Kluczowe głosowanie w sprawie Nord Stream 2. Przyszłość rosyjskiego gazociągu niepewna

Ambasadorowie państw członkowskich UE zdecydują w piątek o losie przepisów, które maja utrudnić powstanie gazociągu Nord Stream 2.

Chodzi o nowelizację dyrektywy gazowej, która ma zagwarantować, że gazociągi, także te importowe i ich części morskie na terenie UE, będą objęte pakietem energetycznym. Wtedy Nord Stream 2 nie byłby inwestycją tak rentowną jak zakładał Gazprom.

Francja zdecyduje?

Przyszłość przepisów zależy od stanowiska Paryża. "Sueddeutsche Zeitung" twierdzi, że Francja poprze przepisy. Później jednak pojawiły się informacje, że zrobi to, ale po wprowadzeniu zmian do dokumentu, które uzgodni z krajami UE, w tym z Niemcami.

Przeciwników Nord Stream 2, którym zależy na nowelizacji dyrektywy jest więcej - to 13 państw, w tym Polska. Im jednak potrzeba poparcia jeszcze trzech dużych krajów. Wahały się przez długi czas Włochy, Hiszpania i Francja. Rzym i Madryt teraz wydają się być przekonane, bo otrzymały zapewnienie, że unijne zasady nie obejmą gazociągów łączących te państwa z Afryką Północną. Pozostał więc Paryż.

Jeśli dla przeciwników gazociągu dyskusja będzie zmierzać w niekorzystną stronę, albo pojawi się propozycja zmian, które spowodują, że dyrektywa straci sens, wtedy nie jest wykluczone, że przeciwnicy Nord Stream 2 zastosują wybieg proceduralny.

Natomiast jeśli ambasadorowie podejmą decyzję o dalszych pracach nad przepisami, to szybko zatwierdzą ją unijni ministrowie. A wtedy będą się mogły zacząć negocjacje przedstawicieli krajów członkowskich z Parlamentem Europejskim. Ostateczny kształt znowelizowanej dyrektywy będzie bowiem zależał od wyniku tych rokowań. Europosłowie swoje stanowisko już mają i czekają od wielu miesięcy na unijne rządy.

W tej sprawie ważny jest czas - znowelizowane przepisy, by mogły objąć Nord Stream 2, muszą być przyjęte przed ukończeniem budowy drugiej nitki Gazociągu Północnego, co jest planowane na grudzień tego roku. Prace nad zmianami w dyrektywie utrudnia kalendarz wyborczy - w maju odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego.

Nowelizacja musi być więc przyjęta najpóźniej na kwietniowej sesji plenarnej, ostatniej przed wyborami. Jeśli tak się nie stanie, to zanim prace w nowym Europarlamencie zostaną wznowione, będzie jesień i już będzie za późno na przyjmowanie przepisów.

Komentarze (24)
Kluczowe głosowanie w sprawie Nord Stream 2. Przyszłość rosyjskiego gazociągu niepewna
Zaloguj się
  • ks.pedofil

    Oceniono 13 razy -3

    Blokowac i nie pozwolic kacapom na szantazowanie Europy. Skroplony gaz teraz tani, mozna sprowadzac. NIe bedzie Nord Stream 2 nie bedzie wojny na Ukrainie. I moze w koncu znow zbankrutuja.

  • kacap_z_moskvy

    Oceniono 3 razy -1

    Banderowce nie zdolaja zachowac tranzyt przez Ukraine. A ilosc niepracujacych tylko sie powiekszy.

  • lubat

    Oceniono 5 razy -1

    Jaka przykrość! Jak donosi szwajcarska "Basler Zeitung" Paryż i Berlin porozumiały się w sprawie gazociągu. Porozumienie przewiduje, że gazociągi z państw pozaunijnych będą podlegać ustawodawstwu pierwszego państwa UE, do którego dotrze dany gazociąg. W przypadku NS-2 będą to Niemcy.
    Polskie czy litewskie "psy ogrodnika" się chyba pochlastają.

  • kroliklesny

    Oceniono 13 razy -1

    Bzdura. Od samego poczatku Polska grala p-ko wlasnym interesom. I Nadal sie wyglupia, zamiast siedziec cicho. NS bedzie gotowy za kilka miesiecy i tyle w temacie.

  • mate29

    0

    Politykierzy USA i ich pachołki chcą zakazać UE kupowania rosyjskiego gazu !
    A jednocześnie chcieliby by Ukraina zarabiała na tranzycie gazu do UE !
    Czy nikt nie widzi tu schizofrenii ???

  • mate29

    0

    • Cena gazu 148 USD, w USA
    • Cena przygotowania i skroplenia 129 USD,
    • Transport 21USD,
    • Regazyfikacja 18 USD.
    Razem daje nam to cenę około 316 USD za 1000 m3 z terminalu w USD do Polski wraz z regazyfikacją.
    Jak widzimy cena 316 USD za 1000 m3 jest o około 60% wyższa od oficjalnej ceny gazu rosyjskiego kupowanego przez Polskę , który na dzień dzisiejszy kosztuje około 197- 199 USD /1000 m3.
    Polska będzie musiała płacić 5 miliardów zł. więcej za gaz zUSA

  • czarek47

    Oceniono 12 razy 0

    nareszcie dotarło do tych najbardziej opornych, czyli tym razem niemców, że to jednak nie jest tylko biznesowy projekt ale głównie polityczne chomąto putina, lepiej późno niż wcale

  • ramon57

    Oceniono 3 razy 1

    A 1 stycznia 2020 gazociąg przez Ukrainę zostanie wyłączony z powodu potrzeby pilnego remontu (jak ropociąg do Możejek. A Polska zostanie powiadomiona, aby z Niemcami ustalała kwestie odbioru zamówionego gazu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX