Coraz bliżej rewolucji w VAT. Są zmiany w ostatniej chwili

Komitet Stały Rady Ministrów przyjął już projekt nowelizacji ustawy o VAT. We wtorek dokumentem ma zająć się rząd, a zmiany mają zacząć obowiązywać od początku 2020 r. Projekt zakłada duże modyfikacje w stawkach VAT na wiele produktów i usług. Na ostatniej prostej w projekcie wprowadzono część zmian korzystnych m.in. dla producentów soków oraz sadowników.

Prace nad rewolucją w stawkach VAT trwały w Ministerstwie Finansów od wielu miesięcy, w końcu w listopadzie 2018 r. poznaliśmy projekt ustawy. Nie chodziło w nim o zwiększenie dochodów budżetowych (te wręcz mogą lekko spaść), ale o uporządkowanie i uproszczenie systemu podatkowego. 

Przedsiębiorcy i doradcy podatkowi faktycznie podkreślają, że obecna matryca stawek VAT bywa nielogiczna i skomplikowana. Musztarda podlega opodatkowaniu stawką VAT 23 proc., ale już sos musztardowy 8 proc. Albo - jogurty to stawka 5 proc., ale z dodatkiem zbóż już 8 proc. Część przypraw jest objęta stawką 5 proc., inne 23 proc. Pączki też można przyporządkować do każdej z trzech stawek VAT (5, 8 lub 23 proc.). 

Słowem - w wielu branżach panuje miszmasz, a przedsiębiorcy regularnie muszą prosić skarbówkę o interpretację przepisów, albo - co gorsza - są zaskakiwani jej decyzjami. Głośny był przypadek, gdy producentowi lizaków wodnych (rodzaju mrożonego deseru) fiskus podważył prawo do stosowania stawki 5-proc. twierdząc, że przedmiotem dostawy jest napój, a nie lody. Choć skarbówka przegrała batalię przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, w międzyczasie firma splajtowała.

Od początku 2020 r. wiele ma się zmienić. Do obowiązujących stawek VAT 5, 8 i 23 proc. produkty i usługi mają być przyporządkowane na nowo - tym razem już w bardziej przejrzysty i logiczny sposób. Wszystko dzięki przejściu z obecnie stosowanej Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU 2008), na unijną tzw. Nomenklaturę Scaloną (CN) w zakresie towarów, oraz aktualną Polską Klasyfikację Wyrobów i Usług PKWiU 2015 w zakresie usług. Co więcej, skarbówka będzie wydawała tzw. Wiążącą Informację Stawkową, która będzie niepodważalną "podkładką" dla przedsiębiorców co do tego, jaką stawkę VAT stosować.

Czytaj też: Idzie wielka zmiana w podatkach. Chodzi o VAT. Eksperci chwalą, kontrowersji też nie brakuje

Zmiany dobre, ale były wyjątki

Eksperci kierunek zmian chwalą, bo przedsiębiorcy będą mieli dzięki nowej klasyfikacji znacznie mniej problemów z przyporządkowaniem swoich towarów i usług do konkretnych stawek. Poza tym sporo zmian w stawkach to obniżki - spadnie VAT np. na żywność dla niemowląt, smoczki, foteliki samochodowe czy artykuły higieniczne. 

Jak często jednak bywa w przypadku takich rewolucji, kilka branż czuło się pokrzywdzonych i wieszczyło po wprowadzeniu zmian duże problemy. Najgłośniej było chyba o podwyżce VAT na leki weterynaryjne z 8 do 23 proc. Znacznie wyższych cen medykamentów obawiały się np. schroniska czy lecznice dla zwierząt. Ostatecznie, Ministerstwo Finansów postanowiło pozostawić stawkę na dotychczasowym poziomie.

Batalia o soki i nektary

Potem do głosu doszli producenci soków. Im nie spodobał się plan podniesienia z 5 aż do 23 proc. stawki na napoje z zawartością naturalnego soku owocowego powyżej 20 proc. Po planowanych zmianach obniżona stawka 5 proc. miałaby obowiązywać wyłącznie dla soków 100-procentowych. Dziś wystarczy 20 proc. wkładu owocowego, aby można było zastosować niższą stawkę.

Między innymi Krajowa Unia Producentów Soków przekonywała, że w świetle nowych  rozwiązań sok choćby lekko rozwodniony byłby "traktowany" taką samą stawką VAT jak niezdrowe napoje gazowane. To odebrałoby producentom motywację, aby do napojów dodawać więcej naturalnego soku. Straciliby na tym polscy sadownicy, bo ze strony przetwórni spadłoby zapotrzebowanie na owoce

Ostrzegano też, że nieopłacalna może się stać produkcja np. nektarów z aronii, wiśni czy czarnych porzeczek. Z nich bowiem, z uwagi na wysoką kwasowość, nie można wyprodukować soku 100 proc.

Producenci soków szacowali, że podwyżka będzie kosztować biznes i konsumentów około 450 mln zł.

I tutaj Ministerstwo Finansów poszło na kompromis, choć tylko częściowo. Jak zapowiedział w rozmowie z PAP wiceminister finansów Filip Świtała, zarówno nektary, zostaną w nowej matrycy objęte stawką 5 proc. Najpierw miało być 23 proc., potem 8 proc., a obniżka do 5 proc. została ustalona w ostatniej chwili. Resort nie wycofał się jednak z podwyżki VAT na napoje z niższą niż 100-procentową zawartością wkładu owocowego. Dlatego producenci soków z kompromisu związanego tylko z nektarami zadowoleni nie są. Przekonują, że to odstępstwo niewiele zmienia, bo nektary stanowią tylko 12 proc. struktury spożycia w Polsce, a napoje z dodatkiem soku owocowego 50 proc.

Czytaj też: Przedsiębiorcy alarmują: zmiany w VAT wymagają doprecyzowania. Inaczej podrożeje woda

Jak poinformował Świtała, Komitet Stały Rady Ministrów przyjął niedawno projekt nowelizacji ustawy o VAT. We wtorek ma nim zająć się rząd. Rewolucja w stawkach ma zacząć obowiązywać od stycznia 2020 r.

Więcej o:
Komentarze (79)
Coraz bliżej rewolucji w VAT. Są zmiany w ostatniej chwili
Zaloguj się
  • glencok

    Oceniono 35 razy 31

    Szkoda że z takim zapałem pisi ministrowie nie wzięli się do obniżenia tymczasowej stawki VATU na prawie wszystko co kupujemy z 23% na 22%, pomimo, że koniunktura 100 razy lepsza niż jak wtedy kiedy ta stawka została wprowadzona. A tak w mediach jeździli po PO że ja wprowadza mimo ze na świecie szalał kryzys. Teraz po kryzysie już nie ma śladu a pisie czopki zlikwidowały zapis że jest to stawka tymczasowa i doja nas w najlepsze. Tak jak na paliwie. Za PO 5 lat temu ropa na świecie była dwa razy droższa, ale za "złej PO" jakoś litr paliwa nie był po 9,- zł. Teraz juz Kaczyński zapomniał jak z siebie idiotę robił stojąc przed kamerami z pomalowanym kanistrem ile to można zdjąć podatków z ceny benzyny. Teraz nas doi bez opamietania

  • readme.txt

    Oceniono 17 razy 15

    Niedojdy PiS'owskie - jedna stawka VAT na wszystko. Bez wyjątku, żadnych zwolnień. Każda usługa, nawet Kościelna, medyczna, wróżbiarska - mają być opodatkowane. JEDNA STAWKA 5-8% na wszystko..

  • hiperon59b

    Oceniono 14 razy 14

    Najprościej było by obniżyć stawkę podatku vat do najniższego poziomu obowiązującego w UE i taką stawkę jednolitą wprowadzić na wszystkie towary. W ten sposób wszystko było by przejrzyste i proste no i mafia vatowska w Polsce nie miała by czego szukać bo nie było by zysków.

  • jami100

    Oceniono 14 razy 12

    W chwili wprowadzania VAT w latach 90. popełniono błąd, różnicując stawki. Powinna być jedna, wtedy jest prosto, przejrzyście i nie generuje się przekrętów. Teraz trudno się z tego wygrzebać, zawsze ktoś oberwie.
    Jeśli już roznicować stawki, to na całe branże, np. cała żywność, całe leki - niższa.
    Różnicowanie na zasadzie: majtki szare 8 proc., majtki czerwone 23 proc., to kontynuacja głupoty.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 9 razy 9

    Czemu nie uprościć wszystkiego na maksa? PIT-15%, CIT-15%, VAT-15%.
    Brak odpisów, kwot wolnych, etc. Czyste 15%. I masy urzędasów, prawników, firm doradczych, księgowych, firm IT mogłoby szukać nowej pracy, gdyż każdy człowiek mógłby prowadzić działalność na jednym, bezpłatnym rządowym programie. Nikt nie dałby robić wałów bo wszyscy mieliby tak samo. A budynki US, RIO, itd w większości wystawiono by na sprzedaż bo byłyby niepotrzebne.

  • stefan99999

    Oceniono 7 razy 7

    A nie lepiej byłoby wprowadzić jednolity VAT np. 15% na wszystko?

    Tylko co wtedy robiliby urzędnicy?

  • pi.mi

    Oceniono 9 razy 7

    `Nie biadolić. `Płacić.
    Wieże na Srebrnej same się nie wybudują ;-)

  • matatjahu

    Oceniono 9 razy 7

    zamiast zastosować jeden podatek vat na wszystko: np. 16% to znowu sa robione luki prawne. per saldo byłoby taniej, nie byłoby luk w przepisach. a tak znowu stada prawników mają prace jak obejść przepisy...czy w Polsce nie moze być porzadku prawnego w przepisach podatkowych tylko znowu kombinacje? podobnie z pit: jeden podatek i tyle. podatek vat 16%, pit 11% i żadnych zwolnień czy odliczeń...ale nie tu trzeba kisić gospodarke blokować rozwój od środka. jeszcze ten zus. kto chce niech sie ubezpieczaa kto nie ma na to ochoty niech liczy sam na swoją emeryturę w przyszłości. obowiązkowe powinno być tylko ubezpiecznie zdrowotne. te 200-300 zł/miesiac. wystarczyłoby.

  • zd46

    Oceniono 7 razy 7

    Obiecanki cacanki a głupiemu radość. Rzucają przed wyborami kiełbasę wyborczą a czy będą po wyborach?? Dlaczego nie obniżają stawki 23% ?? Tylko soczki, cukierek, słodzą nam, czeka nas dalsze słodkie życie. Pracujcie, głosujcie na nas, pracujcie, a my wam, za to,nie bójcie się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX