Ile zarabiają prezesi największych banków w Polsce? Rekordzista ponad 5 mln zł. To ułamek zysków

Zarobki prezesów największych banków w Polsce to kwoty, dla przeciętnego Polaka, bardzo wysokie. Chociaż mogą szokować są niewielkim ułamkiem dochodów banków.

Banki w Polsce płacą swoim prezesom naprawdę duże pieniądze. Z raportu opublikowanego przez "Rzeczpospolitą" wynika, że pensje części z nich wzrosły w 2018 roku nawet o ok. 30 proc. Przy czym, jak pisze dziennik, całościowo wynagrodzenia w bankach "nie były aż tak wysokie jak w 2017 roku". 

Rekordzistą pod względem wysokości wynagrodzenia jest bez wątpienia prezes mBanku Cezary Stypułkowski. W 2018 roku otrzymał całościowo 5,1 mln zł, czyli o 28 proc. więcej niż rok wcześniej. Kierujący ING Bankiem Śląskim Brunon Bartkiewicz otrzymał z kolei  4 mln zł, o 20 proc. więcej. Na drugim biegunie jest szef banku Millenium Joao Bras Jorge, który  zainkasował 3,25 mln zł - o 35 proc. mniej niż rok wcześniej.

Niższe pensje były także w państwowych bankach. Szef PKO BP zarobił 1,9 mln, Pekao 2,1 mln, a Alior Banku 1,4 mln.  

Mają powody, by płacić fortuny

Przeciętnego "Kowalskiego" wysokość pensji może zwalić z nóg. Tym bardziej, że sowicie wynagradzani są również inni członkowie zarządów banków. Zyski osiągane przez banki są jednak astronomiczne - mBank zarobił w 2018 roku 1,3 mld zł "na czysto", ING Bank Śląski 1,5 mld zł, Bank Millenium 760 mln zł.

Grupa PKO BP wypracowała w 2017 roku 3,74 mld zł zysku netto. O 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Pekao "zarobił" 2,29 mld zł. Alior może pochwalić się zyskiem na poziomie 713 mln zł - o połowę wyższym, niż rok wcześniej.

Czytaj też: 2,5 miliarda złotych straty w Narodowym Banku Polskim w 2017 roku. Przez kurs walutowy

Cały sektor bankowy wypracował w Polsce 14,7 mld zł zysku. O miliard więcej niż rok wcześniej. Pensje prezesów banków to więc jedynie ułamek tej kwoty. 

W roku 2017 zarobki prezesów osiągały wyższe poziomy. Przykładowo, prezes Pekao zarobił wówczas blisko 10 mln zł, a szef Aliora ponad 6 mln.

Coraz więcej kont

Według raportu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie w bankach w Polsce otwartych jest 38,5 mln bieżących rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Osób posiadających konto przybywa. W 2013 r. 77 proc. dorosłych Polaków posiadało rachunek bankowy, natomiast w 2016 r. odsetek ten wynosił 83 proc. Dziś odsetek "ubankowionych" wynosi 87 proc. 

Więcej o:
Komentarze (103)
Ile zarabiają prezesi największych banków w Polsce? Rekordzista ponad 5 mln zł. To ułamek zysków
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 12 razy 10

    Dopóki akcjonariusze się na to godzą, to niech zarabiają i 10 razy tyle. Bardziej mnie wrukwia wsiowa leniwa miernota, wożona rządową limuzyną po pierogi.

  • slaworowski

    Oceniono 11 razy 7

    Z czego te wspaniałe zyski, z lokat oprocentowanych niżej niż wynosi inflancja?

  • sailor2016

    Oceniono 12 razy 6

    Wartościowi ludzie powinni być godnie wynagradzani. Niemniej jednak takie zarobki są po prostu niemoralne.

  • karolina.m.karolina1

    Oceniono 10 razy 6

    i nie byłoby w tych zarobkach nic złego, bo dużo ludzi zarabia podobnie wielką kasę, gdyby nie to, że nie można nazwać banków instytucjami zaufania publicznego. Prezesi cisną na targety, i ostatecznie sprzedawcy na samym dole za 2,5 tysiąca żyją pod batem i wciskają produkty, których sami nigdy by nie kupili, a banki jedyne co robią to wprowadzają produkty, które od samego początku mają na celu wycisnąć z ludzi kasę, polisolokatki na 25 lat dla 80latków itp. Wszystkie reklamacje odmowne,, niby nie wyrażasz zgody a i tak sie z toba kontaktuja marketingowo, a jak coś ci się nie podoba to możesz iść do sądu. Zero etyki, zero honoru.

  • bigmaciek

    Oceniono 8 razy 4

    I pomyśleć, że w większości ci "prezesi" to zwykli pozerzy, którzy mieli szczęście znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Np. taki Stypułkowski. Był nikim, zwykłym urzędnikiem, nie mającym najmniejszego pojęcia o biznesie, dopóki Balcerowicz nie zrobił go prezesem Banku Handlowego w wieku 36 lat. Potem zostało już tylko tak manewrować, żeby zostać na tej półce co gość dość umiejętnie zrobił.

  • ben_k

    Oceniono 5 razy 3

    jak się płaci 0,5% odsetek rocznie na lokatach to zyski są

  • bmarten

    Oceniono 7 razy 3

    Są tu dwie prawdy. Pierwsza, że prezesem takiego banku może być ktokolwiek (nawet kiepski magister historii po przyuczeniu); nie ma większego znaczenia dla zysku banku. Druga, że takie stanowiska - jeśli odsunąć na bok pompatyczne pierdoły - służą do dojenia kasy banku w ramach mechanizmu "no to koledzy, po ile setek tysięcy miesięcznie sobie przydzielamy?". Ale wzorcem dla takich mechanizmów jest Europa Zachodnia, ale zwłaszcza USA. Oni byli pierwsi. We Francji publiczne oburzenie wywoływały w przeszłości np. takie numery finansowe:
    - Prezes Alstom-u przydzielił sobie milionową premię w sytuacji, gdy Alstom korzystał z finansowego wsparcia rządu.
    - Prezes Peugeot identycznie.
    - Prezesi spółek giełdowych podwyższali iswoje pensje np. o 20% w roku, w którym wartość akcji tychże spółek spadała o 10% lub 20%.
    Należy po prostu ustawowo powiązać sumaryczne wynagrodzenia zarządów i dyrektorów spółek ze średnim wynagrodzeniem wszystkich pozostałych pracowników. Gdy kiedyś pracowałem w sporej, szwajcarskiej firmie przemysłowej, było ustalone i wiadome, że pensja dyrektora generalnego może stanowić maksymalnie siedmiokrotność pensji inżyniera. I tak autentycznie było.

  • sigerpfagus11

    Oceniono 7 razy 3

    Obcięcie prezesowi MBanku wynagrodzenia o połowę, pozwoliło by na podwyżkę pensji o 460 zł każdemu z pracowników. Prezes nadal zarabiałby fortunę a dla przeciętnego pracownika to spore wsparcie. Świat zmierza w stronę 19- wiecznego dzikiego kapitalizmu, lawinowo rosną wynagrodzenia zarządów firm, a cała reszta biednieje, w całej Europie zachodniej, USA itd klasa średnia się kurczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX