Hyundai dostarczy tramwaje dla Warszawy. Dlaczego nie polska Pesa? Ekspert odpowiada

Warszawa rozstrzygnęła przetarg na dostawę 213 nowych tramwajów. Zamówienie wygrał Hyundai. Część komentatorów twierdzi, że powinniśmy wspierać polskie firmy. "Kwota była znana, producenci mogli dopasować się do wymagań Warszawy" - stwierdza w rozmowie Next.gazeta.pl Witold Urbanowicz z portalu Transport Publiczny.


Hyundai
Rotem Company wygrał przetarg na dostawę 213 tramwajów dla Warszawy. Miasto na nowe pojazdy chciało przeznaczyć 2,32 mld zł brutto. Oferta Koreańczyków była jednak niższa - wyniosła 1,82 mld zł.

Przetargu nie udało się wygrać bydgoskim zakładom Pesa. Złożyły one ofertę wyższą od zakładanej w budżecie. Oferta Pesy wynosiła 2,83 mld zł. O ok. pół miliarda więcej. 

Do stolicy trafią tramwaje dwu- i jednokierunkowe od długości 24 i 33 metrów. 123 w ramach zamówienia podstawowego i 90 jako opcja. Dostawy muszą rozpocząć się w ciągu 22 miesięcy od podpisania umowy - pod koniec 2022 roku. 

Część komentatorów pyta, dlaczego polskie władze postanowiły "wesprzeć" zagranicznego producenta. Wyścig o lukratywne zamówienie przegrała bowiem bydgoska Pesa.

To rozstrzygnięcie może budzić wiele pytań - przede wszystkim o to, dlaczego nie skorzystano z oferty bydgoskiej firmy Pesa, której tramwaje jeżdżą nie tylko w Polsce, ale też na świecie?

- komentuje portal wPolityce.pl.

W tym samym portalu czytamy, że Hyundai zaoferował pojazdy, które można nazwać prototypami - Koreańczycy mają bowiem znacznie mniejsze doświadczenie w produkcji tramwajów niż polska Pesa. 

Cena była znana, a Hyundai produkuje szybkie pociągi

Warto przypomnieć, że przetarg, który wygrała koreańska firma, nie był pierwszym ogłoszonym przez Tramwaje Warszawskie.

Kwota, jaką Tramwaje Warszawskie planowały przeznaczyć na zakup nowych pojazdów była znana wcześniej, została podana w treści zamówienia. Oferta Pesy przekracza budżet o pół miliarda złotych. Trudno sobie wyobrazić, by TW taką kwotę wygospodarowały. Z uwagi na to, że to był drugi przetarg producenci mogli dopasować się do wymagań finansowych.

- stwierdził w rozmowie z naszą redakcją Witold Urbanowicz, redaktor prowadzący portal Transport Publiczny

Skomentował też wybór zagranicznej firmy zamiast polskiej. 

Warszawa kupiła najwięcej tramwajów od Pesy - w poprzednich latach było to 281 sztuk. Żadne miasto tyle w Polsce ani Europie nie kupiło tyle od bydgoskiego producenta.

Ekspert odniósł się też do zarzutów dotyczących niewielkiego doświadczenia Hyundaia w produkcji tramwajów.

To prawda, że Koreańczycy nie mają dużego doświadczenia - do tej pory dostarczali tramwaje tylko w Turcji. Mają jednak doświadczenie w bardziej skomplikowanych technologicznie pojazdach metra, kolei dużych prędkości, bardziej złożonych produktach. Dzięki temu ich determinacja związana z warszawowskim zamówieniem jest większa. Otwiera drzwi na rynku europejskie.

- stwierdził Witold Urbanowicz.

Po pierwsze prawo o zamówieniach publicznych

Pierwsze, na co należy zwrócić uwagę, pytając "a dlaczego nie polski producent" to prawo o zamówieniach publicznych. Odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej, musimy umożliwić dostęp do naszego rynku innym unijnym podmiotom. Dlatego też w warunkach zamówienia publicznego nie mógł znaleźć się zapis dyskryminujący producentów spoza Polski.

Warto jednocześnie przypomnieć, że bydgoska Pesa z otwartości rynków wielokrotnie korzystała. Jej pojazdy trafiły bowiem m.in. do Włoch, Niemiec, Węgier, Rumunii, Czech, a także poza UE - do Rosji, Białorusi, Ukrainy, Kazachstanu. Producenci taboru w tych krajach mogliby podnosić zarzut o niewspieranie rodzimego przemysłu i preferowanie "obcego" podmiotu. 

Poszczególne parametry tramwajów zostały określone w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. Jeśli dany oferent je spełnia, to ogłaszający przetarg jest zmuszony wybrać tańszą ofertę. 

Po drugie cena

Kluczowym aspektem przy rozstrzyganiu przetargu jest cena. Oferta polskiej firmy o pół miliarda przewyższała warszawski budżet, była o miliard złotych wyższa od koreańskiej. 

Rozstrzygnięcie przetargu na tramwaje dla WarszawyRozstrzygnięcie przetargu na tramwaje dla Warszawy Źródło: Rafał Mundry/Twitter

Po trzecie ocena techniczna

O wyborze konkretnego producenta nie zdecydowały wyłącznie pieniądze, ale i ocena techniczna. Pod tym względem polski producent przegrał z koreańskim. Wyżej oceniono go jedynie pod względem odległości pierwszych drzwi od czoła pociągów. Inne kryteria uzyskały tyle samo lub mniej punktów. 

Po czwarte karty są jeszcze na stole

Podmioty startujące w przetargu mają prawo zaskarżyć jego wyniki do Krajowej Izby Gospodarczej. Pesa wciąż może podnieść więc argumenty, które wskazywałyby np. fakt preferowania innego podmiotu biorącego udział w konkursie. 

Czytaj też: Kontrakt na 108 mln zł. Olsztyn może stać się "oknem wystawowym na świat" tureckiego producenta tramwajów

Ponowiony przetarg

Tramwaje Warszawskie z przetargiem na nowy tabor "męczą się" od roku 2017. Pierwszy konkurs wygrała Skoda, jednak przekroczyła budżet i postępowanie unieważniono. Drugi przetarg ponownie został unieważniony, tym razem poległa oferta Hyundaia. Koreański gigant odwołał się do sądu, który wyrok w tej sprawie wydał w sierpniu minionego roku. Konkurs ruszył więc po raz trzeci. 

Autobusy też do wymiany

Na olbrzymie zakupy szykują się także Miejskie Zakłady Autobusowe. Ratusz do 2027 r. chce wymienić cały tabor. Wszystkie autobusy mają być niskoemisyjne bądź zeroemisyjne. Polscy producenci będą mieli więc znów szansę wystartować w przetargu. 

 

Więcej o:
Komentarze (462)
Hyundai dostarczy tramwaje dla Warszawy. Dlaczego nie polska Pesa? Ekspert odpowiada
Zaloguj się
  • zmichalg1

    Oceniono 95 razy 61

    Jak mawia stare przysłowie: "jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził".
    Gdyby Trzaskowski zamówił tramwaje w "Pesie", to PiS podniósłby jazgot, że przepłacone o pół miliarda i że na pewno ktoś wziął z tego powodu w łapę.

  • ukos

    Oceniono 73 razy 49

    "wPotylicę" niech się walnie w potylicę. Dobre sobie, Warszawa ma przepłacać, bo się 'wPotylicę" wzmogło moralnie.

  • zmichalg1

    Oceniono 65 razy 45

    "Pesa" jest państwowa, wszystko jasne...
    PiS się wścieka, że państwowa "Pesa" mniej kasy przekaże na chłam typu "polska fundacja narodowa" albo inny shit świętojebliwego ojdyra z Torunia.

  • punter

    Oceniono 73 razy 45

    Pesa uwzględniła w kosztorysie "tradycyjny" miliard dla prezesa. Takiego czy innego.

  • yaros

    Oceniono 51 razy 35

    ok Koreańczycy dali cenę o 1 miliard niższą, gdyby wygrała Pesa wpolityce węszyłoby spisek i łapówki, a tak pisowska propaganda zadowala się drobiazgami

  • naw18

    Oceniono 53 razy 33

    Ma byc POLSKI PRODUCENT! No i co z tego, ze jest droższy i nie spelnia wymagań kupujacego?? Stac nas! na utrzymanie takiego badziewia, my narodowe mocarstwo!

  • xyz_xyz1

    Oceniono 39 razy 27

    W przypadku PESY jest jeszcze jedna sprawa - terminowość dostaw. Tej firmie się wydaje, iż jest gigantem na miarę MAN -a czy Mercedesa i przyjmuje zamówienia na zdecydowanie więcej nie jest w stanie wyprodukować. Efekt jest taki, iż opóźnienia sięgają miesięcy (sugeruje zapytać Koleje Śląskie ile czekają, (jakie jest opóźnienie) na zamówiony tabor) a i z jakością z uwagi na pośpiech jest różnie. Bodajże MPK Łódź, aby dostać zamówiony tabor z miarę rozsądnym poślizgiem musiało wysłać do PESY własnych ludzi z warsztatów, aby je montowali. To taka ciekawostka, ale było w tym temacie dość głośno. Tramwaj jest zdecydowanie prostszą konstrukcją niż jakikolwiek EZT a z tymi Hyundai jakoś sobie bez większych problemów radzi. Tak czy owak uważam, iż zdecydowanie większa jest szansa na otrzymanie produktu w terminie w przypadku ich produkcji przez firmę Hyundai niż przez firmę PESA. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale takie są fakty. Jeśli gdzie produkuje się dziennie powiedzmy 5 tramwajów i 3 EZT to nie można przyjmować zamówień, które wymagałby np.3 lub 4 krotnie większej produkcji w idealnej sytuacji – a widomo czasem coś może się stać.

  • spokojny.zenek

    Oceniono 41 razy 27

    Ile jeszcze Pesie musi się przydarzyć katastrofalnych wpadek, żeby wreszcie niektórym otwarły się oczy?

  • epox

    Oceniono 27 razy 21

    Ponieważ nie wszyscy jak widać czytają ze zrozumieniem - "Z kolei hiszpańsko-szwajcarskie konsorcjum Solarisa i Stadlera złożyło nieważną ofertę ze zbyt długim terminem realizacji zamówienia."
    A więc Solaris przegrywa na starcie. Pozostaje PESA i Hyundai.
    PESA upadała ... dofinansowanie, a właściwie przejęcie przez państwo ratuje ... na chwilę.
    PESA ledwo ciągnie ... a start w przetargu który ewidentnie przegra bo budżet był znany ? O czym to świadczy ?
    Przypominam przetarg ogłoszono powtórnie we wrześniu, a wybory samorządowe odbyły się w październiku.
    Zagrali vabank z wysoką kwotą za dostawy sprzętu - wygra Jaki nie ma problemu, wygra Trzaskowski to Trzaskowski ma problem.
    Rządowe szczujnie już jadą bo wygrał Hyundai. Trzeba przywalić Trzaskowskiemu.

    PESA jest w trakcie realizacji zlecenia z Deutsche Bahn na dostawę 72 zestawów. Dostawy już trwają, ale dopiero co uzgodniono warunki kar umownych - UWAGA to taka "truskawka na torcie" kary umowne nie mają przekroczyć 600 milionów złotych.
    Dlaczego oferta PESY na dostawę tramwajów była wyższa o właśnie 500 milionów ?
    Teraz już wiadomo ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX