Tani prąd z Polski napędzał hiszpańskie fabryki

Polska miała w środę jedną z najniższych hurtowych cen prądu w Europie. Krajowe elektrownie pomogły obniżyć ceny prądu także na Zachodzie. Skorzystały na tym choćby Fabryki w Hiszpanii, gdzie 26 grudnia był dniem roboczym.

Wrzawa wokół wzrostu cen prądu i kolejne rządowe propozycje na zażegnanie wizerunkowego kryzysu mogły zrodzić przeświadczenie, że Polska jest w wyjątkowej sytuacji w Europie. Tymczasem ceny rosną wszędzie i z tych samych powodów. Szybki wzrost gospodarczy napędza konsumpcję prądu i surowców kopalnych (ropy, gazu, węgla), a także wymaganych przy ich spalaniu praw do emisji CO2. Większy popyt, przy podobnej lub mniejszej podaży, podbija ceny.

Zobacz także: Ostry wzrost cen prądu w Europie

Warszawska giełda energii od lat jest jedną z najdroższych w Europie. Jednak trwające od jesieni 2017 roku wzrosty hurtowych cen prądu w większym stopniu dotknęły m.in. kraje nordyckie i bałtyckie niż Polskę. Nie tylko nie jesteśmy więc w wyjątkowej sytuacji, ale wręcz różnice cen między naszą giełdą i rynkami innych państw regionu zmniejszyły się.

Ceny energii elektrycznej 3 kw 2018Ceny energii elektrycznej 3 kw 2018 wysokienapiecie.pl

W trzecim kwartale tego roku, w stosunku do 2016 roku, różnica cen między Polską i Niemcami zmalała z 35 do 22 zł/MWh, a w stosunku do Czech i Słowacji z 25 do 18 zł/MWh. Z kolei relatywna różnica notowań na Towarowej Giełdzie Energii w stosunku do giełd pozostałych państw regionu spadła się o połowę – z 14 do 7 proc.

Dzięki ograniczeniu tranzytowych przepływów energii z Niemiec w ostatnich latach nasze możliwości handlu z sąsiadami wzrosły i – co do zasady – przekładają się na większy import. Jednak ostatnio, ze względu na duże wzrosty cen na ościennych rynkach, coraz częściej zdarza się także, że Polska eksportuje energię i to nawet do tanich zwykle Niemiec czy Szwecji.

Zobacz więcej: Przepływy kołowe - o co tyle hałasu?

Taką sytuację mieliśmy w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Polska, dzięki niewielkiemu zapotrzebowaniu odbiorców i wysokiej produkcji energii w farmach wiatrowych (odpowiadały nawet za 30 proc. krajowej generacji), przez całą dobę eksportowała właściwie na maksimum swoich (wciąż dość skromnych) możliwości. Do naszych sąsiadów trafiało w sumie ponad 2,2 GW mocy, a więc ponad jedna dziesiąta krajowej produkcji w tym czasie.

Ceny energii prądu w w Europie 26.12.2018Ceny energii prądu w w Europie 26.12.2018 wysokienapiecie.pl

Wszystko za sprawą różnicy cen. W środowe południe prąd na polskim rynku kosztował 194 zł/MWh, podczas gdy we wszystkich krajach na północ od nas (w tym Szwecji i na Litwie) było to 222 zł, a w Niemczech 232 zł. Tańsze o 18 zł były tylko Czechy i Słowacja, a spośród wszystkich państw Unii Europejskiej jeszcze Bułgaria i Rumunia. W tych ostatnich hurtowe ceny prądu nie do końca odzwierciedlają jednak jeszcze koszty produkcji energii (podobnie jak działo się to w Polsce na początku wieku). 

Czym spowodowane były wysokie ceny energii na zachodzie Europy? Czy polska energetyka może mieć wpływ na ceny energii na zachodzie Europy? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl.

WysokieNapiecie.plWysokieNapiecie.pl WN

WysokieNapiecie.pl

Więcej o:
Komentarze (79)
Tani prąd z Polski napędzał hiszpańskie fabryki. Mieliśmy jedną z najniższych cen w Europie
Zaloguj się
  • sly.pl

    Oceniono 25 razy 19

    Po komentarzach widzę, że giełda, gdzie o cenie decyduje popyt i podaż, na które mają wpływ różne czynniki (tutaj akurat wolny dzień w Polsce) TO DLA NIEKTÓRYCH CZARNA MAGIA. Zasada "Nic nie wiem ale się wypowiem" ma się dobrze. Do użytkownika luki.wawa. Jeśli Twój nick wskazuje na Warszawę to firma Innogy (sprzedawca prądu w Warszawie) proponował "świetną promocję" gwarantującą prąd z "zielonej energetyki" za dodatkową stałą opłatę. Czyli raczej byłoby drożej a nie taniej.

  • daroot

    Oceniono 7 razy 7

    Nie wierzcie w te brednie, Polska ma najdroższy prąd w Europie, poza tym jako pracownik Energa, widzę jakiś ciemnoty wciskają ludziom. Hiszpanie maja nas głęboko.

  • luki.wawa

    Oceniono 26 razy 6

    Trochę jak z cenami ropy - jak tanieją to nie widzimy obniżek jak drożeją to od razu widzimy wzrosty.
    Skur.... tego rządu jest to że nie potrafi zarządzać. I nie jest w stanie wstać powiedzieć zdożeje wszystko o 10-15% bo prąd będzie droższy o 30-40%
    Ja np. chciał bym sobie wybierać dostawcę czy chcę z węgla czy zielonej energetyki. Czy z Polski czy od naszych sąsiadów. Jestem aż pewny ze było by taniej

  • piotr1ipawel2

    Oceniono 4 razy 4

    Konwencjonalna czy atomowa energetyka jest potrzebna na wypadek braku wiatru czy zachmurzenie/noc. Wadą tejże jest, że nie można z minuty na minutę zmniejszyć lub zwiększyć produkcji en. el.

  • piotr1ipawel2

    Oceniono 4 razy 4

    "Taką sytuację mieliśmy w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Polska, dzięki niewielkiemu zapotrzebowaniu odbiorców i wysokiej produkcji energii w farmach wiatrowych (odpowiadały nawet za 30 proc. krajowej generacji)"
    CZY TO NIE DOWÓD NA OPŁACALNOŚĆ INWESTOWANIA W FARMY WIATROWE CZY NP. W FOTOWOLTAIKĘ?

  • rgosc7

    Oceniono 8 razy 4

    Skoro nawet w energetyce pensje są dużo niższe niż w Niemczech, większość innych składników produkcji czyli części, serwis i naprawy są też po cenach polskich a więc znacznie niższych, węgiel w większości jednak spalamy nasz, polski a cena energii jeżeli nawet nie jest najwyższa w Europie Zachodniej to mniej więcej porównywalna ze średnią to wniosek jest prosty: ktoś nas po prostu struga! Zgadnijcie zatem kto?

  • vomiting_frog

    Oceniono 5 razy 3

    To świadczy o podstawowym problemie polskiej energetyki opartej na węglu. Brak możliwości sterowania po stronie podażowej w okresie dziennym. Co powoduje że węgiel do kotła musi lecieć a my produkujemy prąd którego nie potrzebujemy i opychamy za bezcen, ale odbiorca indywidualny i tak ma drogo bo ze swoich do tej imprezy dokłada. Może chociaż zaoszczędzili na jednym spuszczeniu wody z góry Żar.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX