W 2019 inflacja wzrośnie? Ekonomista rozwiewa wątpliwości. "Trochę nas irytuje używanie słowa drożyzna"

- My się trzymamy tego, co pokazuje GUS. Nie ma drożyzny - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku. - Inflacji nie powinniśmy się jako konsumenci bać, ale są ryzyka dla gospodarki Polski, wzrost PKB spowolni - uważa ekspert. Pytamy też, co się stanie z budżetem po bardzo dobrym dla finansów państwa 2018 roku.

- Trochę nas irytuje używanie słowa "drożyzna" - przyznaje Ernest Pytlarczyk. Według najnowszych, oficjalnych danych GUS, inflacja w grudniu wyniosła 1,1 proc. O tyle wzrosły ceny ogółem w porównaniu z grudniem poprzedniego roku.

Ceny rosną powoli. Jaka inflacja w tym roku?

- Ta percepcja drożyzny dla niektórych może wynikać z tego, że obserwują jakąś bardzo dziwną klasę produktów. Polakom generalnie się poprawiło w ostatnich latach i zaczynamy konsumować towary z trochę innych półek - wyjaśnia ekspert.

Jeśli chodzi o inflację w tym roku, to jego zdaniem jest dużo niepewności związanej z tym, co będzie z cenami prądu. Nawet sam GUS nie wie, jak styczeń będzie wyglądać.

PKB Polski z ryzykiem spowolnienia

Polska gospodarka jednak ma przed sobą ryzyka, szczególnie te przychodzące z zewnątrz. - Przełom roku będzie słaby dla gospodarki, i globalnej, i europejskiej – uważa główny ekonomista mBanku. Mówi też, co według niego oznacza to dla polskiej gospodarki, ilu Ukraińców wyjedzie z Polski do Niemiec, jak będzie wyglądać wzrost PKB oraz czy polski budżet zanotuje wreszcie nadwyżkę. Szczegóły w wywiadzie.

Więcej o:
Komentarze (97)
W 2019 inflacja wzrośnie? Ekonomista rozwiewa wątpliwości. "Trochę nas irytuje używanie słowa drożyzna"
Zaloguj się
  • ko_mentator

    Oceniono 39 razy 29

    Pana specjalistę, wierzącego w cyferki z GUSu, zapraszam do sklepu spożywczego lub do warzywniaka. Niech zabierze ze sobą 30 zł, które wystarczały 3 lata temu i zrobi sobie szelfie przy kasie.

  • yulek_cezar

    Oceniono 22 razy 18

    Jeśli ktoś na średniej krajowej wydaje 80% swojego budżetu na jedzenie i to jedzenie mu drożeje z roku na rok o 10 albo i więcej procent to dla niego to jest drożyzna. Co go obchodzi, że od lat ceny telewizorów utrzymują się na tym samym poziomie? Jego struktura wydatków nie ma odwzorowania w oficjalnym sposobie wyliczania inflacji.

    Może pora by GUS zaczął podawać inflację podzieloną na przedziały z różną strukturą wydatków bo zupełnie inaczej wyglądają wydatki kogoś na rencie, na średniej krajowej czy dyrektora narodowego banku polskiego? Jedzenie drożeje z roku na rok, emeryci wydają większość swoich emerytur na jedzenie, a ich emerytury są waloryzowane tak, jakby wynosiły tyle co pensja prezesa banku. To nie jest sprawiedliwe.

  • kamuimac

    Oceniono 26 razy 16

    no irytuje irytuje - w końcu towarzysz jarosław kazał żeby GUS wykazał inflacje na poziomie 1 % a te uparte sklepy podnoszą ceny rok w rok po 10-15% proc . też bym był zirytowany jakbym musiał tyle nakombinować co oni .

  • wkkr

    Oceniono 16 razy 14

    Moja bardzo dziwna klasa produktów to:
    Chleb, masło, ziemniaki, buraki, jabłka, sery biały i żółty, jaja, marchew, cebula itp.
    Kiedyś (przed "dobrą" zmianą) na sobotnie zakupy wystarczająco mi 50zl. Dziś stówka pęka bez najmniejszego problemu.
    I tyle w temacie panie ekonomisto z bożej łaski.

  • kertog123

    Oceniono 20 razy 14

    Kilogram pora 8zł, pietruszki 8zł. Ryby - ze 40% droższe. Masło, nabial, jajka.
    Jak ktos już pisał - jak sie zarabia w wawce ze 30 tys to sie nie zauważa cen pietruszki czy ryb sa z kosmosu.
    Inna sprawa, że wiarygodność danych z GUS pod rządami PISu jest taka sama jak z TVPis czy RussiaToday

  • tumaxer

    Oceniono 18 razy 14

    Ceny jedzenia i rachunki wzrosną trzykrotnie, ale za to stanieją lokomotywy i średnio nie będzie drożyzny.

  • qwerfvcxzasd3

    Oceniono 15 razy 11

    "- My się trzymamy tego, co pokazuje GUS. Nie ma drożyzny - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku."

    mBank wysyłając kogoś takiego do mediów popełnia wizerunkowe samobójstwo. Po co mówić takie bzdury.
    Nie wiem, sa niemieckim bankiem, moze dlatego tak jak RMF wchodza w dudę PIS, bo boją się nacjonalizacji?
    Każdy kto płaci rachunki i robi zakupy doskonale wie, że ceny skoczyły o 10-20%

  • notremak

    Oceniono 11 razy 9

    Użyteczny idiota pissu, tym razem "ekspert" Pytlarczyk.
    Jeśli ma żonę, to niech ją spyta o ceny, a wtedy opowie temu użytecznemu piss-idiocie o piss-drożyźnie!
    Ze statystką można cuda robić. Jak Jaś włoży Małgosi palec w ucho, to i Jaś będzie miał palec w uchu, i Małgosia będzie miała palec w uchu.

  • 2krzychok

    Oceniono 11 razy 9

    "My się trzymamy tego, co pokazuje GUS."
    A ja się trzymam tego co widzę na paragonach sklepowych.
    Jest DROŻYZNA!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX