Więcej Polaków nie popiera zakazu handlu w niedzielę. "To ja chcę mieć prawo wyboru dnia zakupów"

Firma badawcza Maison & Partners opublikowała wyniki badania zleconego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Wynika z niego, że mniej Polaków popiera zakaz handlu w niedzielę. A co Wy sądzicie na jego temat?

- Liczba osób popierających zakaz handlu w niedzielę spadła w grudniu o 3 punkty proc. w stosunku do wyników badań z listopada i obecnie wynosi 28 proc. - podała prof. Dominika Maison, prezes firmy Maison & Partners.

Blisko 70 proc. respondentów uważa ograniczenie handlu w niedzielę za naruszenie ich swobody konsumenckiej. Co ciekawe, 61 proc. badanych podkreśla, że każdy pracownik ma prawo do wolnej niedzieli.

Różny odbiór zakazu widać też w komentarzach czytelników. Jedni zwracają uwagę na ważną dla nich wolność wyboru:

To ja chcę mieć prawo wyboru dnia zakupów, a właściciel, czy warto otwierać w niedziele. A co do pracy, mam pracę w niedzielę i święta, nocą. Jest takie przysłowie "dałeś się na psa, to szczekaj", więc szczekam, bo praca jest kreatywna, dobrze płacą i sprawia mi satysfakcję. Jak przestanie mi się podobać, to ją zmienię, w co wątpię.
Powiedzcie mi, dlaczego jak tylko ktoś się dorwie do władzy, to zaraz próbuje narzucić co wolno, a czego nie, nawet nie tłumacząc. Ja pracuję na własny rachunek i sam sobie ten czas organizuję i nie powiem, bym pracował krócej niż 10 godzin dzienne, czasem też i w niedzielę tylko bardziej umysłowo, dokumentacje, rozliczenia itp. Nie chcesz, to nie pracuj, w czym problem?

Inni podkreślają ograniczenia czasowe w tygodniu oraz nawyki zakupowe. Niektórzy czytelnicy zwrócili ponadto uwagę na osoby dorabiające w weekendy:

Wystarczyło zapisać, że pracownik ma mieć dwie wolne niedziele!!! Lub że sklepy otwarte do np. 18:00. Niedziela to był dzień kiedy kupowałem książki, płyty z muzyką, oglądałem sprzęt RTV, a nie buraki!!! I tu jak sądzę są największe spadki sprzedaży, bo niedziela to dzień kiedy rodzina ma na to czas!!!
Odebrano młodym uczącym się osobom możliwość zarabiania pieniędzy i być może dalszej nauki! Państwo nie powinno się wtrącać do tego, kiedy ktoś chce pracować

Tym z kolei odpowiadają ci, którzy nie wierzą w brak czasu na zakupy:

Jeżeli nie mają czasu w tygodniu, to niech zmienią pracę. W czym problem? To takie trudne? Przecież to samo doradzali kasjerom, którzy pracują w punktach czynnych w niedzielę.
To ograniczenie jest dla ludzi, którzy pracują w handlu, bo byli zmuszani do pracy. Jeśli oni w większości są za pracą w niedziele, to należy zakaz znieść. Ale argument, że ktoś może robić zakupy tylko w niedziele do mnie nie przemawia, niech pracuje w niedziele, a zrobi sobie wolna sobotę i ma załatwione.

Część osób podkreślała też, że być może zakaz pracy w niedzielę powinien dotyczyć również innych branż, a nie tylko handlu:

O co chodzi z tą pracą w niedziele, przecież w Polsce mamy 40-godzinny tydzień pracy, jeśli ktoś pracuje w sobotę i niedzielę to na pewno dostaje 2 dni wolne w tygodniu, za darmo tego nie robi! Kolejna sprawa, argument o tym, że ktoś pracuje. Można pracę zmienić, jeśli taka nie odpowiada, cała reszta jak kierowcy autobusów, kelnerzy strażacy itd. pracują w każdy dzień. Wiec o co chodzi z handlem?

Głos zabrali również obrońcy zakazu. Osoby deklarujące się jako pracownicy sektora handlowego i ich zwolennicy zwrócili uwagę na inne aspekty - choćby etyczne:

Ludzie są wredni. Chcą kupować w niedziele, nie zwracając uwagi, że ktoś musi pracować w niedziele, aby zaspokoić ich próżność. Czy chcieliby oni sami pracować w niedziele?
Drodzy rodacy, czy wam się już w głowach poprzewracało, a gdzie trzecie przykazanie, przecież większość z was deklaruje się ludźmi wierzącymi. Prawie cała Europa zachodnia nie robi zakupów w niedzielę i jakoś to nikomu nie przeszkadza. Jestem bardzo ciekaw, czy jeśli musielibyście sami pracować w niedzielę, to też mielibyście taki pogląd na handel w tym dniu.

Nie zabrakło też głosów krytyki zwracających uwagę na udział Kościoła i religii w kontekście zakazu handlu w niedzielę: 

Przecież od początku w tej ustawie nie chodzi o to, aby zrobić dobrze ludziom, tylko klerowi. Gdyby chcieli zrobić dobrze ludziom, to można było wprowadzić większe stawki za pracę w niedzielę, np. co drugą niedzielę wolną i itp.

Jak widać, Wasze opinie są bardzo zróżnicowane. Bez względu na ocenę samej ustawy oraz sposoby jej wprowadzenia w życie, warto przyjrzeć się argumentacji Czytelników. Znajdziemy racjonalne i ciekawe przykłady zarówno wśród przeciwników, jak zwolenników zakazu handlu w niedzielę.

Więcej o:
Komentarze (216)
Więcej Polaków nie popiera zakazu handlu w niedzielę. "To ja chcę mieć prawo wyboru dnia zakupów"
Zaloguj się
  • swerd

    Oceniono 53 razy 47

    najgorzej to mają księża. każda niedziela robocza. jak spędzać czas z rodzinami??

  • teneas

    Oceniono 35 razy 29

    Nie wiem jaki cel przyświecał wprowadzeniu tej ustawy, ale wiem jaki jest skutek: antagonizacja grup zawodowych. Pozostałe grupy zawodowe nie rozumieją czemu uprzywilejowano tylko pracowników handlu. Pracowników, których dotychczas uważano za najmniej wykwalifikowanych. Nie rozumieją kolejarze, nie rozumieją kierowcy, nie rozumieją pracownicy restauracji, ratownicy medyczni a mundurowi utyskują, że z uprzywilejowanych służb stali się najgorzej traktowana grupą zawodową, pracującą w każdy weekend i każde święta za pieniądze porównywalne do zarobków w Lidlu. Jeżeli założeniem tej reformy był ratunek dla osiedlowych sklepów, to efekt jest odwrotny od zamierzonego, bo ludzie mając mniej czasu na zakupy robią je w centrach handlowych i kupują na zapas. Podobno upadło kilkanaście tysięcy sklepów. Jeżeli chciano pomóc Kościolowi, to z obserwacji moich znajomych wnioskuję, że też się nie udało. Ludzie w niedzielę przestali w ogóle z domów wychodzić. Nawet sami pracownicy w marketach narzekają, że ciężej im teraz wziąć wolne w tygodniu i żeby mieć wolne muszą iść na L4 (zasłyszana rozmowa przy kasie). Ja osobiście uważam, że takie ustawy, które mają wpływ na wszystkich powinny być konsultowane u wszystkich czyli w ramach referendum. Jakim prawem dyktuje się wszystkim Polakom jak mają spędzać niedzielę? Bo w Biblii tak zapisano? To w takim razie wolne w niedzielę dla wszystkich. Chorzy dożyją jakoś do poniedziałku, jak ludzie nie wyjdą z domu w niedzielę, to nikt ich nie napadnie, mniejsza szansa pożarów bo nikt nie zapomni wyłączyć żelazka (po co prasować jak się siedzi na czterech literach?), nie jeździmy, to nie tankujemy a w domu mamy zapasy więc dajmy świętować niedzielę restauratorom. Trzeba być konsekwentnym. Proste.

  • maadzik3

    Oceniono 36 razy 28

    Gdyby chodziło o faktyczny odpoczynek ludzi w handlu uważałabym, że warto dyskutować. Ale to raczej w drodze miękkich zachęt: dodatki dla pracowników, obowiązkowa ilość wolnych niedziel itd. Bo z jednej strony są ci, którzy w niedzielę wolą nie pracować nawet kosztem dochodu np. z powodów rodzinnych, ale są i tacy na umowach weekendowych (zwykle dorabiający studenci w innym mieście), którzy w niedzielę chcą pracować. Są sklepy, które fakt zamknięcia w niedzielę nie odczują bardzo na obrocie (jedzenie i tak trzeba kupić) i są takie (salony książki, sklepy meblowe, sklepy RTV), w których na pewno ruch w niedzielę ma większe znaczenie bo mało kto nową pralkę kupuje przez internet w przerwie na kawę w poniedziałek (i bez konsultacji z kimś z kim mieszka jeśli mieszka). Po prostu świat jest skomplikowany. Mnie najbardziej wkurza to, że inicjatywa i dążenie do wolnych niedziel nie wyszły od pracowników handlu (co na pewno zasługuje na dyskusję) ale były wprost narzucone przez klerykalny rząd z powodów ideologicznych czego nikt nie ukrywał. A na to się nie zgadzam. No i dlaczego wolno w niedzielę sprzedać ciastko czy różaniec a płyty z muzyką w normalnej księgarni albo ekspresu do kawy już nie? Ciastek i różańców nie sprzedają pracownicy?

  • andrew1507

    Oceniono 25 razy 23

    Bede glosowal na diabla wcielonego a przeciwko pis/kupis.
    Dam wam popalic moja karta wyborcza, pisiory pojdziecie w odstawke razem z Dudami (oboma).

  • kabed007

    Oceniono 25 razy 19

    obrońcy pedofili w tym kraju ustalają kiedy zakupy robić. ludzkie pany

  • Andrzej Szuprytowski

    Oceniono 20 razy 18

    Teoretycznie mamy wolny rynek gospodarczy. Pomijam oczywiście strategiczne gałęzie gospodarki.
    Niestety nasza gospodarka jest niczym z PRL-u czyli centralnie sterowaną.
    Wówczas "pierwszy" miał twarz, imię i nazwisko, którego się nie wstydził.
    Dzisiaj "pierwszy" to coś jak wówczas "Niewidzialna ręka" - ktoś pamięta ten program?

  • norman67

    Oceniono 21 razy 15

    Najlepiej jak się babcia z Podlasia wypowiada o handlu w niedzielę, co raz była w Białymstoku przejazdem.

  • marcelimamastrojani

    Oceniono 18 razy 14

    Teraz jak pracownik handlu ma coś do załatwienia w urzędzie to musi brać urlop. Kiedyś załatwiał to w dzień który mu się należał za pracę w niedzielę.

  • obidient1

    Oceniono 20 razy 14

    Jestem za otwartymi sklepami w niedzielę. Jeżeli ktoś wybiera zawód sprzedawcy to musi się liczyć z taką możliwością, że będzie pracował w niedzielę. Przecież jest bardzo wiele zawodów, gdzie pracuje się w każdy dzień tygodnia - policja, straż graniczna, straż pożarna, służba , więzienna, wychowawcy w internatach, domach dziecka i tak można by wymieniać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX