Co zdrożeje w 2019 roku? Ceny chleba mogą wzrosnąć najszybciej od ośmiu lat, ale obniżki też będą

Drożyzny raczej nie ma co się obawiać, co nie znaczy, że na zakupy nie wydamy więcej, przynajmniej w niektórych przypadkach. Ceny żywności i paliw mają rosnąć nieco wolniej niż w tym roku, choć niektóre kategorie będą się wybijać. Są też produkty, które wyraźnie potanieją. No i wielka niewiadoma: prąd.

W przyszłym roku ceny ogółem powinny rosnąć mniej więcej w podobnym tempie, jak w tym. Średnioroczna inflacja ma według ekonomistów BOŚ Banku być na poziomie 1,8 proc. wobec 1,6 proc. na koniec tego roku. Z kolei Credit Agricole spodziewa się, że inflacja spadnie do poziomu 1,5 proc.

Nie jest pewne, jak na to wszystko mogą przełożyć się ceny prądu. Gospodarstwa domowe nie zapłacą w przyszłym roku wyższych rachunków, ale nie wiadomo, do końca, jak będą wyglądać ceny prądu dla firm czy samorządów i czy rządowe pomysły zniwelują całość podwyżek.

Liczby w prognozach ekonomistów się różnią, ale zarysowany w nich trend jest podobny. Ceny żywności ogółem w przyszłym roku powinny rosnąć nieco wolniej niż w tym. A w szczegółach?

Za chleb zapłacimy więcej

Według ekspertów BGŻ BNP Paribas, w 2019 roku najbardziej podrożeją produkty zbożowe – o około 6-7 proc. Jeśli te prognozy się sprawdzą, będzie to najwyższy wzrost detalicznych cen pieczywa i wyrobów piekarskich od 2011 roku – wtedy podrożały o 9,4 proc.

Dlaczego pieczywo zdrożeje? Jest kilka przyczyn. Po pierwsze, drożeje surowiec, czyli pszenica. W grudniu ceny tego zboża w skupie były wyższe aż o jedną piątą rok do roku. Powód to susza w Europie i mniejsze zbiory na Wschodzie – w Rosji i na Ukrainie. Droższa pszenica, szczególnie na początku roku, przełoży się na ceny mąki. Ale to nie wszystko. Jak pisze BGŻ BNP Paribas, koszty pracy w produkcji pieczywa mają jeden z najwyższych udziałów w całym przemyśle spożywczym. A ponieważ mają rosnąć płace, to wzrosną też koszty piekarni.

Wędlina droższa, choć mięso tańsze

Wieprzowina ma w przyszłym roku być nieco tańsza, bo będzie jej trochę więcej. Inne rodzaje mięsa – wołowe i drobiowe – mogą lekko zdrożeć. Ceny wędlin, wyrabianych u nas głównie z wieprzowiny, mogą pójść w górę o ponad 3 proc. Jak wyjaśniają eksperci BGŻ BNP Paribas, to z powodu kosztów pracy (jak w przypadku pieczywa) i energii, a także dlatego, że jesteśmy coraz bogatsi i coraz chętniej kupujemy produkty z wyższej półki. Pewnym czynnikiem niepewności jest tutaj wpływ ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń na ceny wieprzowiny.

Rekordowa pietruszka

Warzywa średnio mają być droższe o około 3-5 proc. Chodzi o tak zwane warzywa polowe, których ceny mają być zwłaszcza w pierwszej połowie przyszłego roku – to marchew, cebula i ziemniaki. Szczególnie mocno ma podrożeć pietruszka. BGŻ BNP Paribas przewiduje, że "ceny pietruszki w tym okresie mogą być wręcz rekordowe".

Tańsze owoce, nie tylko krajowe

Ceny owoców mają spadać o około 2-3 proc. w porównaniu z 2018 rokiem. Na przykład mamy bardzo dużo jabłek w przechowalniach, które nie trafią na eksport. Wysoka podaż występuje także  w przypadku owoców cytrusowych. Trzeba pamiętać, że w przypadku tej kategorii (a także warzyw) wiele zależy od pogody. Jeśli będzie sprzyjać, to i zbiory w przyszłym roku powinny być udane.

Cukier przestanie tanieć, czekolada może podrożeć

Cukier przez wiele miesięcy taniał najmocniej ze wszystkich grup produktów, co widać było w regularnych zestawieniach publikowanych przez GUS. Cukier taniał, bo zniesione zostały limity jego produkcji w UE. Było więc go więcej, a w konsekwencji ceny spadały. W przyszłym roku ten trend ma wyhamować. Ale ceny słodkich wyrobów mogą wzrosnąć. Według ekspertów BGŻ BNP Paribas, za słodycze i wyroby czekoladowe możemy płacić o kilka procent więcej – z powodu wyższych kosztów pracy i energii.

Obniżkowe hity – masło i jajka

Ceny masła na światowych rynkach spadają, powinniśmy zauważyć to też niedługo w polskich sklepach. Masło może być tańsze o ponad 10 proc. Jeszcze większe obniżki, nawet powyżej 15 proc., możemy zobaczyć w przypadku jajek.

BGŻ BNP Paribas podkreśla, że jego prognozy cen żywności w Polsce dotyczą cen detalicznych i biorą pod uwagę także marże sklepów, z której firmy handlowe muszą pokryć koszty swojej działalności, w tym wynagrodzenia pracowników.

Paliwo zdrożeje, ale mniej niż w tym roku

W ostatnich tygodniach paliwo nieco taniało, choć nie tak mocno, jak wskazywałyby na to spadki notowań ropy naftowej. Jak pisaliśmy, eksperci wyjaśniali to opłatą paliwową. Wchodzi ona w życie od stycznia i stacje, nie chcąc wyraźnie podnosić cen na początku roku, po prostu ograniczyły obniżki w grudniu. Jak mówi Next.gazeta.pl Urszula Cieślak z firmy BM Reflex, prawdopodobnie początek 2019 roku przyniesie dalsze obniżki cen paliw na stacjach, a ich skala będzie determinowana m.in. rozwojem sytuacji na rynku ropy i warunkami na runku krajowym. Jej zdaniem w całym roku średnioroczne ceny paliw mogą wzrosnąć. Podobnie uważają ekonomiści, choć spodziewają się, że ta podwyżka ma być wyraźnie mniejsza niż 2018. Jak prognozuje Bank Ochrony Środowiska, ceny paliw powinny pójść w górę średniorocznie o około 5 proc. rok do roku – wzrost cen paliw na ten rok szacowany jest na około 9 proc.

Część kierowców zapłaci więcej za autostrady

Od 2 stycznia wzrosną opłaty za przejazd płatnym odcinkiem A2 Nowy Tomyśl – Konin. Jak podaje Autostrada Wielkopolska, nowe stawki dotyczą jednak tylko samochodów ciężarowych w kategoriach 2,3 oraz 4 i będą wynosić od 31 do 73 zł brutto za przejazd każdym z trzech 50-kilometrowych odcinków na tej trasie. Nie zmienią się ceny dla samochodów osobowych i motocykli, których kierowcy będą płacić tak jak obecnie 20 zł za przejazd każdym z odcinków oraz pojazdów nienormatywnych (to kategorie 1 i 5).

Być może podwyżki będą czekać też podróżujących autostradą A4. Spółka Stalexport Autostrada Małopolska zawnioskowała do GDDKiA o podniesienie cen od marca 2019 roku. Ma to również dotyczyć tylko samochodów ciężarowych z kategorii 2,3 4 i 5. Stalexport chce, by opłata wzrosła do 35 z 30 zł za przejazd. Dla pojazdów z kategorii 2 i 3 obowiązuje teraz bonifikata w wysokości 12 zł, to, jak będzie ona wyglądać od marca, ma zostać ustalone w ramach konsultacji z GDDKiA.

Gaz tańszy nie będzie

Nie znamy jeszcze taryfy gazowej na przyszły rok, choć teoretycznie Urząd Regulacji Energetyki powinien ją zatwierdzić w połowie grudnia. Jedna podwyżka cen gazu już w tym roku była. W lipcu URE zatwierdził 5,9 proc. wzrostu w taryfie detalicznej dla wszystkich grup dla spółki PGNiG Obrót Detaliczny. Pod koniec listopada wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak mówił, że "nie należy spodziewać się obniżki taryfy na gaz, ale czy i jaka będzie podwyżka - proszę dać nam jeszcze trochę czasu". W kontekście zablokowania de facto podwyżek cen energii przez rząd, nie jest przesądzone, że państwowa przecież spółka gazowa zawnioskuje o wzrost taryf od przyszłego roku.   

Prąd ma nie zdrożeć, ale skutki trudno oszacować

Od stycznia akcyzy na prąd zostanie obniżona z 20 do 5 zł za megawatogodzinę, a opłata przejściowa zostanie zredukowana o 95 proc.. Ustawa przyjęta pomiędzy świętami, a nowym rokiem zakłada też wypłatę rekompensat dla firm energetycznych. Firmy te mają też renegocjować umowy już zawarte, w których zakładana jest podwyżka cen energii elektrycznej. To może znaczyć, że za prąd nie zapłacą więcej nie tylko gospodarstwa domowe i mniejsze firmy, ale także na przykład samorządy czy szpitale. Na razie trudno prognozować, czy to oznacza, że nie odczują one w ogóle wzrostu cen prądu, co ma znaczenie w przypadku opłat za świadczone usługi dla mieszkańców – takie jak na przykład dostawa wody czy transport kolejowy.

Warto tutaj zauważyć, że przyjęta ustawa ma charakter nadzwyczajny. W kolejnym roku mogą nas dotknąć skokowe podwyżki cen prądu.

Wywóz śmieci może zdrożeć

Wiele miast nie ma jeszcze cenników opłat za wywóz śmieci w przyszłym roku. Część z nich sygnalizowała już jednak podwyżki. Związane to było z tym, że w życie miały wejść przepisy, które zakładały wprowadzenie pięciu pojemników na różne frakcje odpadów. Sytuacja skomplikowała się mocno pod koniec grudnia, kiedy niespodziewanie pojawił się projekt rozporządzenia przesuwający ten obowiązek na 2020 rok. Na przykład władze Warszawy są mocno niezadowolone z takiej zmiany na ostatnią chwilę, bo zdążyły już przygotować się do nowych przepisów i ponieść związane z tym koszty. Jedno jest pewne - kary za brak segregacji śmieci wzrosną drastycznie, nawet czterokrotnie.

Polityka cenowa rządu

Ekonomiści BOŚ podkreślają wpływ polityki na kształtowanie się cen niektórych produktów i usług w Polsce. "Zakładamy, że w roku wyborczym cały czas będzie utrzymywało się ograniczone przyzwolenie polityczne dla wyższej skali wzrostu cen w grupie pozostałych dóbr i usług o wysokim wpływie decyzji administracyjnych na ceny (komunikacja miejska, edukacja, opłaty związane z mieszkaniem). W takim kierunku będzie także oddziaływać sygnalizowane ograniczenie podwyżek cen energii elektrycznej dla samorządów" – piszą w raporcie.

Czytaj też: Janusz Steinhoff: Ceny energii wzrosną. "Ustawa pisana na kolanie. Kpina z parlamentaryzmu"

Więcej o:
Komentarze (61)
Co zdrożeje w 2019 roku? Ceny chleba mogą wzrosnąć najszybciej od ośmiu lat, ale obniżki też będą
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 20 razy 12

    Czyli PEŁNY powrót do PRL !
    Bo jak wówczas pisał np. "Express Wieczorny", to: spodnie opadły, w rajstopach coś drgnęło, kiełbasa poszła w górę, a jaja się wahają, he, he...

  • mistermadmat

    Oceniono 19 razy 9

    A jak z dostępnością sznurka do snopowiązałek i papieru toaletowgo i czy towarzysze z Pzpr IS wizytowali PGR-y????

  • spyderman2

    Oceniono 16 razy 8

    w komuszej pisowskiej polsce dobrobyt jak za prl:
    - ceny prądu, paliwa i żywności zdrożeją
    - lokomotywy stanieją

  • kemor234

    Oceniono 14 razy 8

    "...kary za brak segregacji śmieci wzrosną drastycznie, nawet czterokrotnie."
    JAKIE KARY ???? ZA CO ??? TO JAWNE ZŁODZIEJSTWO !!!!!
    A może powinno być tak ?
    Firma odbiera śmieci i bierze X zł/t. Śmieci te poddawane są m/in recyclingowi, z czego firma ma zysk.
    Jeżeli więc odbiera śmieci posegregowane, to powinna OBNIŻYĆ CENĘ ZA WYWÓZ !!!!!!!!!!

  • def11

    Oceniono 17 razy 5

    2019 to rok wyborczy, PiS zrobi wszystko, nie patrząc na spotęgowane do poniesienia w przyszłości koszty takiej populistycznej polityki, by nic istotnego dla suwerena nie drożało.
    Kaczyński to fanatyk polityczny, nie interesują go koszty i psucie państwa, liczy się cel którym jest wizja nacjonalistycznego państwa poza UE.

  • mcguirre

    Oceniono 6 razy 4

    Pan parapremier wytykał rządowi PO ogromne podwyżki i jednocześnie chwalił się jak to jest pięknie teraz. To mam do pana pytanie, dlaczego za te same weekendowe zakupy płace teraz około 70 zł więcej niż trzy lata temu ? Dlaczego opłaty za mieszkanie wzrosły o 150 zł ? To już wychodzi średnio około 450 zł miesięcznie. Nie liczę innych, paliwa, dopłat, opłat, danin i chgw co jeszcze. Wyjdzie z sześć stów miesięcznie więcej. Faktycznie, jesteście zaje....ści.

  • sawicki.wroc

    Oceniono 8 razy 2

    Jak pisałem wiele razy na tym forum mamy niestety społeczeństwo przysłowiowych Januszów i Grażynek - po prostu ludzi którym nie chce się myśleć bo to za trudne i wymaga jednak mimo wszystko pewnego wysiłku. Nie oszukujmy się bo to droga donikąd. Sporą część naszego społeczeństwa stanowią ludzie tacy jak Fredek Kiepski. Oni często bez zastrzeżeń akceptowali rządy Partii w czasach slusznie uznanych za minione. Dlaczego? Ano dlatego że mieli dach nad głową i miskę ciepłej zupy. A ponadto gorzałka też była - reszta nie miała znaczenia. Takim ludziom można obiecać wszystko i niestety uwierzą w każdą bzdurę. Dlatego czarno to widzę. Obawiam się że Kaczor wygra kolejne wybory.
    A tak zupełnie na marginesie. Przeraża mnie to że dystans cywilizacyjny między naszym narodem a narodami Zachodniej Europy zamiast maleć powiększa się. Niestety Szanowni Państwo nie gonimy Europy tylko idziemy w przeciwnym kierunku. Ale tak między Bogiem a prawdą to wcale nie jest zabawne - ewidentnie marnujemy kolejną szansę którą dostaliśmy od historii.
    To po prostu jest chore. Czy my Polacy zawsze sami musimy się pogrążyć? No właśnie - czy stereotyp że Polacy to ludzie niepoważni już nigdy nie zaniknie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX