Theresa May chce wynegocjować nowy brexit. Ale raczej nie ma szans w starciu z Brukselą

Daniel Maikowski
Theresa May ogłosiła, że będzie dążyć do ponownego otwarcia negocjacji z Brukselą ws. brexitu - donosi "BBC". Ta zapowiedź padła na kilka godzin przed kolejnymi głosowaniami w brytyjskim parlamencie.

We wtorek wieczorem w brytyjskim parlamencie odbędzie się głosowanie w sprawie poprawek do wynegocjowanej przez rząd Theresy May umowy regulującej brexit, czyli opuszczenie przez Wielką Brytanię UE. Porozumieniu (w obecnym kształcie) sprzeciwia się zarówno opozycja, jak również duża część posłów rządzącej Partii Konserwatywnej.

Podczas głosowania nad umową, które odbyło się 15 stycznia, Theresa May poniosła spektakularną porażkę. Za porozumieniem głosowało 202 posłów, przeciw było aż 423.

Brexitowa układanka rozbija się o tzw. irlandzki backstop. Porozumienie zakłada, że do końca okresu przejściowego, czyli do stycznia 2021 r., Wielka Brytania pozostanie w granicach unii celnej. Do tego czasu na granicy między Irlandią a Irlandią Północną nie będą obowiązywać kontrole. "Backstop" ma zostać uruchomiony, jeśli do stycznia 2021 nie uda się wypracować porozumienia handlowego między Londynem a Brukselą.

Większość posłów brytyjskiej Izby Gmin sprzeciwia się backstopowi. Jeśli wszedłby w życie, Irlandia Północna sama w pewnych obszarach dostosowałaby się do jednolitego rynku UE, co według krytyków oznaczałoby w pewnym sensie podział Wielkiej Brytanii.

May obiecuje otwarcie negocjacji

Theresa May najchętniej wyrzuciłaby backstop z umowy. Problem w tym, że takiego scenariusza nie bierze pod uwagę Unia Europejska. Zarówno szef Rady Europejskiej Donald Tusk, jak również przewodniczący Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker wielokrotnie podkreślali, że nie zamierzają otwierać ponownych negocjacji z Londynem.

Jeśli porozumienie jest niemożliwe, a nikt nie chce braku porozumienia, to kto w końcu zdobędzie się na odwagę, aby powiedzieć, jakie jest jedyne dobre rozwiązanie?

- pisał na Twitterze Tusk, po pierwszym głosowaniu w brytyjskim parlamencie, co zostało odebrane jako wezwanie Wielkiej Brytanii do powtórzenia referendum ws. brexitu.

Brytyjska premier wierzy jednak, że uda się jej zmiękczyć twarde stanowisko Brukseli. Rzecznik prasowy Theresy May poinformował we wtorek, że szefowa będzie dążyć do zmian w umowie ws. brexitu, a nowe rozmowy z UE mogą się rozpocząć dzisiaj.

Co chce osiągnąć Theresa May? Brytyjskie media nie mają wątpliwości, że premier chce przeciągnąć na swoją stronę część posłów. Jednym z punktów wtorkowego posiedzenia parlamentu ma być głosowanie nad tzw. porozumieniem Brady'ego. Chodzi o poprawkę do umowy zgłoszoną przez jednego z członków Partii Konserwatywnej.

Poprawka ta zakłada możliwość zmiany obecnego porozumienia w kwestii backstopu na inne. Na jakie? Tego nikt nie wyjaśnia, co wyraźnie pokazuje, że chodzi tu o grę na zwłokę, a nie realne rozwiązanie problemu. Jeśli jednak jest coś, w czym pani May jest naprawdę dobra, to jest to właśnie kupowanie czasu. Dlatego brytyjska premier pomysł Brady'ego mocno popiera. Liczy też, że umowę z przegłosowaną poprawką uda się przepchnąć przez parlament, co dałoby jej mandat do negocjacji z Brukselą.

Unia Europejska się nie ugnie?

May chce wywrzeć presję na UE, licząc, że w obliczu "katastrofalnego" scenariusza, czyli brexitu bez umowy, ugną się oni przed Londynem. Brytyjska premier może się jednak przeliczyć. Bez zgody ze strony Irlandii, która żąda utrzymania umowy brexitowej (i backstopu) w jej obecnym kształcie, o otwarciu negocjacji nie może być raczej mowy.

Z informacji, do których dotarł Bloomberg, wynika, że Komisja Europejska już szykuje swoją odpowiedź na wypadek, gdyby brytyjski parlament przegłosował umowę wraz z poprawką Brady'ego. Odpowiedź ta wyklucza powrót do negocjacyjnego stołu.

Więcej o:
Komentarze (74)
Theresa May chce wynegocjować nowy brexit
Zaloguj się
  • kac

    Oceniono 37 razy 29

    Unie nie powinna cofnąć się ani o krok. Nie może być tak, że jedni robią głupoty a inni solidarnie ponoszą potem tego konsekwencje. Sami sobie tę żabę wyhodowali i niech sami teraz ją jedzą...

  • strange_email

    Oceniono 20 razy 16

    To jest kolejne pozorowane działanie na użytek wewnętrzny.
    Przypomina raczej podarowanie ukazanego gównem trupa którym jest Brexit.

  • za_miske_ryzu

    Oceniono 17 razy 13

    Do Anglikow powoli zaczyna docierac, ze kilka lat po "Twardym Brexicie" Gibraltar bedzie nalezal do Hiszpanii. Irlandia Polnocna do Irlandii, Szkocja bedzie 28 czlonkiem Unii Europejskiej, a Anglia z Walia beda negocjowac warunki czlonkostwa.

  • normalny1977

    Oceniono 10 razy 10

    Pani May ma bardzo słabe BATNA jak się ma słabe to się nie negocjuje twardo tylko bierze co dają. A tak co kogo obchodzi Brexit. UE ma wiele innych problemów pozbycie się z tego towatzysywa bufonów. Szczególnie Brytoli jak Szkoci, Walijczycy i Iralndczycy już se zęby ostrzą na wolność w UE.

  • junk92508

    Oceniono 8 razy 8

    May w negocjacjach poniosła zwycięstwo jak Becia 1:27

    Zabawne jest jak duży UK fika pod dyktando małej Irlandii (May poległa na backstopie)

    Pokazuje że mała Irlandia dzięki UE i w UE ma większą siłę niż UK...

    Dokładnie odwrotnie niż wypisują trolle po forach...

  • psycholog11

    Oceniono 10 razy 8

    Wielka Brytfanna powinna wynegocjować taki brexit, że ma wszystkie przywileje wynikające z byłej przynależności do unii europejskiej i żadnych obowiązków.

  • sonix24

    Oceniono 14 razy 8

    Wyraźnie kobieta się zamotała.

  • zbychus1

    Oceniono 6 razy 6

    czyli co, ostro licytujemy, a w reku same blotki ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX