Prognozy mBanku: PiS wygra wybory. Wcześniej dostaniemy przedwyborcze prezenty

Spowolnienie w naszej gospodarce nie będzie silne. W roku wyborczym możliwe większe wydatki budżetu państwa - to niektóre z prognoz mBanku, opublikowanych w raporcie "Gospodarka i rynki w 2019 roku".

Część raportu dotyczącą Polski analitycy mBanku rozpoczynają od uwagi, że głośny ostatnio wskaźnik PMI, który sygnalizuje nadchodzące spowolnienie w polskiej gospodarce, jest przeceniany. "Inne wskaźniki koniunktury (GUS, KE ESI) nie wskazują na aż tak głęboki spadek koniunktury (co nie znaczy, że nie pokażą takowego w przyszłości!) i rok (2018 - red.) powinien zakończyć się solidnym, zbliżonym do pięciu procent wzrostem PKB" – tłumaczą.

Dalej w raporcie czytamy, że o ile rok 2018 upłynął pod znakiem spowolnienia w strefie euro, to jego odzwierciedlenie w polskich danych było zasadniczo żadne. "W ujęciu kwartalnym polski PKB wręcz przyspieszył w czasie, gdy niemiecki spowalniał" – zauważają analitycy mBanku i od razu diagnozują, dlaczego tak się stało. Przyspieszyły inwestycje publiczne, bo w końcu ruszyło silniejsze wydawanie środków unijnych. W przeszłości też już spotykaliśmy się z tym zjawiskiem.

Wzrost PKB w Polsce i w Niemczech oraz inwestycje rządowe i samorządowe w Polsce.Wzrost PKB w Polsce i w Niemczech oraz inwestycje rządowe i samorządowe w Polsce. mBank

Polska polityka – PiS wygra wybory

Po tym krótkim wstępie przechodzimy do, dla wielu, najciekawszej części. "Mając na uwadze obecny obraz sceny politycznej i relatywnie niewielkie pogorszenie sytuacji gospodarczej przewidujemy zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych jesienią b.r." – czytamy w raporcie.

Na tym etapie, zdaniem autorów, nie ma znaczenia, czy nowy rząd będzie mieć charakter koalicyjny, czy też samodzielny. mBank wspomina przy tym, że istnieje duże prawdopodobieństwo utraty kontroli w Senacie, ale jego rola ustrojowa nie jest decydująca i z tą uwagą trudno się nie zgodzić. Przypomnijmy, że najważniejsze, co robi Senat, czyli nanoszenie poprawek do ustaw, Sejm może odrzucać bezwzględną większością głosów, a taką PiS sam lub w koalicji może mieć.

mBank przy tym "proroctwie" się nieco asekuruje – dodano uwagę, że scenariusz z wygraną w nadchodzących wyborach aktualnie rządzących opiera się na założeniu, że wyniki sondażowe dziś (dziewięć miesięcy przed wyborami) są dobrym prognostykiem dla wyborów. 2015 rok pokazał jednak, że sytuacja może zmienić się błyskawicznie.

Jak zdobywano większość w Sejmie i zmiany poparcia dla PO i PiS przed ostatnimi wyborami i teraz.Jak zdobywano większość w Sejmie i zmiany poparcia dla PO i PiS przed ostatnimi wyborami i teraz. mBank

Będą prezenty przedwyborcze

W związku z wyborami, obecny rząd być może nakarmi nas kiełbasą wyborczą. "Dobry wynik zeszłorocznego budżetu oraz rok wyborczy są sprzyjającymi okolicznościami dla stymulacji fiskalnej. Przewidujemy, że będzie ona skupiać się na dwóch aspektach – zmianach w PIT oraz rewizji założeń dla świadczeń 500+" - czytamy w raporcie mBanku.

Analitycy tę myśl rozwijają. Możliwe zmiany w PIT, ich zdaniem, będą skupiać się na zarabiających najmniej i klasie średniej, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podniesienie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich, przy rezygnacji z jej degresywności (przynajmniej w pierwszym progu podatkowym). Szacują, że kwota stymulacji może wynieść około 12 mld zł, co powinno pozwolić na podniesienie kwoty wolnej do poziomu sześciu tys. zł. Te zmiany, jeżeli wejdą w życie, to raczej od 2020 r. niż 2019.

Są możliwe też inne kierunki zmian związane z chęcią poprawy notowań przed wyborami. mBank wymienia tutaj np. obniżenie stawki PIT (wynoszącej obecnie 18 proc.) lub dodanie niższej stawki podatkowej dla najniższych dochodów.

Analitycy rozważają też rewizję programu 500+. "Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest rewizja progów dochodowych. Przy rosnącym przeciętnym wzroście płac coraz mniejsza liczba świadczeń przyznawana jest na pierwsze dziecko. Dlatego można oczekiwać modyfikacji programu podwyższającej próg uprawniający do świadczenia na jedno dziecko do co najmniej 900 zł. Koszt takiego rozwiązania można szacować na ok dwa mld zł" – czytamy w raporcie.

I tutaj się raczej na pewno nie mylą. Elżbieta Rafalska potwierdziła już, że rząd pracuje nad podniesieniem kryterium dochodowego w programie 500 plus w rodzinach z jednym dzieckiem.

Więcej o:
Komentarze (494)
Prognozy mBanku: PiS wygra wybory. Wcześniej dostaniemy przedwyborcze prezenty
Zaloguj się
  • pferben

    Oceniono 122 razy 86

    Z tego wniosek, że ludzi bardziej interesuje otrzymywanie pieniędzy za leżenie w domu, niż takie pierdoly, jak wolność, równość wobec prawa, przyroda i żywe zwierzęta w lesie, Janów podlaski, Unia Europejska, niezawisły sądy, wolne media, i możliwość dobrego wykształcenia dla wszystkich. W zasadzie czemu się dziwię?

  • marywil2012

    Oceniono 91 razy 55

    maszynka pis się zacięła. jest coraz więcej niespójności w przekazie propagandowym wyczuwalnym przez suwerena, a przede wszystkim afery pis i morderstwo polityczne adamowicza zaczynają podważać przewagę pisu. o ile łamanie konstytucji nie jest zrozumiałym tematem, o tyle śmierć człowieka, który ginie tylko dlatego, że PO rządzi na pomorzu i kaczyński ma być dykratorem, oraz łapówki za 40mln, pokazują prawdziwe oblicze partii jarosława kaczyńskiego. tak naprawdę groźnej dla suwerena. Wbrew prognozie pis sobie w kolejnych wyborach już nie poradzi tak swietnie. będzie musiał mieć koalicjanta, albo - oby - zostanie odsunięty od władzy przez koalicję opozycji. opozycja też potrafi rozdawać pieniądze, tak nawiasem, więc gdy tylko do
    "suweren" pojmie, pożegnamy pis. PiS to jest naprawdę słaba partia, która oprócz rozdawnictwa, z niczym sobie nie radzi ani w polityce wewnętrznej ani zagranicznej.

  • H2O H2O

    Oceniono 57 razy 35

    Wcześniej też pojawi się więcej kasy na trolli, boty i plastelinę, skapnie coś na niezłomną prasę i na rekolekcje w toruniu. Znajdzie się też kilku politykom opozycji że ściągali na kartkówce z gegry cztery dekady temu co na mocy nowego kodeksu wyborczego pozbawi ich biernego prawa wyborczego.

  • wylye

    Oceniono 39 razy 29

    Tylko "półgębkiem" wspomniano w treści artykułu o "casusie 2015" - kiedy to wszystkie wskaźniki chórem - mówiły że "PO nie ma z kim przegrać"...
    Dziś jest podobnie - wszystkie wieszczą wygraną PiS-u...
    A ja... - z jednej strony odczuwam ogromną traumę patrząc co PiS zrobił z demokracją i pluralizmem w moim kraju, z drugiej jestem porażony miałkością dzisiejszej opozycji.
    Człowiek o nazwisku Schetyna - jest wg mnie - takim "Wallenrodem" PiSu - obecność jego i kilku jeszcze innych postaci - po drugiej stronie barykady (bez znaczenia spod jakiego sztandaru) jasno dowodzi "kurzej ślepoty" w opozycji. Jednak PiS musi przegrać i dla tego nie zostańcie w domach w dniu wyborów.
    Zadaniem nr 1 dla dowolnej formacji politycznej - która wespół czy samodzielnie wygra te wybory i odbierze władzę "gangrenie demokracji" dobrej zmianie - , będzie stworzenie takich regulacji prawnych - które zapobiegną hegemonii i władzy politycznych obłąkańców.
    Wierzę, że Polacy tym razem ławą - pójdą do wyborów. Nie ważne jak - ale zagłosują, bo nadchodzące wybory to "być albo nie być" dla Polskiej demokracji.

    Już tylko te szkody dopuściła się partia rządząca - będą wetowane co najmniej dwie kolejne kadencje. Nie da się w ciągu kilku lat "naprawić" Polski (rachitycznych reform, szkolnictwa, sądownictwa, i wielu innych zmian poczynionych tak w prawie jak i w mentalności wyborców)
    By wygrać z PiS - wystarczy stawić się na wyborach. Absencja - to jednoznaczna wygrana paranoi na którą politycznie i gospodarczo skażemy siebie i nasze dzieci na dekady. Czas populizmu musi odejść do lamusa - tak jak odszedł PRL

  • norman67

    Oceniono 42 razy 24

    Muszą się z nami podzielić, złodzieje, bo nie mieliby na "asystentki" za 65 tys. i rozliczylibyśmy szczujnię, co do jednego.

  • bojowniczka_hybrydowa

    Oceniono 38 razy 22

    "PiS wygra wybory". No to po co je robić skoro Marcin już wie?

  • honorny

    Oceniono 27 razy 21

    Naród jest tak kompletnie ogłupiały, że konieczny jest ostry kop w d..., aby otrzeźwieć i dojrzeć. Dlatego PiS musi kolejne wybory wygrać. I to tak, aby mógł samodzielnie rządzić następne cztery lata. To rozbije również beton w opozycji i wymusi koneiczne zmiany. Następna kadencja, to będą rządy w kryzysie gospodarki światowej, w Polsce pogłębionym przez nieodpowiedzialne decyzję gospodarczych imbecylów z PiS. Jeśli wybory wygra opozycja, to wezmą na siebie gospodarczo-społeczny chaos w kraju (efekt pisich nierządów), z którym nie ma sił, aby sobie poradzili. Co na tych zgliszczach wówczas powstanie, będzie o wiele gorsze od nierządów PiS. Generalnie, jako naród, kolejny raz udowadniamy, że historia naszego państwa nie jest dziełem przypadku. Dlaczegoś biedny? Boś głupi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX