Pamiętacie "milion elektrycznych aut" premiera Morawieckiego? Ten plan wydaje się nierealny

Zapowiedziany przez premiera Mateusza Morawieckiego plan na milion elektrycznych aut do 2025 r. wydaje się nierealny. W spełnieniu zamiarów nie pomoże nawet wzrost rejestracji takich pojazdów, czy zaplanowana fabryka elektrycznych aut, która miałaby kosztować 4,5 mld zł.

Jak ustalił "Dziennik Gazeta Prawna", jest plan budowy polskiej fabryki samochodów elektrycznych. Obiekt miałby kosztować ok. 4,5 miliarda zł.

Kosztowna inwestycja

Maksymalnie 2 mld miałoby pochodzić z kredytowania. Resztę – co najmniej 2,5 mld zł kapitału – zapewniłyby firmy wchodzące w skład spółki ElectroMobility Poland, czyli koncerny energetyczne Energa, Enea, PGE oraz Tauron Polska Energia.

Fabryka może okazać się zbyt kosztowna nawet dla tak dużych graczy. Przy bieżących inwestycjach i niestabilnej sytuacji w górnictwie, wydatki mogą okazać się niestety zbyt duże. Plan zakłada bowiem budowę zupełnie nowego zakładu produkcyjnego, zamiast  stworzenia dodatkowych linii w istniejących fabrykach, co byłoby rozwiązaniem tańszym.

Chciałabym podkreślić, że przygotowanie i doprowadzenie do produkcji samochodów elektrycznych jest przedsięwzięciem, które wymaga bardzo dużych nakładów czasu, kapitału i wiedzy. Ale doświadczenia innych start-upów poza Polską wskazują na możliwość realizacji tego przedsięwzięcia na stricte biznesowych zasadach

 - mówi cytowana przez "DGP" rzeczniczka ElectroMobility Poland, Aleksandra Baldys.

Planowany na lata 2016-2025 Program Rozwoju Elektromobilności w Polsce angażuje siedem ministerstw, m.in. resort energii, infrastruktury, przedsiębiorczości, a także samorządy, Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Polski Fundusz Rozwoju.

Analizując światowe statystyki tempa przyrostu elektrycznych pojazdów i zdając sobie sprawę z unijnych wymogów dotyczących poprawy jakości powietrza, można wyraźnie zaobserwować, że Polskę, podobnie jak inne kraje europejskie, czeka epoka elektryczności w motoryzacji

- możemy przeczytać w oświadczeniu Ministerstwa Energii.

„Elektryków” wciąż za mało

Wzrost popularności aut elektrycznych w Polsce jest wyraźny, ale to wciąż za mało, by założenia rządowego programu - m.in. milion "elektryków" do 2025 roku - były realne.

Jak podaje Polskie Radio, liczba rejestrowanych w Polsce „elektryków” wzrosła w 2018 r. o 22,9 proc. To duży wzrost, ale przekłada się na zaledwie 2,5 tys. pojazdów, wobec 14 tys., które zgodnie z założeniami rządowego programu powinniśmy mieć. Liczba ta raczej nie zmieni się znacząco mimo ostrzejszych regulacji dotyczących emisji spalin czy spadających cen baterii, dzięki którym jeżdżą elektryczne auta. Pod względem liczby samochodów elektrycznych jesteśmy dopiero na 15. miejscu wśród państw UE.

Także dalszy rozwój sieci punktów ładujących elektryczne auta jest dużym wyzwaniem. Jak sugerują eksperci z serwisu Wysokie Napięcie, pod tym względem jest nieco lepiej, choć na tle zachodniej Europy nadal wyraźnie odstajemy.

Mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych w 2017 r.Mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych w 2017 r. WysokieNapiecie.pl

Dostęp do części z nich jest trudny – czasem trzeba wcześniej zadzwonić i umówić się na ładowanie. Bywa i tak, że z darmowego ładowania przy myjni samochodowej można skorzystać… dopiero po wykupieniu mycia w najdroższym pakiecie, czyli za kilkadziesiąt złotych

- czytamy w zestawieniu serwisu.

Na przykładzie firmy Greenway Infrastructure Poland widać, że udało nam się zmienić sytuację, która miała miejsce jeszcze w 2017 r. Jednak nadal jest sporo do zrobienia.

Mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych w styczniu 2019 r.Mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych w styczniu 2019 r. WysokieNapiecie.pl

Resort energii uspokaja, że program elektromobilności jest realizowany. W najbardziej  optymistycznym scenariuszu produkcja "elektryków" w Polsce miałaby ruszyć w 2022 r.

Nasi europejscy sąsiedzi także chcą coraz mocniej inwestować w energię odnawialną i  elektryczną motoryzację. Warto wspomnieć, że koncern Audi chce zbudować największą w Europie dachową instalację fotowoltaiczną.

Projekt zostanie zrealizowany w węgierskim Gyor, gdzie - co ważne - powstają silniki do całkowicie elektrycznego modelu samochodu Audi E-tron.

Więcej o:
Komentarze (329)
Program resortu energii nierealny. Polska elektromobilność nadal w powijakach
Zaloguj się
  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 50 razy 46

    Już idzie ściema! Morawiecki obiecywał milion całkowicie polskich aut o napędzie elektrycznym. Ta elektromobilność miała być kołem zamachowym najwyższej półki technologii tworzonych przez Polaków dla Polaków i wynieść nas na nowy niespotykany poziom.
    Nie było mowy o tworzeniu montowni obcych koncernów, gdzie Polacy są jedynie masą roboczą.
    Obiecywał, że to Polacy będą prekursorami nowatorskich technologii!
    Pisie nie ściemniaj!

  • stalowy_jez

    Oceniono 47 razy 45

    To moze chociaz milion hulajnog. Nie musza byc elektryczne . Wystarczy takie zwykle odpychane nogą.

  • czechy11

    Oceniono 36 razy 36

    Matołusz w wyborach pójdzie va banque 2 miliony samochodów elektrycznych i kosz owoców dla każdej rodziny z setka dzieci.

  • darek_w1

    Oceniono 31 razy 31

    Nie wydaje się nierealny tylko jest nierealny i był taki już w momencie jego ogłoszenia.
    To takie porywanie się z motyką na Słońce, tylko bez motyki.

  • czechy11

    Oceniono 25 razy 25

    W zamian mamy milion bubli prawnych czyli ustaw PiS. Powinno wystarczyć miłośnikom Wolskiej Zjednoczonej Partii Szmalcowniczej zwane w skrócie PiS😂😂

  • goldendeliceus

    Oceniono 24 razy 24

    Ta deklaracja premiera jest świadectwem jego wiarygodności (i rzetelności).
    W moim przekonaniu, zbliżone do zera.

  • pedro.666

    Oceniono 26 razy 24

    To się i tak skończy samochodami napędzanymi bezpośrednio węglem (kocioł, ogień i para wodna). Tak będzie bardziej po polsku.

  • okoxoko

    Oceniono 26 razy 22

    Sam prezes tej spółki od elektromobilności powiedział, że opracowanie samochodu kosztuje miliardy € i trwa latami. Ale co tam, są etaty, jest nawet rzeczniczka i się robi konferencje, delegacje, szkolenia itp. Tymczasem któraś z chińskich firm chcąc produkować auta elektryczne podkupuje inżynierów i dyrektorów od m.in. Tesli i BMW. Kupuje licencje na podzespoły i ostro buduje fabrykę. Po prostu działają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX