Theresa May wygrywa! Brytyjska premier pojedzie do Brukseli walczyć o lepszy brexit

Theresa May odniosła swoje małe zwycięstwo w brytyjskim parlamencie. Posłowie przegłosowali poprawkę do umowy z Unią Europejską, która zakłada zastąpienie tzw. backstopu "alternatywnym rozwiązaniem".

We wtorek brytyjski parlament głosował nad siedmioma poprawkami do porozumienia ws. brexitu. Tego samego porozumienia, które posłowie odrzucili dwa tygodnie temu.

Pięć poprawek zostało dziś odrzuconych, ale dwie kluczowe zostały przyjęte. Pierwsza z nich zobowiązuje parlament do uniknięcia scenariusza brexitu bez umowy. Warto jednak zaznaczyć, że ma znaczenie deklaratywne, a nie prawnie wiążące.

Zdecydowanie ciekawsza jest druga z poprawek, czyli tzw. porozumienie Brady'ego. Zakłada ono możliwość zmiany porozumienia w sprawie tzw. irlandzkiego backstopu na "alternatywne rozwiązanie". Jakie? Tego nikt nie wyjaśnia, co pokazuje, że chodzi tu raczej o gre na zwłokę i kupienie cennego czasu, a nie realne rozwiązanie problemu.

Teraz Theresa May  - uzbrojona w parlamentarny mandat - pojedzie do Bruskeli, aby namówić unijnych oficjeli do ponownego otwarcia negocjacji. O to nie będzie jednak wcale łatwo. Donald Tusk, Jean Claude-Juncker, ale i Emmanuel Macron czy Angela Merkel wielokrotnie podkreślali, że umowa, która została wypracowana na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy jest dobra dla obydwu stron i nie podlega dalszym negocjacjom.

Tuż po dzisiejszym głosowaniu te słowa powtórzył rzecznik szefa Rady Europejskiej. "Porozumienie brexitowe to najlepszy sposób, by zapewnić uporządkowane wyjście Wielkiej Brytanii z Unii i nie podlega renegocjacji" - napisał Preben Aamann,

Theresa May chce wywrzeć presję na UE, licząc, że Bruksela - w obliczu zagrożenia twardym brexitem -  ugnie się przed Londynem. Brytyjska premier może się przeliczyć. Bez zgody ze strony Irlandii, która żąda utrzymania umowy brexitowej (oraz samego backstopu) w jej obecnym kształcie, o otwarciu negocjacji nie może być raczej mowy.

O co chodzi z tym backstopem?

Brexitowa układanka rozbija się o tzw. irlandzki backstop. Porozumienie zakłada, że do końca okresu przejściowego, czyli do stycznia 2021 r., Wielka Brytania pozostanie w granicach unii celnej. Do tego czasu na granicy między Irlandią a Irlandią Północną nie będą obowiązywać kontrole. "Backstop" ma zostać uruchomiony, jeśli do stycznia 2021 nie uda się wypracować porozumienia handlowego między Londynem a Brukselą.

Większość posłów brytyjskiej Izby Gmin sprzeciwia się backstopowi. Jeśli wszedłby w życie, Irlandia Północna sama w pewnych obszarach dostosowałaby się do jednolitego rynku UE, co według krytyków oznaczałoby w pewnym sensie podział Wielkiej Brytanii.

Więcej o:
Komentarze (90)
Theresa May wygrywa! Brytyjska premier pojedzie do Brukseli walczyć o lepszy brexit
Zaloguj się
  • naczelnik_czerpak

    Oceniono 31 razy 23

    Tusk to jest jednak ktoś, kaczor przy nim to jak cieć przy kierowniku.

  • andrzej.duxa

    Oceniono 19 razy 17

    przeciez to sciema, nie ma nic - to tylko gra na zwloke i ruchy pod publiczke

  • mkll95

    Oceniono 14 razy 14

    Tu nie ma zadnego zwyciestwa, ani nawet kroku do przodu. Jedynie pozorowane ruchy bez zadnego znaczenia. A czas ucieka.

  • marymania

    Oceniono 14 razy 14

    Angole, Brexit ma boleć was a nie Irlandię! Poniatno? LOL

  • pysio62

    Oceniono 15 razy 13

    Brytyjczycy popelnili wieli blad, i Brexit odbije sie na nich w sposob bardzo negatywny, ale to i tak bedzie "drobiazg" w porownaniu z tym co sie stanie z Polska i Polakami, jak Kaczynski i PIS wyprowadza Polske z UE, a ten proces juz sie zaczal, juz po prostu trwa.

  • j_stalin

    Oceniono 14 razy 12

    może po prostu przyłączyć Irlandię Północną do zwykłej Irlandii i zamknąć temat? Myślę iz Irlandia nie miałaby nic przeciwko. Potem Anglia może sobie odlatywać choćby i w kosmos....

  • cinexoi

    Oceniono 11 razy 11

    To jest smutny kabaret. Po WAŻNYM referendum, na IDIOTYCZNE PODANE pytanie i po kilkunastu miesiącach negocjacji, jak tę żabę zjeść, Brytania (dawniej - Wielka Brytania) nagle przypomniała sobie, że nawet tak po prostu - geograficznie NIE JEST wyspą samotną, bo w jednym bardzo wrażliwym miejscu ma lądową granicę z Irlandią (Eire).
    I tłumaczy się jak uczniak....
    "Pszepani, bo ja zapomniaam z tej mapyyyyy i teraz to bym chciała innej mapyyyy yyyyy....."
    "Ale proszszszzeeeeee mi uznać tą odpowiedź..... Proszeeeeeeee." I jak zwykle w karierze Brytanii w UE nawet od brytyjskiego wyjścia chce ustanowić "british exception".

    A pytanie dlatego było idiotyczne, bo powinno być zastąpione kilkoma pytaniami o KONKRETY, np.:
    - czy jesteś za przywróceniem granicy celnej i ograniczeniem swobodnego przepływu towarów z krajami UE, a w szczególności z Irlandią (Eire), z którą posiadamy granicę lądową?
    - czy jesteś za ograniczeniem swobodnego przepływu osób z krajami UE, w tym z Irlandią (Eire), z którą posiadamy granice lądową?
    - czy jesteś za ograniczeniem swobodnego przepływu kapitału z krajami UE, w tym z Irlandią (Eire), z którą posiadamy granice lądową?
    - czy jesteś za wypowiedzeniem wszystkich traktatów i umów zawartych w ramach UE (zarówno tych, które generują dla Królestwa koszty, jak i tych generujących korzyści), co może skutkować wystawieniem Królestwa na ryzyko trudnych do określenia skutków gospodarczych i społecznych?

    Przy pierwszych trzech pytaniach mogłaby być jeszcze gwiazdka-odnośnik do adnotacji (na mniejszą skalę dotyczy również leżącego na lądzie Gibraltaru graniczącego z Hiszpanią.)
    A dla mało zorientowanych w kwestiach geograficznych na odwrocie karty do głosowania powinna być mapka poglądowa.

  • fctheduck

    Oceniono 11 razy 11

    Brytole pogrywali populistycznie, ale nie przewidzieli tego, że ich społeczeństwo zdominowali idioci, którzy zagłosowali za wyjściem z UE, nawet nie wiedząc z czym się to wiąże. Teraz mają przerąbane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX