NIK skontrolowała NBP. Darmowa kawiarnia dla pracowników. 2 tys. zł na napoje każdego dnia

Najwyższa Izba Kontroli odwiedziła Narodowy Bank Polski. Większych zastrzeżeń do pracy NBP nie ma. Wątpliwość budzi kawiarnia, w której pracownicy za kawę i soki nie płacą. Według NIK to niegospodarne.

"Niecelowy i niegospodarny" - tak o jednym z wydatków Narodowego Banku Polskiego napisali inspektorzy w raporcie pokontrolnym, do którego dotarł serwis Money.pl. Chodzi o darmową kawiarnię dla pracowników i gości. Zatrudnieni w Banku, a także osoby zaproszone do instytucji, mogą bez żadnych opłat napić się kawy, herbaty czy soku. 

Według NIK wydanie na ten cel trzech milionów złotych w ciągu czterech lat nie zostało należycie uzasadnione. Średnio wydatki na napoje wynoszą bowiem średnio 2 tys. zł. dziennie. Umowę na świadczenie usług z zewnętrzną firmą zawarto w zeszłym roku. 

NBP tłumaczy

Narodowy Bank Polski uruchomienie kawiarni o powierzchni 250 metrów kwadratowych tłumaczy dbałością o służbowy sprzęt. Możliwość wypicia napoju w osobnym pomieszczeniu miało zmniejszyć ryzyko zalania komputerów.  W kawiarni odbywają się też spotkania służbowe. Według NIK nie jest to jednak wystarczający powód, by nie pobierać opłat za napoje, szczególnie w obliczu zarobków, które w NBP wynoszą średnio 10 tys. zł.

Czytaj też: Były członek RPP o zarobkach w NBP. Dymisja Glapińskiego? "Byłaby oczyszczeniem"

Brak większych zastrzeżeń

Jak podkreśla NIK, cytowany przez Money, zdecydowana większość działań Banku była oceniana pozytywnie. Inspektorzy nie zakwestionował siatki płac, wynagrodzeń lub struktury wewnętrznej NBP. 

Jeśli chcesz wesprzeć WOŚP z Gazeta.pl, KLIKNIJ TUTAJ. Zbieramy na zakup sprzętu dla szpitali dziecięcych

Więcej o:
Komentarze (282)
NIK skontrolowała NBP. Darmowa kawiarnia dla pracowników. 2 tys. zł na napoje każdego dnia
Zaloguj się
  • bjern

    Oceniono 23 razy -17

    PO jadła i piła też w sumie za darmo, płacąc kartami służbowymi, jak na przykład Radek i inni przyjaciele Sowy. A panisko Donek Tusk to nawet cygara i garnitury miał "służbowe"...

  • sebastian100

    Oceniono 15 razy -11

    Tyle co oni wydają na ciasteczka i kawe to tyle samo co płaca w Brukseli D. Tuskowi za ich roznoszenie

  • 43norbert

    Oceniono 12 razy -10

    A dlaczego to pan Kwiatkowski nie kontrolowal tej i innych instytucji za czasow chazara Rostowskiego i antypolaka Tuska. Dziwie sie tylko temu ze pan Kwiatkowski majac zarzuty prokuratorskie nadal pelni funkcje prezesa NIK. Ta hucpa to nic innego tylko po to, aby przylozyc PIS-owi. Polacy zacznijcie wreszcie myslec!

  • janek1928

    Oceniono 14 razy -8

    Obiektywizm NIK pod rządami byłego ministra (nie)sprawiedliwości w rządzie Tuska wart tyle co słowa Schetyny - czyli nic.

  • komentator.81

    Oceniono 14 razy -8

    "skandal" na miarę DORSZA PITERY.

    To co jest codziennością w korporacyjnych biurach w Krakowie, Gdansku czy Wroclawiu ,

    w NAJWIĘKSZYM POLSKIM BANKU, w stolicy jest ... ROZRZUTNOŚCIA???

  • tojestbardzoproste

    Oceniono 12 razy -8

    Czyli jak widać za PO były tam podobne obyczaje!
    (Kontrola do 4lat wstecz)

    Jest więc szansa, że ten rząd zmieni te patologię...

  • xrafael

    Oceniono 12 razy -8

    Musieli cos wymyslec na 1 str to doyeb sie do kawy ... w firmach normalnie coffe smofi jucyy za darmo ... przynajmniej tam gdzie ja pracowalem

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 14 razy -8

    3 młn w ciągu 4 lat to 2015-2018. Kawiarnię zatem Glapinski zastal już z NBP.
    Swoją drogą miejsce spotkań wewnątrz budynku NBP z zapewnioną kawą i dyskrecją nie jest wcale złym pomysłem. Lepszym już sowa albo pędzące króliki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX