Kierowcy muszą przygotować się na korki. Polskie drogi pękają w szwach, a będzie jeszcze gorzej

Kierowców w najbliższych miesiącach, a może i latach, czekają spore utrudnienia na drogach. Wszystko przez zwiększające się natężenie ruchu, skumulowanie inwestycji i opóźnienie w tworzeniu ważnego systemu.

W najbliższych czasie kierowcy muszą liczyć się ze sporymi korkami na wielu polskich drogach. Wszystko przez nawarstwienie różnych problemów. 

Coraz więcej samochodów

O tym, że po wielu polskich drogach jeździ się coraz gorzej nie świadczy tylko subiektywne doświadczenie wielu kierowców, ale i bezwzględne liczby. A te, jak wyjaśnia "Rzeczpospolita", wyraźnie dowodzą, że natężenie ruchu w Polsce dramatycznie wzrasta.

Ostatni oficjalny pomiar wykonany w roku 2015 wskazał natężenie o 14 proc. wyższe niż pięć lat wcześniej. Analiza planowana na przyszły rok prawdopodobnie wykaże, że tempo wzrostu jest wyższe i wynosi nawet 10 proc. rocznie. Doskonale obrazuje to prognoza potoków ruchu na rok 2020 opublikowana przez GDDKiA

Natężenie ruchu w PolsceNatężenie ruchu w Polsce Ilustracja pochodzi z raportu GDDKiA

Przybywa samochodów

Oficjalne dane potwierdzają też wzrost liczby zarejestrowanych samochodów. W czerwcu zeszłego roku po raz pierwszy przekroczona została bariera 50 tys. zarejestrowanych nowych pojazdów do 3,5 t. Sukcesywny wzrost jest odnotowywany przez PZPM przez sześć kolejnych lat. Ogólnie wzrost za rok 2018 wyniósł ok. 10 proc.

Brak kluczowego systemu

Kierowcom w tej sytuacji mógłby pomóc Krajowy System Zarządzania Ruchem (KSZR). Jego powstanie opóźnia się jednak o rok. Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad musiała nawet złagodzić warunki ogłoszonych niedawno przetargów, po to by zminimalizować ryzyko uzyskania ofert przekraczających budżet. 

KSZR ma korzystać z szeregu różnego rodzaju urządzeń technicznych. Dzięki niemu drogowcy mogliby szybciej podejmować decyzje o otwarciu lub zamknięciu pasa, przekierowaniu samochodów na objazdy, wprowadzenie ograniczeń prędkości. Ruch odbywałby się płynniej. 

Kumulacja inwestycji

System jest potrzebny pilnie, bo zaognia się sytuacja na najbardziej newralgicznych polskich drogach. Wszystko przez kumulację inwestycji i remontów.  Najgorzej może być na "gierkówce", która zostanie zmodernizowana i otrzyma na 80 km odcinku status autostrady. Zwężenie jezdni do jednego pasa będzie jednak trwało aż trzy lata. 

Nie brakuje też odcinków, których budowa się opóźnia - jest tak w przypadku trasy S5 (zarówno pod Poznaniem, jak i między Bydgoszczą a Grudziądzem). Problemy dotykają też budowy S3, S6 i S8. Czasowe utrudnienia czekają też na autostradzie A2 - w Poznaniu tworzony będzie bowiem trzeci pas. Oddanie części tras może być przesunięte na przyszły rok. 

Korki będą więc rosnąć, na niektórych odcinkach w ciągu doby musi zwiększyć się 40-50 tys. pojazdów na dobę. 

Roszczenia wykonawców

To nie wszystkie problemy. Część firm budujących drogi żąda bowiem od GDDKiA większych środków. Zagraniczne koncerny twierdzą, że wzrost kosztów, którego doświadczają, był nie do przewidzenia. Dla przykładu Impresa Pizzarotti domaga się od Dyrekcji dodatkowych 766 mln za budowę trzech odcinków S5. Rzecznik GDDKiA w rozmowie z naszą redakcją stwierdził, że wszelkie ewentualne roszczenia wykonawców muszą być wysuwane zgodnie z kontraktem. 

Czytaj też: Firmy budujące drogi w Polsce chcą więcej pieniędzy. GDDKiA: To niezgodne z kontraktem

Według nieoficjalnych informacji 15 marca niektóre firmy budujące drogi mogą nie wrócić do pracy. Część z nich kalkuluje, że bardziej opłaca się ponieść koszt kary umownej, która wynosi ok. 10 proc., niż dopłacać 20-30 proc. do kosztów materiału i robocizny.

Oprócz złych wiadomości są i dobre. GDDKiA ogłosiła, że w tym roku jest szansa na oddanie 400 km nowych dróg dróg ekspresowych i autostrad. W zeszłym roku przybyło ich 350 km. Miejmy nadzieję, że to nieco złagodzi tłok na drogach. 

Więcej o:
Komentarze (155)
Kierowcy muszą przygotować się na korki. Polskie drogi pękają w szwach, a będzie jeszcze gorzej
Zaloguj się
  • ericcartman

    Oceniono 15 razy -7

    Wszystkie dane pokazuja takze wzrost ruchu lotniczego oraz brak mozliwosci zaspokojenia go przez okecie. Jednak Latryna uparcie walczy z pomyslem centralnego portu lotniczego, bo PiS i poza tym moze wplynac pozytywnie na rozwoj Polski. No i zgodnei z doktryna Balcerowicza trzeba ograniczac wszystkie wydatki bo wg niego rozwoj gospodarczy bierze sie z likwidowania gospodarki. Ot taka schizofrenia czerskich 5ukinsynow.

  • pollako

    Oceniono 8 razy -6

    Przecież wiadomo że polska jest strasznie zacofana po każdym wglądem do krajów zachodnich.
    W Polsce się mówi o drogach ale się ich nie buduje a obywatele myślą że mają drogi ja kraje rozwinięte.

  • masy

    Oceniono 10 razy -6

    Tytuł artykułu powinien brzmieć: polskie drogi muszą przygotować się na polskich "kierowców".
    Polski model rodziny: babcia-samochód, dziadek-samochód, matka-samochód, ojciec-samochód, córka-samochód, syn-samochód, synowa-samochód, zięć-samochód, wnuczka-skuter, wnuk-skuter.
    Choćby największy grat i największy kopciuch ale musi być. Polak dalej myśli, że "samochód" świadczy o statusie w społeczeństwie.
    8 godzin za biurkiem plus parę godzin za kółkiem.

  • zuuuraw

    Oceniono 11 razy -5

    a może ktoś rozliczy tych specjalistów od budowy "autostrad" z dwoma pasami ruchu , czyli o 1/3 węższych od tych na Zachodzie i o 1/2 od tych budowanych za Oceanem ? Węższe o 33% a najdroższe ! Tylko Polak tak potrafi, tzn min. Nowak.

  • piotr1271

    Oceniono 15 razy -5

    W rządzie chyba same debile? Dlaczego nie wezmą przykładu z Warszawy? Tutaj rozwiązuje się problem korków zwężając ulice. Proste? I dużo tańsze od poszerzania.

  • jakuz3

    Oceniono 8 razy -4

    3,74 pln - tyle wynosi VAT za przejazd jednego odcinka autostrady A2 ( 20 pln dla samochodów osobowych). Gdyby przyjąć, ze autostradą ta poruszaja się tylko samochody osobowe oraz dane operatorów A2 - 65 tyś pojazdów na dobę, to ile wynoszą rocznie straty budżetu z tytułu braku oplat na odcinku Poznań Wschód Poznań Zachód? Ale oczywiście rząd walczy i zwycięża. Co tam jakieś skromne 800 mln.

  • putinr

    Oceniono 5 razy -3

    Nie ma co remont A2 zatrzyma cały kraj, to dopiero będzie zabawa. Kto uruchomi ten proces sromotnie polegnie w kolejnych wyborach. Chyba że najpierw powstaną drogi alternatywne. Aby tak się stało trzeba odłożyć budowę CPL o jakieś 7-8 lat. Ma to sens bo w tym okresie wyjaśni się czy ten pomysł budowy CPL broni się finansowo a i lotniska lokalne takie jak Łódź, Radom, Modlin i nawet te dalsze jak Poznań, Katowice i Kraków dość zarobią aby spłacić swoje długi. Inaczej będą to kolejni bankruci, ofiary centralnej polityki PiS.

  • poochojek

    Oceniono 7 razy -3

    hahaha polskie debilstwo tyle miliardow wzielo z unii na budowe drog i dalej gwono, bo nie potrafi zaprojektowac, wykonac, bekarta europy wyprowadzic!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX