Szpitale apelują do ministerstwa. Brakuje ważnych antybiotyków. Pacjenci mają przesuwane terminy

Szpitale apelują do Ministerstwa Zdrowia o interwencję związaną z brakiem najpopularniejszych antybiotyków. W niektórych placówkach w ogóle ich nie ma, a pacjenci mają przekładane terminy hospitalizacji - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

W szpitalach brakuje cefalosporyn, jednej z kluczowych grup antybiotyków niezbędnych w walce o zdrowie. Leki stosowane m.in. w sepsie czy zapaleniu opon mózgowych w niektórych placówkach skończą się lada moment, w innych już ich brakuje. W związku z tym wielu pacjentów ma przełożone terminy hospitalizacji - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". 

Apel o interwencję

Część placówek wzywa Ministerstwo Zdrowia do sprowadzenia leków zza granicy. Są one produkowane w Polsce, jednak dostawy się opóźniają. Przyczyny są dwie. Po pierwsze Polpharma, główny producent, modyfikuje park maszynowy. Po drugie od lutego musi znakować każde opakowanie specjalnym kodem. A to wymaga korzystania z unijnego systemu informatycznego, który jest niewydajny. Przez to cykl produkcyjny się wydłuża. 

Panie ministrze, informuję o braku dostępu do antybiotyków cefalosporynowych, w tym cefaleksyny, cefuroksymu w postaci dożylnej, ceftriaksonu, cefotaksymu, ceftazydymu

- napisał w liście do ministra zdrowia dr med. Tomasz Ozorowski, prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej, cytowany przez portal mgr.farm

Zaistniała sytuacja prowadzi do istotnych ograniczeń w skutecznej terapii zakażeń, zmusza lekarzy do sięgania po terapie niesprawdzone, mniej skuteczne, obarczone zwiększonym ryzykiem powikłań. W imieniu zarządu Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej zwracam się do pana ministra o podjęcie pilnych działań zmierzających do zabezpieczenia polskich szpitali w tę niezbędną grupę leków.

- czytamy w piśmie. 

Czytaj też: Pieniędzy coraz więcej, ale kolejki pozostaną długie. Dodatkowe 900 mln zł w NFZ na łatanie dziur

Polpharma, główny producent tej grupy antybiotyków, wyjaśnia istniejące opóźnienia. 

W okresie letnim ubiegłego roku, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, Polpharma podjęła prace związane z modernizacją parku maszynowego w zakładzie produkującym antybiotyki, które wymagały czasowego wstrzymania produkcji. Po zakończeniu prac i niezbędnym rozruchu, w czwartym kwartale 2018 roku zakład stopniowo dochodził do pełnych mocy produkcyjnych

- poinformowała serwis mgr.farm Magdalena Rzeszotalska, rzecznik prasowa Polpharmy.

Sytuacja w szpitalach powinna poprawić się w kwietniu. Przez kilka najbliższych tygodni pacjenci i lekarze muszą się jednak liczyć ze sporym utrudnieniem w dostępie do leku, który często jest kluczowy do ratowania zdrowia i życia.

Więcej o:
Komentarze (50)
Szpitale apelują do ministerstwa. Brakuje ważnego antybiotyku. Pacjenci mają przesuwane terminy
Zaloguj się
  • biesczad1

    Oceniono 20 razy 16

    W roku wyborczym szpitale proszą o leki??? Mają tupet... Na trzy zdrowaśki do piekarnika i alleluja!!!

  • kemor234

    Oceniono 12 razy 10

    Kogo to obchodzi, że brakuje leku. Ministra ??? Przecież on NIC NIE MOŻE !!!
    A i pewnie NIE CHCE ... się narazić.
    WYBORY NAJWAŻNIEJSZE SĄ PRZECIEŻ !!!!!!!!! I WŁADZA !!!!!!
    Rządzenie Państwem ??? Kto by się w to "bawił".
    Podejmowanie decyzji gospodarczych ??? To trudne i możliwe do oceny. Więc ... po co ???
    "Na złość" sieciom handlowym WYDANO ZAKAZ !!!
    JAK SIĘ TERAZ Z TEGO WYCOFAĆ ????

  • kiesier

    Oceniono 14 razy 10

    Kilka dni temu szpitale alarmowały że brakuje leków na raka, teraz antybiotyki.
    Widać w którym miejscu PIS "znalazł" się pieniądze na kiełbasę wyborczą (500+/1100+) - obcięto pieniądze na zdrowie.

    Problem tylko polega na tym, że ludzie z nowotworem nie mogą sobie poczekać aż rząd wprowadzi nowy podatek od Googla czy Youtuba i załata wykopana przez siebie dziurę.

  • aeromonas

    Oceniono 9 razy 9

    Ale po co? Modlitwa nie wystarczy? Niech pacjenci sobie sami kupią za 500+

  • metaxo

    Oceniono 11 razy 9

    "Najważniejsi ludzie w Narodowym Funduszu Zdrowia biesiadujący przy stole zastawionym wysokoprocentowymi trunkami a potem tańczący w przebraniu Meksykanów? Tak wyglądał wieczór w czasie narady w jednym z krakowskich hoteli! Na stołach Wyborowa i słynny podlaski bimber, znany jako „Duch puszczy”. A na parkiecie? Prawdziwa meksykańska fiesta! ...
    Jak ustaliliśmy, narada dyrektorów miała miejsce w dniach 21 i 22 lutego w hotelu Aparthotel Vanilia w Krakowie. Brali w niej udział szefowie oddziałów wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia i najważniejsi dyrektorzy od finansów i kadr. Z odpowiedzi na pytania o przebieg narady wynika, że było bardzo merytorycznie: omawiano „sprawy finansowe, w tym łączny wynik finansowy poszczególnych oddziałów za 2018 rok”, „funkcjonowanie infolinii”, a także „ustalano wskaźniki do procesów”. Skąd więc poncza i sombrera? Skąd bimber i wódka? Ta część narady Spotkanie to według zapewnień Biura Komunikacji Społecznej NFZ, „czas wolny”. Z nagrań i fotografii, które trafiły do internetu, wynika jednak niezbicie, że był to czas wolny zaplanowany i zorganizowany. Na czyj koszt? Ile za to zapłaciliśmy? „Koszt wyniósł średnio 179 zł za dobę na osobę” – informuje NFZ zapytana o wydatki na naradę. Tyle kosztuje pokój w tym hotelu. Ale na pytanie, jaki był łączny koszt i ile osób spędzało „czas wolny” w meksykańskim stylu, Fundusz nie odpowiedział." FAKT

  • rmarcin555

    Oceniono 10 razy 8

    Ale w czym problem? Tow. Jarosław nie miał żadnych problemów z dostępem do lekarzy i leków. to na pewno propaganda totalnej opozycji.

  • plastikpiokio

    Oceniono 13 razy 7

    znowu złodziejska mafia wywiozła wszystko za granicę ---a to całe ministerstwo zdrowia razem z tym profesorkiem który nie daje sobie rady z prostymi sprawami wysłał bym na marsa ---bez zapasu wody.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX