Czytelnicy Gazeta.pl mają świetny pomysł na segregowanie śmieci. Symbole na opakowaniach

Temat segregowania śmieci po raz kolejny wywołał spory odzew ze strony naszych Czytelników. Wielu z nich popiera ideę sortowania odpadów i ma ciekawe pomysły, jak ten proces usprawnić.

Od stycznia 2019 w całym kraju zaczęły obowiązywać nowe zasady segregacji śmieci. W ciągu najbliższych miesięcy na osiedlach i przy domach powinny pojawić się nowe pojemniki. W miejscach, w których wszystko jest jeszcze po staremu, zmieni się to w niedalekiej przyszłości.

Nowe przepisy wprowadzają m.in. osobny kubeł na odpady organiczne. Jakie nowości jeszcze na nas czekają? O tym napisaliśmy w oddzielnym materiale. Staraliśmy się rozwiać w nim wszystkie wątpliwości pojawiające się w związku z obowiązkiem segregowania śmieci. Temat spotkał się z wielkim odzewem naszych Czytelników.

PRZECZYTAJ: Paragony do papieru? Błąd. Oto, co musisz wiedzieć o nowych zasadach segregowania śmieci 

Część komentujących twierdzi, że segregacja odpadów wcale nie jest prostym zadaniem, a dla mieszkańców bloków jest wręcz niewykonalna. 

Mam eleganckie "M3" na trzecim piętrze w bloku bez windy. Gdzie ja mam segregować te wszystkie gatunki papieru, szkła, plastiku. To będzie jakaś wariacja. W mieszkaniu, na balkonie, a może na korytarzu?

- pyta czytelnik. 

Inny wciąż ma sporo wątpliwości dotyczących tego, jak postępować z poszczególnymi odpadami. 

Skomplikowane regulaminy nie działają. Istnieje masa produktów, których nie da się sklasyfikować. Np. gdzie wyrzucić "papierek" po batoniku albo czekoladzie, zrobiony z czegoś pomiędzy papierem a folią? Jak to odróżnić? Co zrobić z olejem po frytkach? (...) Dlaczego mięso nie nadaje się do odpadów Bio?

- pyta komentujący. 

Czytelnicy Gazeta.pl mają własne pomysły

W dyskusji pojawiły się też ciekawe głosy dotyczące tego, jak segregowanie śmieci ułatwić. 

Najtrudniej ocenić to, co mamy wyrzucić. Czy ten papier jest błyszczący, czy powleczony folią? Powinien być obowiązek znakowania opakowań przez producentów -  jak je recyklingować

- stwierdza czytelnik naszego portalu. 

Najprościej byłoby nakazać producentom umieszczać na opakowaniu informację, jakim typem śmiecia jest dane opakowanie czy produkt

- postuluje komentujący. 

Podobnych głosów jest więcej.

Na wszystkich opakowaniach powinny być kolorowe oznaczenia, do którego pojemnika wyrzucać. To ułatwiłoby selekcję.

Jak działa segregacja śmieci?

Wśród komentarzy pojawiają się również zarzuty o to, że segregowanie odpadów nie ma sensu.

Koniec końców przyjedzie śmieciarka, wrzuci wszystko do jednego kontenera zbiorczego w sortowni odpadów, żeby od nowa segregować.

- czytamy w jednym z komentarzy. 

W rzeczywistości sytuacja wygląda inaczej. Leszek Zagórski, dyrektor Lekaro, firmy specjalizującej się m.in. w wywozie odpadów komunalnych i budowlanych, w rozmowie z naszą redakcją wyjaśnił, że nie powinniśmy się martwić, kiedy po różne rodzaje odpadów przyjeżdża jedna śmieciarka.

Każda frakcja odpadów - np. papier, plastik, szkło czy odpady zmieszane - odbierana jest przez inną śmieciarkę lub przez specjalną wielokomorową śmieciarkę, w której nie dochodzi do zmieszania poszczególnych rodzajów odpadów.

- wyjaśnił.

Co dzieje się z opadami?

Wszystkie odpady, jakie wyrzucamy, trafiają do sortowni. Tam dzieli się je na poszczególne surowce wtórne, tj. opakowania z aluminium, opakowania z metali, butelki PET, papier, karton itd. Dzięki temu powstają odpady przekazywane dalej do recyklingu, co minimalizuje ilość odpadów składowanych na składowiskach.

Czytaj też: Śmieci coraz droższe. Rząd chce, by gminy dopłacały do opłat

***

Komentarze czytelników to bardzo ważny element naszego portalu. To właśnie dzięki nim powstał ten artykuł. Dziękujemy i zachęcamy do merytorycznej i kulturalnej dyskusji.

Więcej o:
Komentarze (173)
Czytelnicy Gazeta.pl mają świetny pomysł na segregowanie śmieci. Symbole na opakowaniach
Zaloguj się
  • radon13

    0

    Proponuję sztuczną inteligencję dla każdego , za jakies kilka mld projekt typu Miś ,żeby odróżniała i segregowała te odpady.

  • mort_subite

    Oceniono 1 raz 1

    W Wielkiej Brytanii (a przynajmniej w tej części Londynu, w której mieszkają moi bliscy znajomi; może są to kwestie regulowane przez prawo lokalne, nie ogólnokrajowe; nie wiem) rzecz wygląda tak, że odpady się dzieli na dwie grupy: do przetworzenia i nie do przetworzenia. Opakowanie każdego produktu (chyba, każdego; na pewno każdego, opakowanie po którym zdarzyło mi wyrzucać) ma informację o tym, czy podlega recyklingowi, czy nie. Np. opakowanie sera w plasterkach informuje, że tacka (tray) podlega przetworzeniu, a wierzchnia folia (film) - nie. Takie informacje plus odrobina zdrowego rozsądku załatwiają temat. W domu ludzie mają co najwyżej 2 kubły na śmieci, co jest do zaakceptowania.

    Sukces w dziedzinie recyklingu opiera się przede wszystkim na prostocie systemu od strony najbardziej masowego uczestnika tej zabawy, a więc konsumenta "produkującego" śmieci. Jeśli zasady postępowania i niezbędna infrastruktura (liczba koszy na śmieci niezbędna w każdym gospodarstwie domowym) nie będą generować nadmiernych problemów, rzecz zadziała. Praktyczniej jest bowiem uprościć sprawę sortowania obywatelom za cenę zapewnienia późniejszego sortowania odpadów podlegających recyklingowi, niż zmuszać miliony ludzi do nieustannego sortowania odpadów na ileś tam kategorii, odrębnie składowanych przed ostatecznym wyrzuceniem.

  • i.l

    0

    ograniczyć produkcję opakowań. Żaden system nie udźwignie tej produkcji. To już jest przemysł.
    Jak chcą produkować, to z trocin, słomy, makulatury, ryżu, żelatyny itp.

  • gangut

    Oceniono 2 razy 0

    Na początek proponuję ogarnąć problem z WYWOZEM śmieci. Bo np. na warszawskim Mokotowie są z tym ciągłe problemy.

  • tom_aszek

    Oceniono 4 razy 4

    "Na wszystkich opakowaniach powinny być kolorowe oznaczenia, do którego pojemnika wyrzucać. To ułatwiłoby selekcję."

    Teoria jak zwykle świetna. Ale w linkowanym artykule o nowych zasadach piszecie (na samym końcu):
    "Pamiętajmy, że zasady w poszczególnych gminach mogą się różnić. Firmy odbierające odpady mogą modyfikować to co do konkretnych pojemników może trafić."
    Czyli w praktyce oznaczenia umieszczane przez producenta (świetny skądinąd pomysł) będą obowiązywały albo nie obowiązywały, w zależności od miejscowego prawa?

  • eksporterka

    0

    Segregacja śmieci na kilka rodzajów spowoduje istotny wzrost zapotrzebowania na plastikowe worki i plastikowe pojemniki do ich przechowywania i segregowania - i wbrew ekologom, "byznes" się kręci.

    Ktoś całkiem niedawno nazwał nasze czasy "cywilizacja śmieci ".
    Wykorzystanie "plastiku" we wszystkich możliwych dziedzinach doprowadziliśmy do absurdu, i jeszcze ta propaganda, że ten "plastik" jest lepszy niż metal, szkło, papier, naturalne futro czy skóra - dzięki ekologom i obrońcom zwierząt naturalny kożuch , futro jest "be" a plastikowe ubrania są "cacy" .

    No cóż, chyba nie będę nawet prosić o powrót do pakowania mleka i innych napojów w szklane butelki - po co - przecież nawet mój samochód jest w połowie zrobiony z plastiku , nie mówiąc o komputerze, który dotarł do mnie opakowany w ogromniaste ilości styropianu.

  • banan125

    Oceniono 1 raz 1

    nareszcie.... może w końcu Wolaki się czegoś nauczą

  • sacc77

    Oceniono 1 raz 1

    Skoro jak piszecie śmieci SĄ PONOWNIE SORTOWANE to po jakiego WOLFGANGA względnie BALBINĘ bawić się w sortowanie w mieszkaniach gdzie de facto nie ma ku temu należytych warunków?

  • yazek

    Oceniono 3 razy 3

    Po co segregacja - wystarczy zmusić producentów, aby nie produkowali zbędnych opakowań do opakowań i wykorzystywali całą przewożoną objętość na produkt. To chwyty marketingowe sprawiły taki urodzaj rozmiarów, pojemności liczebności sztuk. Granica między wyborem, a przymusem została naruszona kosztem środowiska i konsumentów. Bo to my płacimy za cały łańcuch zbędnych opakowań.
    Przykłady widać w spożywczaku - wielki kartonik do 3-paku jogurtu, ale objętość jest teoretyczna - duże wieczko, ale samego jogurtu są 3 łyżeczki.
    Przestańmy kupować, to nie trzeba będzie wyrzucać.
    Może wrócą czasy, że mleko w butelkach pod drzwi, a po śmietanę z kanką do sklepu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX