Nowa ustawa już od stycznia. Ekspert ostrzega: bez oszczędzania emerytura wyniesie 30 proc. pensji

Już w przyszłym roku zacznie działać ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Główny ekonomista Polskiego Funduszu Rozwoju wyjaśnia, że bez nich dzisiejsi 20-30-latkowie mogą liczyć na świadczenie w wysokości 30 proc. pensji.

W 2019 roku wejdzie w życie ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych. PPK mają być powszechnym, dobrowolnym i prywatnym systemem długoterminowego oszczędzania dla pracowników, tworzonym i współfinansowanym przez pracodawców i państwo.

Jak mówi IAR główny ekonomista Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Dobrowolski, procesy demograficzne nie pozostawiają wątpliwości, że dodatkowe oszczędzanie na przyszłą emeryturę to konieczność.

O ile obecnie emerytura z ZUS dla większości pracowników wynosi około 60 procent ich ostatniej pensji, to dla pokolenia obecnych dwudziesto-trzydziestolatków stopa zastąpienia wyniesie 30 procent. Jak wynika z danych GUS w 2050 roku na tysiąc osób w wieku produkcyjnym przypadnie blisko 500 emerytów

- wyjaśnił Dobrowolski. 

Wiceminister finansów Leszek Skiba uważa, że na wprowadzeniu PPK skorzystają nie tylko przyszli emeryci, ale także gospodarka. Wiceminister podkreślił w rozmowie z IAR, że wprowadzenie tego programu przyspieszy tempo wzrostu gospodarczego o jeden procent:

Mimo, że ustawa o PPK wejdzie w życie 1 stycznia, to pierwsi pracownicy rozpoczną oszczędzanie w tym programie z początkiem lipca. Jako pierwsze do programu włączone zostaną duże przedsiębiorstwa, zatrudniające powyżej 250 pracowników.
Do PPK tworzonych przez pracodawców, zostaną automatycznie zapisani wszyscy pracownicy. Każdy będzie mógł jednak zrezygnować z udziału w programie. Jeśli tak zrobi, to pieniądze z jego pensji nie będą pobierane. Po czterech latach pracownicy, którzy nie uczestniczą w PPK, znów zostaną do nich zapisani. I znów będą mogli zrezygnować.

Czytaj też: Pracownicze Plany Kapitałowe od podszewki. Ile można zarobić? Czy warto? Jak się wypisać? Tłumaczymy

Minimalna składka pracownika wyniesie 2 procent, a maksymalna- 4 procent wynagrodzenia. Drugie tyle dołoży pracodawca. Dorzuci się również państwo w postaci wpłaty powitalnej wynoszącej 250 zlotych i dopłaty rocznej wynoszącej 250 złotych.
Osoby zarabiające poniżej pensji minimalnej będą wpłacać 0,5 procent. pensji zamiast 2 procent, bez utraty dopłat po stronie pracodawcy i państwa.

Więcej o:
Komentarze (248)
PPK już od stycznia. Ekspert ostrzega: bez oszczędzania emerytura wyniesie 30 proc. pensji
Zaloguj się
  • farcry3

    Oceniono 47 razy 41

    Przyssanych do budżetowego korytka coraz więcej a i wymagania przyssanych rosną , a robić nie ma komu. KRUS-y , mundurówka, górnicy, politycy ksywa : nam się należy"... sporo tegoo

  • ceppisowski

    Oceniono 49 razy 39

    Wzywam 5,5 miliona przyglupow glosujacych 3 lata temu na PIS. Glosujcie ze jeszcze szybszymi emeryturami
    30% dostaniecie jak bedziecie zapierd..... do 67 lat
    Jak kobieta bedzie pracowac do 60 lat to bedzie miala 20%
    Prawda jest okrutna glupki - PIS was oszukal bo ma was za durniow

  • andrzej2310

    Oceniono 40 razy 38

    Oszustwo emerytalne polega na tym, że pracownicy płacą 20% ZUS, a rolnicy w KRUS 2%. Taką mamy sprawiedliwość, dlatego potem są niskie emerytury pracownicze

  • ankawwa

    Oceniono 33 razy 31

    Znów się "uzbiera" ze 150mld i będzie kolejny skok na naszą kasę. Chciwość innych do władzy nad nami jest przerażająca.

  • jan.go

    Oceniono 31 razy 29

    Trzeba oszczędzać ale broń Boże w PPK Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki i popełniać ten sam błąd

  • notremak

    Oceniono 27 razy 27

    Super!
    Pissdzielstwo chciało obniżenia wieku emerytalnego, no to ma, wraz z dobrodziejstwem inwentarza.

  • kruk6666

    Oceniono 26 razy 26

    Ktoś już policzył że z PPK będzie tylko 4% emerytury , a naprawdę ta kasa jest porzebna PiS-owi ,żeby finansować obietnice wyborcze , także biedne cebulaki nie dajcie się nabrać.

  • evi-ana

    Oceniono 28 razy 26

    A w co mają byc inwestowane to składki? Ten "program" ma na celu jedynie wyciągnięcie od pracujących dodatkowych środków, które mają zostac przetransferowne na rzekome "inwestycje" rynków kapitałowych, czyli wpompuje się pieniądze na rynek. Na chwile podreperuje to wskaźniki giełdowe a przyszli emeryci mają się modlic, by za dużo na tym nie stracic. Jakoś dziwnie przypomina mi to OFE. I mam dziwnie wrażenie, że podobnie się skończy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX