Komentarze (218)
Koniec z darmowymi akcjami GOPR i TOPR? "Nie są taksówkami do wożenia zmęczonych turystów"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ojciecpio

    Oceniono 4 razy 4

    Jeśli chodzi o kraje górskie nie płaci się też w Rumunii. Poza tym polecam wywiad z Janem Krzysztofem. Na Słowacji koszty pokrywane przez ratowanego/ubezpieczyciela to ok. 10 % budżetu HZS. Reszta to składki Parków Narodowych, dotacje państwowe i sponsorzy.

  • muczacza7

    Oceniono 4 razy 4

    Trochę to głupie. Rozmowa z ubezpieczycielem. Wiadomo, że w jego interesie jest aby ludzie kupowali ubezpieczenie, nawet idąc na spacer na Morskie Oko. Tylko co w przypadku, gdy nie będzie żadnych interwencji? Z czego wówczas żyłby taki TOPR czy GOPR? Przecież ubezpieczenie pokryłoby koszt jednej akcji. A co z utrzymaniem ludzi, którzy są na służbie i czekają na interwencję?

  • 3xm

    Oceniono 20 razy 4

    Żadne telefony się nie skończą, dopiero się zaczną, w końcu, jak ktoś wykupił polisę, to może wymagać obsługi. Jedynymi, którzy na tym zarobią będą firmy ubezpieczeniowe, wciskające kit ludziom. I zawsze znajdą sposób, by wymigać się od odpowiedzialności, bo w art. 345 OWU będzie napisane, że polisa nie obowiązuje jak jest ciemno, pada deszcz, a klient nie miał czapki na głowie). Wystarczy popatrzeć jak robią w balona właścicieli samochodów, a to wkład własny, a to najtańsze zamienniki, a jak ci się nie podoba to możesz nas pozwać i procesować się o 100zł 5 lat.

  • lukasz2711

    Oceniono 14 razy 4

    Ubezpieczenie w określonych rejonach przebywania powinno być obowiązkowe.

  • kukwas45

    Oceniono 3 razy 3

    Nareszcie.

  • 99venus

    Oceniono 5 razy 3

    Nie wiem dlaczego nie wprowadzono tego do tej pory.
    Wprowadzić NATYCHMIAST.Może wyleczy to wielu z głupoty.

  • sharqi

    Oceniono 5 razy 3

    Najwyższy czas! Ja wykupuję co roku ubezpieczenie w wersji ekstremalnej. Mam to ubezpieczenie już ponad 10 lat i nie wyobrażam sobie wyjścia w góry bez czegoś takiego. Całe szczęscie nie musiałem nigdy skożystać, i oby to się nie zmieniło.

  • stefan4

    Oceniono 3 razy 3

    > Polska ze swoimi zasadami jest swego rodzaju wyspą. Poza nami za ratownictwo nie trzeba płacić
    > w Europie w krajach skandynawskich.

    Nie tylko. W pewnym zakresie nawet we Francji
        www.pompiers.fr/actualites/ou-sapplique-la-gratuite-des-secours-en-montagne :
    ,,Le secours en montagne en France hors du domaine skiable et sur le hors-piste de proximité est gratuit pour la victime. Par exemple, les secours mobilisés à la suite d’un accident dont une personne a été victime hors du domaine skiable restent à la charge de l’État.''
    czyli: Ratownictwo w górach we Francji poza terenami narciarskimi i poza szlakami w ich sąsiedztwie jest darmowe dla ofiary. Na przykład akcja ratownicza prowadzona w następstwie wypadku, którego ofiarą padła osoba poza terenem narciarskim obciąża Państwo.

  • czeski_honza

    Oceniono 5 razy 3

    Dobry pomysł, może skończą się górskie wycieczki w klapkach?

  • test1410

    Oceniono 7 razy 3

    ubezpieczycieli boli że kasa przez nich nie przechodzi, TOPR jest przeciwny ubezpieczeniom (już jest finansowany przez turystów w takiej samej części jak słowackie ratownictwo przez ubezpieczycieli - o tym jak ubezpieczyciele oszukują na Słowacji pan od ubezpieczeń nie wspomina). Dodatkowo TOPR wie, że ludzie bez ubezpieczenia nie wezwą pomocy na czas - gdy wystarczy wysłać jednego ratownika ze schroniska tylko będą się "ratować" sami potrzebując pomocy całej ekipy i śmigłowca.

  • sieceonk

    Oceniono 3 razy 3

    Wpływy z opłat za akcje na Słowacji nie pokrywają funkcjonowania HS. Najdroższa jest gotowość 24/7 i HS jest również finansowana centralnie. Inaczej sprawa ma się ze śmigłowcem w Tatrach Słowackich.

  • jarsons70

    Oceniono 2 razy 2

    Tylko w takim razie niech te pieniądze idą bezpośrednio do TOPR/GOPR/i co tam jeszcze, bo inaczej to będą to dodatkowe pieniądze dla firm ubezpieczeniowych, a wyżej wymienieni zobaczą z nich jakieś marne grosze. Zapewne zaczną się też procesy z ubezpieczycielami, czy słusznie wysłano helikopter, a może trzeba było tylko sanie i 1 ratownika, a nie 5. I tak "taksówka" zostanie "taksówką", a pieniędzy może być jeszcze mniej.

  • fred_die

    Oceniono 2 razy 2

    "Sam start helikoptera zaczyna się od około trzech tysięcy euro." No ale jak piesku marzną uszka to helikopter muss sein.

  • fctheduck

    Oceniono 2 razy 2

    Opłaty za akcje ratunkowe? Przecież to wymagałoby ubezpieczenia turystów, a Grażyna z Januszem i małą Dżesiką nie mają głowy do takich banałów...

  • zerozer52

    Oceniono 2 razy 2

    Czas najwyższy, żeby bydło zaczęło za to płacić.

  • amuzc

    Oceniono 4 razy 2

    K..wa, tylko u nas nieodpowiedzialne kmioty wychodza w "szpilkach" w góry a potem trzeba ich zwozić. I za akcje płacimy wszyscy. Dawno to powinno być zmienione.

  • basia_pi

    Oceniono 2 razy 2

    Planując nawet jednodniowy wypad w Tatry słowackie zawsze kupuję ubezpieczenie, bo wiem, że w razie wypadku (nawet zwykłego skręcenia nogi) koszty akcji ratunkowej będą bardzo wysokie. Nie widzę problemu z dodatkową polisą w Polsce. Skoro kogoś stac na (nie tani!) pobyt w np. Zakopanym, to może te parę złotych wydać na ubezpieczenie.

  • agaton.tona

    Oceniono 4 razy 2

    wreszcie

  • hubag

    Oceniono 4 razy 2

    Nareszcie!

  • anika31

    Oceniono 2 razy 2

    Dla firm ubezpieczeniowych będzie to niewątpliwie nowy dział przychodów . Marcin Broda z "Dziennika Ubezpieczeniowego" - czyli forma lobbowania firm żyjących ze składek.. Fakt, jak jadę na narty do Austrii wtedy kupuję stosowne ubezpieczanie kosztów uratowania mnie w razie wypadku i nie uważam tego za coś złego. Podoba mi się pomysł aby ubezpieczenie kupować razem z biletem do Parku. Ma to sens. Narciarskie też można kupić. Można tez po prostu wprowadzić opłaty jeżeli osoba która uległa wypadkowi, bądź z innych powodów usiała być ratowana z powodu własnej głupoty lub wezwała ratowników mimo braku zagrożenia. Takie wypadku szeroko opisywała prasa w Tatra, turyści którzy nie mogli zejść droga z Morskiego Oka czy Pani której się nie chciało wracać z Ornaku. Jest taka zasada przy wzywaniu karetki pogotowia, nie iwdzę problemu aby wprowadzic to dla TOPR czy GOPR.

  • arwena2010

    Oceniono 6 razy 2

    ale nam sie nalezy-naród wybrany musi mieć to za darmo

  • tegepe

    Oceniono 4 razy 2

    NARESZCIE!!!!

  • jtby

    Oceniono 6 razy 2

    Powinien być obowiązek ubezpieczenia każdego, kto uprawia sporty ekstremalne, czy ekstremalną rekreację. Górskie wędrówki, jazda na nartach, żeglarstwo itp, tam gdzie występuje duże ryzyko poważnej (kosztownej) akcji ratowniczej. Przy powszechności tego ubezpieczenia koszt nie będzie duży, ale jak znam rodaków to larum będzie wielki. Pamiętam jak prowadziłem biuro podróży, to ubezpieczenie KL i NNW był pozycją na której najbardziej turyści oszczędzali. W efekcie wykupywali polisę, która starczyła na jakąś minimalną pomoc medyczną.

  • vald

    Oceniono 14 razy 2

    "W Polsce jesteśmy ratowani niejako "za darmo". Działalność GOPR i TOPR finansowana jest z dotacji MSWiA (to dziesięć - kilkanaście milionów złotych rocznie), do tego dochodzą sponsorzy i 15 procent wpływów z biletów do parków narodowych."
    A MSWiA, to ma maszynkę do drukowania pieniędzy, czy te pieniądze ma z podatków Polaków?
    Ja wiem że pan "ekspert" od ubezpieczeń byłby szczęśliwy gdyby na rynku ubezpieczeń ten zakres został zagospodarowany . to są spore pieniądze.
    Ale służby ratownicze GOPR i inne nie po to były zakładane by zarabiały, by zarabiali na tym ubezpieczyciele i inni.
    Idea ich działania była , jest inna. Ratują ludzi w górach których zaskoczyła pogoda, ulegli wypadkowi itp. Są od ratowania wszystkich, także tych którzy przez soją niefrasobliwość , brak wyobraźni poszli w góry bez przygotowania.
    Ja wiem że dożyliśmy czasów, że dziś każdy - jeśli ma możliwość - oskubie nas z pieniędzy w każdej dziedzinie , każdy chce zarobić na każdym. Ale pazerność i zysk nie może przesłonić idei ratowania bez względu czy ktoś zapłaci za ten ratunek czy nie.
    To że tak jest w tej chorej Europie Zach , to nie znaczy że musimy każde głupoty kopiować.
    Nie chciałbym by doszło do tego że ratowanie będzie uzależnione od tego czy ktoś ma ubezpieczenie, czy nie.

  • maritimer

    Oceniono 8 razy 2

    Zgadzam się by płacili za akcję ratunkowe zainteresowani ale absolutnie nie zgadzam się na przymus ubezpieczenia.
    Jeżeli ja jestem odpowiedzialny i wiem że nie wywine jakiegoś numeru że będzie potrzebny śmigłowiec to niby czemu mam płacić za tych nie odpowiedzialnych.

  • misio-kicio

    Oceniono 1 raz 1

    Halo, idę z Szyndzielni na Błatnią ale zmarzłam i szpilki mi się połamały . Czy może ktoś mnie zabrać?
    Czy życzy sobie Pani śmigłowiec, sanie czy na barana?
    Sanie poproszę.
    To będzie 3,900 zł+VAT. Proszę nr karty kredytowej. Ekipa wyruszy gdy tylko bank potwierdzi transakcję.
    :-))

  • theorema

    Oceniono 3 razy 1

    Nawet na Słowacji turysta pokrywa część kosztów, nie całość. Najdroższe w śmigłowcu jest jego utrzymanie w stanie gotowym do wylotu. Śmigłowiec nie poleci ani w zawieję, ani w ciemnościach, żaden ratownik nie chce być ścigany po sądach, że ktoś miał ubezpieczenie, żądał przylotu śmigłowca, a "on sobie spokojnie czekał na świt w bazie". Jak tacy jesteście chętni wspierać TOPR, to jest fundacja, można jeden procent podatku odpisać. A z ubezpieczeniami to jest tak, że potem ubezpieczyciel ma ostatnie słowo i może się okazać, że wcale nie pokryje kosztów akcji, bo dopatrzy się, że nie była uzasadniona i wtedy koszty już z automatu będą musiały iść na ratowanego, w całości, nie 30 zł składki. Ten głupi artykuł powinien w ogóle zniknąć z portalu, bo sieje ferment, a nic nie pomaga.

  • fctheduck

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki skowyt plebsu, ojej, trzeba będzie wydać 30 zł na ubezpieczenie!!! Zgroza.

  • anty_jar

    Oceniono 1 raz 1

    za głupotę trzeba płacić

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX