Rząd chce ograniczyć sprzedaż marek własnych. Lidl: stanowią podstawę naszej działalności

Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce ograniczyć sieciom handlowym możliwość sprzedawania produktów marek własnych. Gdyby taka ustawa weszła w życie, najmocniej mogłaby uderzyć w największych graczy, w tym Aldi, Lidla i Biedronkę.

Premier Mateusz Morawiecki w weekend ogłosił, że rząd planuje ustawę, która ograniczy sprzedaż produktów marek własnych sieci handlowych. W zamyśle rządu miałoby to wesprzeć promocję polskich marek i pomóc polskim producentom zwiększyć marże.

- Wypowiedź pana premiera Morawieckiego jest niepokojąca. Produkty marki własnej są bardzo ważnym asortymentem, zarówno dla konsumentów - przez zasobność ich portfela - jak i dla producentów. Dzięki olbrzymiej skali zamówień mogą oni rosnąć wraz z siecią - skomentowała dla Next.gazeta.pl Renata Juszkiewicz z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Lidl: Współpraca z polskimi dostawcami jest dla nas priorytetowa

Jedną z sieci, która ma duży udział produktów marek własnych w sprzedaży, jest Lidl.

Produkty marek Lidla od początku stanowią podstawę naszej działalności - od lat pracujemy nad tym, aby dostarczać klientom asortyment wysokiej jakości w atrakcyjnej, niskiej cenie

- pisze sieć w komentarzu przesłanym naszej redakcji. Firma podaje, że mimo to większość jej asortymentu spożywczego - ponad 70 proc. - to produkty polskie.

- Współpraca z polskimi dostawcami jest dla nas priorytetowa i jest podstawą naszego wspólnego sukcesu. Zawsze, gdy istnieje możliwość współpracy z krajowym dostawcą, Lidl Polska stawia na polskie produkty - podkreśla i dodaje, że kryteria dla producentów są bardzo wymagające.

- Zgodnie z oczekiwaniami klientów na naszych półkach znaleźć można także marki innych producentów. Chcemy zagwarantować konsumentom szeroki wybór produktów w każdej kategorii - dodaje Lidl.

Marki własne podporą części sieci

Ogółem w Polsce udział wartościowy marek własnych jest niższy niż średnia europejska. Wynosi niespełna 20 proc., podczas gdy średnio w Europie to 31,4 proc. - podawała firma badawcza Nielsen w raporcie sprzed roku. Lidl Polska ma ten udział znacznie większy. W czołówce jest też Biedronka, w której, jak podaje portal wiadomoscihandlowe.pl, marki własne to ponad 40 proc. sprzedaży. Liderem pod tym względem na naszym rynku jest Aldi. 

ALDI w Polsce ma w asortymencie największą liczbę artykułów w całej grupie spółek ALDI Nord, a jednocześnie najniższy udział marek własnych w porównaniu z pozostałymi krajami. Patrząc globalnie, udział marek własnych wynosi średnio 86 proc. W Polsce jest to niecałe 75 proc.

- mówi Agata Biernacka z biura prasowego sieci. Liczba artykułów rośnie, ale ich udział w sprzedaży powoli spada, jeszcze w 2015 roku wynosił 88,6 proc. - Z perspektywy klienta marki własne ALDI wyróżniają się głównie ze względu na dobrą, konkurencyjną cenę przy jednocześnie doskonałej jakości. ALDI ze szczególną uwagą monitoruje jakość marek własnych - pod kątem składu, zawartości certyfikowanych składników czy walorów smakowych - zapewnia sieć i dodaje, że duża część jej marek własnych jest produkowana w Polsce.

Mglisty pomysł premiera Morawieckiego

Nie wiadomo, jak dokładnie wyglądać mają ograniczenia, o których mówił Mateusz Morawiecki. To na razie tylko słowne deklaracje, projektu ustawy jeszcze nie ma. Rok temu premier poruszył sieci handlowe słowami, apelując, "żeby w Polsce przede wszystkim był tydzień polski, co najmniej raz w miesiącu w każdej sieci tydzień polski". Zagraniczne sieci handlowe szybko wtedy zabrały głos, podkreślając, że udział produktów polskich w ich sprzedaży jest duży i organizując akcje tematyczne.

Więcej o:
Komentarze (158)
Rząd PiS chce ograniczyć sprzedaż marek własnych. Lidl: stanowią podstawę naszej działalności
Zaloguj się
  • vincent33

    Oceniono 65 razy 57

    skala idiotyzmu pomysłów tego pajaca jest powalająca
    Pinokio - zamiast trzepać w te swoje komputerowe bzdety skup się na chwilę : przypuścmy przez chwilę, że nie ma na rynku w ogóle marek własnych
    Wiesz co się stanie ?
    Sklepy po prostu będa sprzedawać marki producentow i dokładać do tego swoją marżę
    będzie po prostu wszedzie drożej a najtaniej w lidlu i biedronce
    i to będą te same produkty, które kupujemy dzisiaj jako np. Mlekovitę czy inny Łowicz
    a mniejsi producenci padną bo nie będą w stanie dawać sklepom takich rabatów jak duże znane marki

    tragedia polega na tym, ze ten przygłup Morawiecki w tej całej pisowskiej zbieraninie uchodzi za najbardziej kumatego

  • farsizm

    Oceniono 42 razy 42

    Pan Mateusz z Jurgielem i Abu-Jar Kaczyńskim będą osobiście, bosymi stopami udeptywać winogrona na wyborne polskie wina.

  • vanlig

    Oceniono 41 razy 37

    Zakażcie im sprzedawania czegokolwiek najlepiej i oczywiście niech płacą podatki.

  • spyderman2

    Oceniono 40 razy 36

    bedzie jak z zakazem handlu w niedziele
    niepolskie biedronki zwiększyły zysyki a małe sklepiki padły na pysk
    ale kto to pisiorom i ich ciemnemu ludowi wytłumaczy?

  • junk92508

    Oceniono 30 razy 30

    Sklepy po prostu zaczną zamawiać u producentów poza Polską i eksport polskiej żywności przysiądzie...

    No i wtedy rząd będzie mógł obiecywać pomoc i inne rzeczy rolnikom...

    A winna wszystkiemu będzia ta zła UE...

  • spyderman2

    Oceniono 29 razy 27

    przestańcie kraść pisowskie komuchy!

  • takaprawda2015

    Oceniono 27 razy 27

    A Kościół Katolicki sp. z.o.o. też będzie musiała ograniczyć ilość produktów własnych które sprzedaje??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX