Zmiany w rozliczaniu odszkodowania za rozbity samochód możliwe w tym roku. Warsztaty protestują

Senat pracuje nad nowymi przepisami wprowadzającymi nadzór nad firmami odszkodowawczymi, które pośredniczą pomiędzy kierowcą, a ubezpieczycielami - pisze "Rzeczpospolita". Branża samochodowa protestuje i twierdzi, że kierowców czekają dopłaty. Ubezpieczyciele uspokajają.

Osoby, które miały nieszczęście uczestniczyć w wypadku lub kolizji, rozliczenie z ubezpieczycielem mogą scedować obecnie na warsztat samochodowy. To on "dogaduje" się z wystawcą polisy OC. Takie rozwiązanie jest wygodne - poszkodowany nie musi angażować własnych pieniędzy, czasu, wykłócać się z firmą ubezpieczeniową. 

Jak informuje "Rzeczpospolita" Senat pracuje właśnie nad przepisami, które potencjalnie mogą zamknąć drogę takiemu rozwiązaniu. W ustawie, która miałaby regulować działalność firm odszkodowawczych, pośredniczących pomiędzy kierowcami a ubezpieczycielami, znalazł się bowiem budzący wątpliwość zapis. Chodzi o "zakaz przenoszenia wierzytelności na doradcę lub osobę trzecią".

Według twórców przepisów ma to chronić przed sytuacjami, w których nieuczciwi pośrednicy uzyskują pieniądze z odszkodowania, jednak nigdy nie przekazują ich poszkodowanym. 

Czytaj też: Rząd gwałtownie zaostrzy przepisy dotyczące emisji spalin. Wiele aut może nie przejść przeglądu

Przedstawiciele branży samochodowej twierdzą, że takie sformułowanie uniemożliwi bezgotówkowe rozliczenie ubezpieczenia za pośrednictwem warsztatu samochodowego. Uważają, że taki zapis wymusi na klientach konieczność zapłaty za naprawę z góry lub konieczność walki z ubezpieczycielem o wysokość wypłaty. Ci będą mogli bowiem powoływać własnych biegłych. Warsztat nie będzie mógł już pośredniczyć. 

Polska Izba Ubezpieczeń uspokaja, że przepisy niczego nie zmienią. Nadal będzie można naprawiać samochody oddając je do warsztatu i pozostawiając mu rozliczenie.  Część mechaników, firm udzielających pomocy drogowej, w te zapewnienia jednak nie wierzą. Wzywają do odrzucenia przepisów i zapowiadają protesty. 

Nowe regulacje o rozliczaniu ubezpieczeń mają szansę obowiązywać w drugiej połowie roku. 

Więcej o:
Komentarze (85)
Zmiany w rozliczaniu odszkodowania za rozbity samochód możliwe w tym roku. Warsztaty protestują
Zaloguj się
  • viggen

    Oceniono 24 razy 22

    Krzyczą, protestują... A może konstruktywnie? "zakaz przenoszenia wierzytelności na doradcę lub osobę trzecią ZA WYJĄTKIEM ZAKŁADU WYKONUJĄCEGO NAPRAWĘ, KTÓREJ KOSZTY SĄ POKRYWANE PRZEZ UBEZPIECZYCIELA". Albo jakoś tak. Prawnikiem nie jestem, opłacam posłów i biura legislacyjne...

  • tedek1

    Oceniono 26 razy 20

    I znowu przpeisy PiSane na kolanie.
    Jezeli Polak nie potrafi napisac sensownie ustawy to moze skopiowac przpeisy niemieckie, francuskie czy szwajcarskie, nalezycie przetlumaczyc i ubrac to w polskie artykuly ustawowe i uchwalic.

  • chamsolo

    Oceniono 18 razy 14

    Oczywiście wszystko dla dobra ,,ludu'' tak samo jak brak możliwości zdania tablic i czasowego wyrejestrowania auta czyli niepłacenia oc .Zupełnie przypadkowo pasożyty z wiejskiej i ministerstw zsiadaja w radach nadzorczych ubezpieczycieli z 6o cyfrowymi pensjami.

  • 2003stypa

    Oceniono 23 razy 13

    Ludu pisi, ty też masz samochody. Ty też uczestniczysz w wypadkach, ty też będziesz miał jakby co problemy. Gratuluję wyborów. Ubezpieczyciel, mając taką "furtkę" na pewno z niej skorzysta.

  • arkadius-zwocawek

    Oceniono 6 razy 6

    Za mało konsekwencji ponoszą zakłady ubezpieczeń z tytułu zaniżania roszczeń. Jako rzeczoznawca ciągle spotykam się z zaniżaniem stawek r-g, obniżaniem kosztów materiałowych lakierowania, pakowania na siłę zamienników których ceny i tak obniża się tzw. korektą urealnienie, pomijania uszkodzeń itd itd. To jest proceder przestępczy idący w setki milionów złotych. Co z tego, że zakłady ubezpieczeń dostają grzywny po 5 milionów, jak proceder ich nałożenia idzie w odwołaniach w lata. Lepiej niech wprowadzą odpowiedzialność karną za taki proceder. To powinno działać w dwie strony. Jeśli wyłudzający odszkodowanie ma wyrok karny to powinno tak samo być w przypadku podejmujących decyzję o wysokości odszkodowania. Wiem jednak że do tego nie dojdzie bo całe kumoterstwo władzy siedzi w zarządach i radach nadzorczych zakładów ubezpieczeń, zarabiając kolosalną kasę.

  • tomsonico

    Oceniono 6 razy 6

    Bandyckie państwo. Chyba nie ma takiego drugiego kraju, gdzie mafia ubezpieczeniowa jest tak silna. Nie możesz wyrejestrować samochodu z OC, choć z niego nie korzystasz, bo np jest w remoncie, albo stoi zepsuty - musisz płacić. A gdy ktoś rozbije twój kilkuletni samochód, będziesz musiał oddać go na złom, bo ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą (niebawem). Prawo własności? Co tam. I tak nie mamy już TK. Teraz jeszcze dodatkowo jeszcze to.

  • dvla

    Oceniono 7 razy 5

    Warszaty protestują bo często zauważają kowty i dodają więcej niby części do wymiany, dzielą się dolą z agentem tak więc win win. Jak krowami leżakakami. Kase zarabia weterynarz i rzeźnia i oficjalne w polsce w 2018 uśpiono 3 krowy. Resztę zjedliśmy

  • sthoss

    Oceniono 10 razy 4

    Jakoś nie wierzę w "uspokajanie" firm ubezpieczeniowych.

  • beingjohnmalkovich

    Oceniono 5 razy 3

    Może warto opisać szerzej kto stoi za tymi pomysłami i czy nie ma tam czasem konfliktu interesów? (frazy klucze: "Fundacji Wspierania Ubezpieczeń Wzajemnych", bierecki, SKOK-bis )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX