Polacy nie chcą bankowych kont za darmo. "Promil bieżącej sprzedaży"

Już od ponad pół roku banki w Polsce muszą oferować klientom tzw. podstawowe rachunki płatnicze. Choć ich najważniejsze funkcjonalności są bezwarunkowo darmowe, Polacy wcale nie zapałali miłością do rachunków podstawowych. Banki prowadzą zaledwie kilka tysięcy takich kont.

Osoby narzekające na wysoki poziom opłat za konta w bankach w sierpniu 2018 r. zyskały nową, na pozór doskonałą możliwość. Zgodnie z unijną dyrektywą, wszystkie banki i SKOK-i w Polsce (a w zasadzie - w całej Unii) muszą oferować swoim klientom tzw. podstawowy rachunek płatniczy. 

Jego najważniejszą cechą jest stosunkowo niski poziom opłat. Po pierwsze - konto i karta muszą być bezwarunkowo darmowe, podobnie wypłaty z bankomatów należących do danego banku. Przynajmniej pięć razy w miesiącu posiadacz rachunku podstawowego może też za darmo skorzystać z innych bankomatów czy wpłatomatów, a także - również minimum pięć razy w miesiącu - zrealizować bezpłatnie przelew (lub zlecenie stałe albo polecenie zapłaty). Co więcej, po przekroczeniu tych limitów opłaty za kolejne operacje nie mogą być wygórowane - nie mogą być wyższe niż w przypadku innych, "standardowych" kontach w tym banku. Podobnie - opłaty za inne usługi.

Podstawowy Rachunek Płatniczy - podstawowe cechyPodstawowy Rachunek Płatniczy - podstawowe cechy grafika Marta Kondrusik/Gazeta.pl

Wszystko wygląda bardzo pięknie, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wszystko oprócz jednego - statystyk popularności podstawowych rachunków płatniczych. Jak wynika z informacji przekazanych nam przez największe banki w Polsce, darmowych rachunków podstawowych właściwie nikt nie otwiera. Można szacować, że przez ponad pół roku ich obecności na polskim rynku założyło je zaledwie kilka tysięcy osób. 

Najwięcej podstawowych rachunków płatniczych deklaruje Santander Bank - około 2,5 tys. Ale już największy w Polsce PKO BP informuje nas, że do 8 lutego otworzył tylko 1081 rachunków podstawowych, a Pekao, że w ubiegłym roku założył klientom tylko niecałe 300 takich rachunków. ING Bank Śląski deklaruje około tysiąc rachunków podstawowych, Bank Pocztowy kilkaset, a Credit Agricole, Getin Noble Bank, Eurobank czy Bank Millennium ledwie po kilkadziesiąt.

To nie są znaczące liczby w łącznych statystykach otwieranych rachunków. - Sprzedaż rachunków podstawowych dla osób dorosłych stanowi promil bieżącej sprzedaży naszych kont dla klientów indywidualnych – tylko kilkadziesiąt osób faktycznie korzysta z tych kont. Nie obserwujemy znaczącego zainteresowania tym produktem, jest wręcz niższe niż przewidywaliśmy - komentuje Marcin Data, dyrektor ds. Rozwoju Daily Banking i Produktów Oszczędnościowych w Credit Agricole. - Rachunek podstawowy w Banku Pekao jest bardzo rzadko wybierany przez klientów - mówi Tomasz Bogusławski, menedżer ds. Public Relations w Pekao. - Rachunki podstawowe nie stanowią nawet 0,5 proc. nowo otwieranych kont osobistych - zdradza Klaudia Klimkowska w Departamentu Marketingu i PR w Alior Banku. 

.. .

Mus to mus, ale promowania nie ma

Skąd tak mała popularność podstawowych rachunków płatniczych? Powodów jest co najmniej kilka.

Po pierwsze, choć banki muszą mieć rachunki podstawowe w ofercie, nikt nie każe im tymi kontami "epatować", podsuwać ich pod nos klientom. Można więc przypuszczać, że rachunki podstawowe zakładają przede wszystkim ci, którzy dobrze wiedzą o tej możliwości, i wiedzą, po co do banku przychodzą. Nawet, jeśli ktoś przyjdzie do placówki mówiąc "chciałbym założyć konto, chcę żeby było tanio", to rozmowa raczej zostanie przekierowana na rachunki ze "standardowej" oferty banku, a nie na konto, którego konieczność oferowania jest bankom narzucona.

Po drugie - podstawowym celem rachunków podstawowych jest "ubankowienie" obywateli. Tyle, że według danych Banku Światowego, konto w banku ma już w Polsce 87 proc. osób w wieku powyżej 15 lat. Co więcej, można zaryzykować stwierdzenie, że większość z osób, które konta nie mają, po prostu go nie potrzebują. Nie ma więc wielkiego grona osób, które należy "ubankowiać". Być może, gdyby rachunek podstawowy był przedmiotem np. jakiejś ogólnopolskiej telewizyjnej kampanii edukacyjnej, zainteresowanie było większe. Tyle, że nawet trudno sobie wyobrazić, kto miałby ją zrealizować.

Po trzecie - jako że bankom na wysokiej sprzedaży podstawowych rachunków płatniczych wcale nie zależy, oferują je tylko w minimalnym wymaganym ustawą zakresie, nie dodając nic od siebie. Może i więc opłaty są zerowe albo niskie, ale za to nie ma np. moneybacku (zwrot części wydatków kartą), programów lojalnościowych (np. zniżek w sklepach), integracji np. z kontem oszczędnościowym itd. Oferowania wielu "dodatków" - np. limitu debetowego w rachunku - przepisy w ogóle zabraniają.

Co więcej, rachunek podstawowy umożliwia dokonywanie transakcji (m.in. płatności kartą) wyłącznie na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej oraz w Islandii, Liechtensteinie i Norwegii. Poza tymi krajami rachunek podstawowy i karta do niego są bezużyteczne.

To wszystko w połączeniu ze świadomością, że de facto w zdecydowanej większości polskich banków prowadzenie "standardowego" konta oraz korzystanie z karty i przynajmniej części bankomatów i tak jest darmowe bezwarunkowo albo po spełnieniu niewygórowanych warunków (np. pięć transakcji kartą w miesiącu czy wpływy na konto o wartości minimum tysiąca zł miesięcznie) sprawia, że rachunek podstawowy nieco traci na atrakcyjności. Ba, nawet jeśli ktoś za konto miałby płacić pięć czy 10 zł miesięcznie, to może się okazać, że dostaje za to znacznie więcej niż na rachunku podstawowym. Jeśli ktoś nie ma dziś konta w banku, to raczej nie z powodu wysokich opłat. Kilka więcej zer w cenniku rachunku podstawowego tego nie zmieni.

No i po czwarte - nawet jeśli ktoś już dziś ma konto bankowe, ale nie jest z niego zadowolony, raczej nie zmieni go na rachunek podstawowy, ale po prostu na "zwykłe" konto w innym banku. Dlaczego? Otóż rachunek podstawowy jest dostępny wyłącznie dla osób, które nie posiadają konta w żadnym innym banku czy SKOK-u. Dlatego należałoby najpierw zamknąć swoje dotychczasowe konto, aby otworzyć rachunek podstawowy. A z tego robi się już bardzo skomplikowana operacja - nagle przez jakiś czas dana osoba nie ma żadnego rachunku, nie może płacić kartą, musi zmieniać u pracodawcy numer konta do wypłaty itd. Być może ma np. lokaty czy konta oszczędnościowe, które też musi pozamykać. Być może dotychczasowe konto czy karta były powiązane z jakimiś usługami, np. portfelami elektronicznymi, usługami Google itp.

Więcej o:
Komentarze (85)
Polacy nie chcą bankowych kont za darmo. 'Promil bieżącej sprzedaży'
Zaloguj się
  • angus1000

    Oceniono 23 razy 17

    Ja mojego ojca za Chiny nie mogę przekonać, że te 11 zł miesięcznie, które zabiera mu PEKAO SA za prowadzenie konta to zwykłe zdzierstwo i powinien założyć nowe darmowe konto. Oprócz emerytury nie ma żadnych wpływów. Nie korzysta z żadnych "moneybacków", nie ma żadnych lokat. Ale się uparł i już. Miliony takich "frajerów" płaci w ten sposób dobrowolne datki na rzecz banskterów. A banksterzy dzięki temu nie muszą już nadskakiwać innym klientom i w związku z tym bankowość wygląda w Polsce tak jak wygląda. Dodam jeszcze, że ojciec to jeszcze zaprzysięgły wyborca pis-u. Tego typu ludzi zbytnie myślenie i zastanawianie się najzwyczajniej w świecie boli.

  • rzydeta

    Oceniono 22 razy 14

    Sprzedaż *darmowych* rachunków? Wot - banksterska logika.
    Ale czego innego można spodziewać się w kraju, w którym pobierający pensję premiera - wielokrotnie skazany za kłamstwa - łgarz w żywe oczy kłamał, iż jego bank nigdy nie udziela kredytów frankowych.

  • maaac

    Oceniono 11 razy 11

    >>>>Co więcej, można zaryzykować stwierdzenie, że większość z osób, które konta nie mają, po prostu go nie potrzebują. <<<
    Bez brutalnego ataku na PiS i Prezesa to GW się nie może obyć?

    :)))))))))

  • opiniamoja

    Oceniono 14 razy 10

    nieprawda, chcą, ale warunkiem otwarcia takiego konta jest "nieposiadanie" konta, co w praktyce uniemożliwia całą akcję, bo kto dzisiaj nie ma konta??? aha prezes Wielki Deweloper, ale to wyjątek

  • atr8

    Oceniono 7 razy 7

    Wiele niedarmowych rachunków staje się darmowymi, po spełnieniu jakiegoś niewygórowanego warunku - wydania x zł. kartą, wpływów minimalnych, liczby operacji kartowych itp. Poza tym limit miesięczny 5 przelewów bezpłatnych jest, jak dla mnie, nie do przyjęcia.

  • a.ba

    Oceniono 8 razy 6

    Problemem jest zamknięcie starego i otwarcie nowego konta. Byłby mniejszy problem jakby można było zmienić tylko typ konta bez zmiany numeru.
    To tak jak ze zmiana operatora telefonicznego - bez przeniesienia numeru telefonu jest to trudne.

  • agnrodis

    Oceniono 5 razy 5

    Zgaduje.... niewiele osob wie o tych darmowych kontach wymuszonych na bankstersach przez Unie Europejska. Unia Europejska, w przeciwienstwie do USA ochrania najbiedniejszych przed chciwoscia korporacji, stad wymog oferowania darmowych kont. W USA nazywaja to socjalizmem i maja w glebokiej pogardzie. Cieszmy sie, ze jestesmy w UE!!!
    Zaloze sie, ze banki robia wszystko, zeby ludzie sie o tych darmowych kontach nie dowiedzieli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX