Zakaz handlu miał być bardziej restrykcyjny. PiS wstrzymuje prace nad ustawą. Przez jedną analizę

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że PiS uszczelni ustawę o zakazie handlu w niedziele. Z opinii Biura Analiz wynika jednak, że zakaz należałoby poluzować, a nie zaostrzyć. Dlatego PiS wstrzymuje prace nad nowelizacją.

Sejm wstrzymuje prace nad nowelizacją ustawy o zakazie handlu. Jak wyjaśnił poseł PiS Janusz Śniadek w rozmowie z "Rzeczpospolitą", projekt nie będzie procedowany na obecnym posiedzeniu Sejmu. Najprawdopodobniej nie trafi również pod obrady w lutym.

PiS wstrzymuje prace nad bardziej restrykcyjnym zakazem handlu. Dobitne wnioski sejmowej analizy

Decyzja Prawa i Sprawiedliwości jest najprawdopodobniej konsekwencją opinii, jaką na temat zakazu handlu wystawiło Biuro Analiz Sejmowych. Dokument, do którego jako pierwsze dotarły Wiadomości Handlowe, bazuje na wielu analizach skutków wprowadzenia ustawy. Wbrew oczekiwaniom rządu zakaz handlu nie przyczynia się do powstawania nowych miejsc pracy, nie pomaga małym sklepom, a wręcz nieznacznie im szkodzi, oraz wzmacnia pozycję dużych graczy, takich jak dyskonty.

Wyborcy PiS liczą na zakupy w niedziele

Największym zarzutem wobec zakazu handlu jest fakt, że wyborcy go nie chcą. W tym zwolennicy PiS - 42 proc. z nich życzy sobie, by w przyszłości niedzielne obostrzenia zostały zniesione, wynika z ostatniego badania Biura Analiz Sejmowych.

Od stycznia bieżącego roku niedziel z zakazem handlu przybyło - zakupów nie zrobimy już w trzy, a nie dwie niedziele, jak było w 2018 r. Za rok przepisy obejmą już wszystkie niedziele. Blisko 78 proc. badanych się temu sprzeciwia. 

Sklepy dalej będą placówkami pocztowymi

Jednym z głównych zadań nowelizacji było uszczelnienie przepisów. Ustawodawcy zależało przede wszystkim na tym, by sklepy spożywcze nie mogły wykorzystywać statusu placówki pocztowej do prowadzenia działalności w niedziele niehandlowe. Dziś przepisy na to pozwalają i to bez jakiegokolwiek naciągania prawa. W nowelizacji miało zostać wprowadzone pojęcie przeważającej działalności. Dzięki temu w niedziele objęte zakazem pracowałby tylko "prawdziwe" poczty. 

Czytaj też: Zakaz handlu, a Biedronka zwiększa sprzedaż. "2018 był wymagającym rokiem"

Ze wstrzymania prac nad nowelizacją z pewnością nie będzie zadowolona "Solidarność". Związkowcy mieli bowiem szereg innych postulatów - np. obowiązywanie zakazu od godziny 22 w sobotę do 5 rano w poniedziałek. Czy PiS zdecyduje się jednak na łagodzenie wprowadzonych przez siebie przepisów? W roku wyborczym wszystko może się zdarzyć. 

Więcej o:
Komentarze (147)
Zakaz handlu miał być bardziej restrykcyjny. PiS wstrzymuje prace nad ustawą. Przez jedną analizę
Zaloguj się
  • c.t.k

    Oceniono 75 razy 67

    Galerie nie dokonują aż takich zmian w mózgu,jak "miejsca kultu".
    W jedną niedzielę sklepy zamknięte,w drugą kościoły.....klecha też człowiek/?/ i nie może tak być ,żeby w każdą niedzielę dzieci ojca nie widziały.

  • ochujek

    Oceniono 65 razy 57

    Ten zakaz to głupota. Nie ma przymusu pracy. Związkowcy są hamulcem gospodarki. Władza klęczy przed klechami. Widzieliśmy to u Rydzyka. Władza chroni w internecie "dobre imię" zbrodniarzy w sutannach. Ukrywający zboków po innych parafiach są bezkarni. Wojtyła tak nakazał. Nasze dzieci nie są chronione przed sutannowymi zbrodniarzami.

  • anty-oszolom

    Oceniono 58 razy 56

    Brawo!!!! Tylko ludzie myślący mówili to przed wprowadzeniem tej głupoty w zeszłym roku. Ale bezmózgi z piSSu ślepo wierzyły (i wierzą) jaśnie zgniłozębemu kurdupelkowi.

  • moriach

    Oceniono 46 razy 44

    Od samego początku wprowadzenia obostrzeń byłam zdania, że niedziele bez handlu to wylewanie dziecka z kąpielą. Wystarczy w przepisach zawrzeć, że każdy pracownik ma mieć dwie niedziele wolne w miesiącu i odpowiednio ułożyć grafik. Na osłodę można dorzucić nieco wyższe płace w niedziele. Naprawdę jest spora grupa ludzi, którzy chcą pracować w weekendy bo tylko wtedy mogą (np. studenci dzienni) a także ci, którzy chętnie skorzystają wolnego w tygodniu w zamian za pracującą niedzielę (można załatwić coś w urzędzie, iść spokojnie do fryzjera czy zwyczajnie odpocząć).

  • rascal76

    Oceniono 43 razy 41

    Rydzyk z inwestorem od Żabki wchodzi we współpracę i od razu prace nad projektem uszczelnienia są wstrzymane. Nie ma innej przyczyny.

  • dziurowice

    Oceniono 35 razy 33

    Kiedy dotrze do tych mędrców z PiS że związkowcy to nieroby. Paranoja by państwo które żyje z gospodarki płaciło krzykliwym cwaniakom za wymyślanie kolejnych żądań i przywilejów. Fajna robota. Przywileje które nic nie dają pracownikom a ludziom utrudniają życie.
    Wynocha za bramy firm i utrzymywać się ze składek - taki test na poparcie u członków. Szybko będzie spokój.

  • wujekdolf

    Oceniono 34 razy 32

    czy jakikolwiek zakaz nie powoduje wręcz chęci do jego ominięcia? strasznie głupkowate pomysły ma ta "władza".

  • matatjahu

    Oceniono 33 razy 31

    przyczyna jest inna. przed zakazem rodziny wybierały się najpierw do kościoła, a potem na zakupy. teraz często jest tak, że ani tu ani tu...więc kasa sie nie zgadza i to nie w marketach i centrach handlowych...

  • korcia2000

    Oceniono 31 razy 31

    Prosta sprawa. Zbliżają się wybory a restrykcje wobec handlu w niedziele mają coraz więcej przeciwników, nawet wśród członków PiS-u. Ponadto szkodzą gospodarce. Tę lekcję Węgrzy przerobili już wcześniej i wycofali się po roku!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX