Bezrobocie rośnie. Według danych rządu w styczniu było na poziomie 6,2 proc. "Uklepywanie dna"

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało swoje szacunki bezrobocia. Resort chwali się, że dane za styczeń nigdy jeszcze nie były tak dobre. Ale w porównaniu z grudniem bezrobocie wzrosło i bez pracy znów jest ponad milion osób. Ekonomiści podkreślają, że spadki mamy już za sobą.

Według MRPiPS w styczniu stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,2 proc. Resort porównał te dane z odczytem sprzed roku - w tym ujęciu widać spadek.

- Poziom stopy bezrobocia w styczniu br. był o 0,6 pkt. proc. niższy niż w styczniu ub. r. Począwszy od 1991 roku nigdy wskaźnik bezrobocia rejestrowanego w styczniu nie był tak niski - mówi, cytowany w komunikacie, wiceminister Stanisław Szwed.

Bezrobocie rośnie

Jednak jeśli odnieść styczniowy odczyt do danych z poprzedniego miesiąca, widać już wyraźny wzrost. W grudniu bezrobocie było na poziomie 5,8 proc. Liczba bezrobotnych wzrosła też znów powyżej miliona - pod koniec stycznia wynosiła 1 mln 24 tys. osób - o ponad 55 tys. więcej niż w grudniu.

Resort tłumaczy, że w styczniu bezrobocie zwykle rośnie. W tym roku powodem jest zakończenie prac sezonowych w rolnictwie, budownictwie czy turystyce oraz z tego, że rejestrowały się osoby, którym skończyły się umowy na czas określony.

Eksperci zauważają, że dane ministerstwa pokazują koniec okresu, w którym bezrobocie spadało niemal z miesiąca na miesiąc. "Podtrzymujemy opinię, że okres systematycznych spadków mamy już za sobą i trwa, mówiąc kolokwialnie, uklepywanie dna" - komentują ekonomiści mBanku.

Trzeba jeszcze pamiętać, że dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czasem różnią się od tych publikowanych przez GUS (tak było na przykład w grudniu, resort był bardziej pesymistyczny w swoich szacunkach).

Wzrost ofert pracy

Z informacji MRPiPS wynika też, że w styczniu firmy rzuciły się szukać chętnych do pracy. Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy wzrosła aż o 57,7 proc. w porównaniu do grudnia.Takich zgłoszeń w ubiegłym miesiącu było 130,4 tys. Wzrost nastąpił we wszystkich województwach, w niektórych - w świętokrzyskim i zachodniopomorskim - o ponad 100 proc. W czterech innych (kujawsko-pomorskim, lubuskim, opolskim i wielkopolskim) było to ponad 70-80 proc. wzrostu.

Więcej o:
Komentarze (29)
Bezrobocie rośnie. Według danych rządu w styczniu było na poziomie 6,2 proc. "Uklepywanie dna"
Zaloguj się
  • e50504

    Oceniono 6 razy 2

    No cóż, dane pokazują dobitnie że potrzeba nam jeszcze około 3 milionów Ukraińców.

  • mareks.sz

    Oceniono 10 razy 2

    Zdecydowanie za mało Ukraińców ,czas sięgnąć po afrykańskich Buszmenów,bo skąd ? nasi wybitni przedsiębiorcy ,mają wziąć ludzi do pracy i co to będzie, jak Niemcy ściągną do siebie Ukraińców ?

  • marek.usc

    Oceniono 3 razy 1

    ZAczęło spadać po kryzysie na skutek szeroko zakrojonych działań PO, więc niech pis nie pierniczą że to ich zasługa, byłoby jeszcze mniejsze a i zarobki by wzrosły gdyby nie wpuszczali takiej masy Ukraińców którzy odbierają pracę najmniej wykwalifikowanym

  • autonomy

    0

    To bezrobocie można wsadzić między cudzysłowy, dużo ludzi zarejestrowanych w UP robi na czarno. A 0% nie może być, bo w Polsce nie ma przymusu pracy. Wiele osób jest w trakcie zmiany stanowisk, a to już generuje ok. 6%. Więc jak zwykle dane wyssane z palca.

  • lob1

    Oceniono 4 razy 0

    Bezrobocie jest większe,tylko ludzie pracują na czarno,więcej zarobią,nie jest potrącany podatek i nie zgłaszają się do Urzędu Pracy.Lepiej zarobić na czarno 4 tys zł niż na etat 2 tys zł.na etacie.Państwo nas okłamuje a my też potrafimy myśleć.

  • fajny_zajety

    Oceniono 4 razy 0

    Zlikwidować urzędy pracy ,a o pracujących tam fachowców będą bić się korporacje bo potrzeba pracowników na rynku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX