Były członek RPP o zarobkach w NBP. Dymisja Glapińskiego? "Byłaby oczyszczeniem"

Ta dymisja powinna być bardzo poważnie przygotowana. Sprawy zaszły tak daleko, że byłaby oczyszczeniem sytuacji - mówi profesor Marian Noga, były członek Rady Polityki Pieniężnej w rozmowie z Next.gazeta.pl.

Czy według Pana wynagrodzenia w NBP powinny być w stu procentach jawne?

Wynagrodzenia w NBP powinny być jawne od początku do końca. W czasach, gdy byłem członkiem RPP, czyli pracowałem w NBP, to były bardzo precyzyjne przepisy dotyczące wynagradzania. Wynagrodzenie członka RPP było równe pensji wiceprezesa banku. Nie była podana konkretna kwota, więc, jak się zmieniało wynagrodzenie wiceprezesa, to zmieniało się także moje wynagrodzenie.

Czytaj też: Prezes NBP: "Boję się Boga, ale poza tym niczego". Afera KNF ma mieć związek z przyjęciem euro

Skoro jest Pan za jawnością, to czy zdradzi Pan jakie to były pieniądze?

Na początku to było 22 tysiące złotych brutto, a na końcu kadencji 27 tys. zł brutto.

Czyli trzy razy mniej niż Pani, która jest dziś w NBP dyrektorem komunikacji.

Absolutnie nie jest to prawidłowo ustawiona stawka wynagrodzenia. Dyrektor działu komunikacji powinien zarabiać mniej niż wiceprezes. Powinna być jakaś hierarchia. Płace powinny być ustawione według pozycji w top managemencie banku.

Profesor Marek Belka powiedział, że za jego kadencji dyrektorzy banku zarabiali bardzo dobrze, ale to była połowa tej sumy, którą dziś zarabiają dyrektorzy. Nie mam prawa nie wierzyć panu profesorowi. To nie jest tak jak się mówi dziś półgębkiem, że tyle, ile dziś zarabiają dyrektorzy w NBP, tyle zarabiali dyrektorzy za czasów Belki.

Nie półgębkiem, bo prezydent powiedział, że to co się dzieje w NBP to efekt polityki kadrowo-płacowej NBP, która została wprowadzona za czasów Marka Belki.

Prezydent z jednej strony chce jawności płac, a z drugiej daje do zrozumienia, że to efekt polityki poprzedniego zarządu. To nie jest żaden efekt, bo nie mam prawa nie wierzyć prezesowi Markowi Belce, który mówi, że pensje były o połowie niższe. To się też potwierdza z moimi doświadczeniami z czasów pracy w NBP.

To co obserwujemy, to jest hipokryzja władzy?

Oczywiście. To jest kolejny odcinek tej tragikomedii "wina Tuska". Przy czym Tusk nie ma z tym nic wspólnego, bo Narodowy Bank Polski za poprzednich rządów był niezależną instytucją. W tej tragikomedii można powiedzieć, że to teraz jest "wina Belki". Według mnie wyjście jest jedno. Teraz trzeba położyć karty na stół, inaczej tego nie rozstrzygniemy.

Ale rząd mówi, że państwo powinno być tanie, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy, że wystarczy nie kraść itd.

To jest oczywiście hipokryzja. Ja powiem więcej, my mamy teraz do czynienia z paranoją polityczną i paranoją ekonomiczną.   

Prezydent zapytany o wynagrodzenia w NBP odpowiada, że może tylko pozazdrościć?

Pan prezydent zarabia dwa razy mniej. Dla mnie to była wyraźna ironia ze strony prezydenta. Jednak w tym przypadku ironia nie jest pozytywna, ale pejoratywna.

Co powinien zrobić profesor Adam Glapiński? Podać się do dymisji, bo tego domaga się opozycja?

Nie tylko z powodu wynagrodzeń w NBP. Jest problem, że to jest bardzo delikatna materia, bo podanie się dymisji prezesa NBP może wywołać turbulencje na rynku finansowym. Ta dymisja powinna być bardzo poważnie przygotowana. Sprawy zaszły tak daleko, że dymisja Adama Glapińskiego byłaby oczyszczeniem sytuacji, a z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że może na przykład osłabić się złoty. To bardzo delikatna sprawa.

Ale z drugiej strony wizerunek NBP zawsze był chroniony i powinien być nieskazitelny.

W banku jest tzw. wskaźnik reputacji, żeby ten wskaźnik poprawić rzeczywiście dymisja by pomogła.

MIECZYSŁAW MICHALAK

Prof. Marian Noga, od 2004 do 2010 członek Rady Polityki Pieniężnej.

Więcej o:
Komentarze (144)
Prof. Noga zdradza swoje zarobki w NBP. Dymisja Glapińskiego? "Byłaby oczyszczeniem"
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 47 razy 45

    Nie mogą mu nic poważnego zrobić - bo wie za dużo o mechanizmach finansowania PiS ...

  • remo29

    Oceniono 46 razy 44

    Do tego trzeba mieć odrobinę przyzwoitości i honoru. Cham nie ma ani jednego, ani drugiego.

  • falbor

    Oceniono 50 razy 44

    A słyszał ktoś, żeby jakiś PISowiec, choćby najbardziej skompromitowany, kiedykolwiek sam podał się do dymisji..?

  • andrew1507

    Oceniono 37 razy 37

    Oto moja diagnoza Polski.
    Otóż mamy skrajną prawicę kato-komunistyczno-nacjonalistyczną, która w żaden sposób nie posiada koniecznych przymiotów do sprawowania rządów. Nie posiada ona intelektualnego zaplecza i moralnych przywódców.
    Jej elity są to miernoty intelektualne o podejrzanej moralności i braku takiej normalnej
    ludzkiej przyzwoitości. Otrzymali oni większość parlamentarną dzięki zbiegowi pewnych przypadków
    a większość ta nie upoważnia ich do zmiany Konstytucji.
    Teraz widać jak na dłoni, że doprowadzają oni Polskę do ruiny i rozgrabiają Polske a ponadto grozi nam ponowne uzależnienie od imperialnej Rosji.
    Polski pacjent jest bardzo chory ma gorączkę i jest otumaniony.
    Teraz jest jeszcze czas na rezygnację z prawicowego projektu i postawienie na liberalno-lewicową opcję i przepędzenie innych szatanow z pismafii.
    Niestety nie ma już czasu na czekanie, aż pacjent sam wydobrzeje, gorączka spadnie i otrzeźwieje on samoistnie.
    Obecnie każdy dzień się liczy i oby już nie było za późno.
    Domagajmy sie nowych wyborów i delegalizacji PiS , które obaliło konstytucyjny ustrój świeckiego i
    demokratycznego Państwa Polskiego.
    To co mamy obecnie to dyktatura w stylu faszystowsko-komunistycznym, gdzie Konstytucja już przestała obowiązywać a państwo jest państwem bezprawia i niesprawidliwośći, ukierunkowanym na
    zabezpieczenie poglądów zwykłego posła Kaczyńskiego( zatem tyrana). A jego akolici prześcigają
    w sprawieniu jak najwyższej ekstazy tyrana. To widać w TVPiS na oficjalnych spotkaniach i podczas
    spotkań w gronie akolitów. To powinno być rozliczone już w niedalekiej przyszłośći. Nie ustajmy w spowodowaniu aby ten dzień był coraz bliżej......o czym szumią ścięte drzewa. Szumią i szumią.....
    szumią... I idą po pisiatą zgraje tak jak u Szekspira.....

  • signum_t

    Oceniono 32 razy 32

    A Glapinski ma pewnie mocny dupochron w postaci papierow z czasów PC i Telegrafu i go nikt nie ruszy...

  • justas32

    Oceniono 36 razy 32

    Podziwiam ludzi którzy potrafią tak kraść bez mrugnięcia okiem. Ja bym tak nie potrafił ...

  • aietes

    Oceniono 31 razy 31

    glapiński musiałby zgwałcic i zamordować 3 10-letnie dziewczynki, aby pisowcy i solidarna Polska uznali, że powinien podać się do dymisji. duda i takby mówil, że to wina Belki.
    Spółka Srebrna duzo glapinskiemu zawdzięcza.

  • tacx

    Oceniono 29 razy 27

    A ktyo to jest glapiński? Porównajcie jego karierę, doświadczenie z doświadczeniami szefów zachodnich bankow centralnych i wyjdzie że w świecie finansów jest to wielke zero. zero bo ma zero doswiadczenia na miedzynarodowym rynku kapitałowym i inwestycyjnym. O pracy w bankach międzynarodowych iinstytucjach typi BIS czy IMF nie wspomne. ale niestty to typowo polska przypadłość ze na szefa NBP bierze się polityka a nie fachowca. Anglicy wzięli Kanadyjczyka . I to takiego,który wcześniej kierował Bank of Canada więc to tak jakby w Polsce szefem NBP został jakiś były szef banku centralnego Czech, Węgier czy podobnych nam państw. Zdrada normalnie. Szpion.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX