Tesco zamknie ponad 30 sklepów w Polsce, w tym dwa w Warszawie. Do zwolnienia 1300 osób

Tesco podało, że zamknie 32 nierentowne sklepy w Polsce. To już kolejny taki krok, w ubiegłym roku zlikwidowało 16 sklepów. Prezes Tesco nie wykluczał jesienią, że sieć może sprzedać swój polski biznes, na razie jednak skupia się na planie naprawczym. Ten plan zakłada też niestety zwolnienia.

Tesco chce zlikwidować kolejne sklepy w ramach działań, które mają poprawić konkurencyjność i zyskowność sieci w Polsce. Zamknięcie 32 nierentownych placówek ma zmniejszyć koszty operacyjne.

Tesco walczy o naprawę biznesu w Polsce

- Stale analizujemy nasze placówki i podejmujemy odpowiednie decyzje, gdy nie widzimy możliwości poprawy rentowności sklepów. To decyzje trudne, ale niezbędne w sytuacji, gdy straty generowane przez te sklepy wpływają negatywnie na poziom zyskowności całej firmy w Polsce - mówi cytowany w komunikacie Martin Behan, dyrektor zarządzający Tesco Polska.

Chodzi o sklepy w całej Polsce. Oto ich pełna lista:

Bochnia Proszowska
Bytom Tarnogórska
Częstochowa Sabinowska
Dąbrowa Tarnowska Sucharskiego
Grudziądz Wyspiańskiego
Kluczbork Byczyńska
Kłodawa Gorzowska 700-lecia
Kolbuszowa Tarnobrzeska
Łapy Sikorskiego
Łódź Natalii
Maków Mazowiecki Pułaskiego
Ostrów Wielkopolski Majorka
Parczew Harcerska
Piła Wyspiańskiego
Pleszew Sienkiewicza
Polkowice Młyńska
Rawa Mazowiecka Konstytucji
Rawicz Kamińskiego
Ropczyce Grunwaldzka
Rumia Wybickiego
Skarżysko Kamienna Piłsudskiego
Skarżysko Kamienna Spółdzielcza
Skoczów Fabryczna
Świebodzice Wałbrzyska
Tczew Armii Krajowej
Toruń Wapienna
Turek Konińska
Warszawa Fieldorfa 37
Warszawa Sosnkowskiego
Wodzisław Śląski 26 Marca
Zgierz Łódzka
Żabno Tarnowska

Tesco zwolni do 1300 osób

Sieć w komunikacie prasowym nie podaje, ile osób jest zatrudnionych w przeznaczonych do zamknięcia placówkach i ile może swoją pracę stracić. Zapewnia jednak o "odpowiednim wsparciu". "Gdzie tylko to możliwe, będziemy starali się zaoferować inne, alternatywne stanowiska osobom skłonnym do zmiany miejsca czy stanowiska pracy" - mówi Martin Behan.

Więcej ujawniają związkowcy. NSZZ "Solidarność" podaje, że 10 stycznia dostała zawiadomienie od Tesco dotyczące zwolnień grupowych w związku z zamknięciem wymienionych powyżej sklepów. Zwolnienia mają objąć maksymalnie 1125 osób na stanowiskach podstawowych oraz maksymalnie 175 osób ze stanowisk sprawowania nadzoru nad pracownikami. Łącznie pracę w Tesco może stracić nawet 1300 osób. Przy okazji Tesco podaje, że zatrudnia w Polsce ogółem około 20 000 pracowników. Zwolnienia grupowe mają zostać przeprowadzone między 1 lutego a 31 marca tego roku.

Trudny polski rynek dla Tesco

W ubiegłym roku Tesco informowało o zamknięciu 16 sklepów w Polsce - trzech w czerwcu i 13 w sierpniu. Brytyjska firma globalnie radzi sobie całkiem nieźle. Dziś pochwaliła się wynikami sprzedaży w ostatnim sezonie świątecznym, które biją na głowę konkurencję na Wyspach.

W trzecim kwartale roku finansowego 2018/2019 cała grupa zwiększyła sprzedaż o 0,5 proc, w tym w Wielkiej Brytanii i Irlandii o 1,9 proc. Mocno ciąży Azja - spadek sprzedaży o 8 proc. - oraz Europa Centralna - minus 3 proc., a w ciągu 19 tygodni minus 2,8 proc. Z tym, że, gdyby z tego drugiego regionu wyłączyć Polskę, byłyby wzrosty. Tesco w oficjalnym raporcie wynikowym podaje, że w naszym kraju negatywnie na sprzedaży odbija się zakaz handlu w niedziele, wspomina też o "dodatkowym święcie państwowym, wprowadzonym w krótkim czasie" - zapewne chodzi tutaj o 12 listopada.

Wyniki TescoWyniki Tesco źródło: komunikat Tesco Plc.

W październiku prezes grupy Tesco Dave Lewis mówił, że nie wyklucza sprzedaży polskiego biznesu, jeśli trafiłby się kupiec. Podkreślał jednocześnie, że na razie skupia się na planie naprawczym.

Więcej o:
Komentarze (143)
Tesco zamknie ponad 30 sklepów w Polsce, w tym dwa w Warszawie. Do zwolnienia 1300 osób
Zaloguj się
  • hans_gl

    Oceniono 56 razy 46

    Widzę solidne spięcie tyłków u PIStrolli... Nie martwcie się, jeszcze kilka dobrych PiSowskich pomysłów jak niedzielny zakaz i z innych sklepów poleci na bruk kolejne 1300 głów... Widzę, że bardzo się cieszą z tego, że nie musać pracować w niedzielę (i przy okazji w inne dni też)

  • moni_la

    Oceniono 32 razy 26

    Cieszcie się ,jeszcze chwilę wolnymi niedzielami , inne markety pójdą też pod młotek a polaczki na bezrobocie. Będziecie mieć całe tygodnie i miesiące wolne od pracy tylko za co żyć to już nikt nie wie.

  • wyboga

    Oceniono 19 razy 17

    "Gratulacje" dla byłego ZOMOwca, obecnie superdziałacza solidarności i jego przyziemnych przydupasów.

  • laszczyny

    Oceniono 29 razy 17

    Wstawania z kolan c.d.
    Nawet handel na was leje PISoBOLSZEWICKIE miernoty, oszuści i złodzieje.

    Pozdrowienia z KNF,NBP, SKOK-ów, Janowa Podlaskiego itd.

  • drugiepietro

    Oceniono 13 razy 13

    Co tam 1300 osób bez pracy, skoro udało się zlikwidować prawie wszystkie niedziele handlowe, a te które zostały jeszcze w tym roku, w przyszłym już przestaną istnieć.

  • zigzaur

    Oceniono 21 razy 13

    Jeden jest tylko sposób na uzdrowienie handlu detalicznego: zwiększać sprzedaż. A to można zrobić tylko przez przyciągnięcie klienta a nie jego odstraszanie. Co należy zrobić:
    1. Pełna obsada kas, żeby nie było kolejek.
    2. Zwiększenie asortymentu.
    3. Schludność i estetyka - chociażby myć kosze.

  • fruqo3

    Oceniono 19 razy 11

    Zwolnieni pracownicy którzy głosowali na PiS powinni być pozbawieni wszelkich zasiłków. Niech im Jarosław da żreć.

  • laszczyny

    Oceniono 14 razy 10

    Kraj kwitnącej ordynarnej PISoBOLSZEWII he he.

    Kundelki dają głos, miło ten kwik słyszeć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX