią z rezultatów. "Państwo wstało z kolan"
Zaloguj się
  • nowy4444

    Oceniono 9 razy -9

    Co? Krew zalała że super dron będzie nie za 4 tylko za 5? 0.75 pójdzie na drogi a 0.25 do Unii z czego część wróci do Polski. To się nazywa Państwo prawa i jest w pełni zgodne z Konstytucją.

  • mojado_mohado

    Oceniono 9 razy -7

    To jest normalny proceder choćby w Szwajcarii. Chcemy mieć standard życia, jak na zachodzie zacznijmy wymagać od siebie. Płacenie cła za garaniczne przesyłki jest czymś normalnym i każdy obywatel powinien to wiedzieć. Chyba, ze jesteś cebula-pópatriotyczną wtedy niczego nie rozumiesz.

  • soso_soso

    Oceniono 9 razy -7

    W Danii to normalna procedura. Z tą wydajenością to pewnie nieporozumienie. GW lubi kłamać by ubijać piankę

  • smileykkk

    Oceniono 6 razy -6

    dobry start. czas zaczac cos z tym problemem robic.

  • komentator.81

    Oceniono 8 razy -6

    PODATKI trzeba płacić.

    Nie ważne czy to pamięć za kilkadziesiąt zł czy TONY paliwa.

    Kto nie płaci jest złodziejem, okrada pozostałych obywateli kraju. Tyle w temacie.

  • jakielowski

    Oceniono 4 razy -4

    jaki jest sens sprowadzać drobne rzeczy z Chin? nie lepiej kupić w Polsce?

  • colonel_kurtz

    Oceniono 6 razy -4

    Spoko oburzeni. Niedługo prawo w UE się zmieni i cło +VAT będzie od KAŻDEJ importowanej paczki. koniec z limitem dla prezentów. Koniec z giftami od myfriendów.
    ZŁODZIEJE I KOMBINATORZY Z POWROTEM NA TRAKTORY!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX