Ruszyły cztery nowe indeksy na GPW. Duży ukłon w stronę producentów gier wideo

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie rozpoczyna dziś publikację czterech nowych indeksów, między innymi WIG.GAMES, który skupia największe spółki produkujące gry wideo w Polsce.

Prezes GPW Marek Dietl podkreśla, że sektor gier cieszy się rosnącą popularnością wśród inwestorów na naszym rynku, bardziej niż na innych zagranicznych giełdach.

Pod tym względem do Warszawy podobny jest jedynie Hongkong. "Te spółki osiągają sukcesy międzynarodowe, jest ich coraz więcej” - powiedział Marek Dietl. Pośród nowych indeksów dla GPW najważniejszych jest WIG.GAMES.

To ma być taki znak rozpoznawczy, co też wpisuje się w ogólną politykę rządu wspierania rynku gier

- stwierdził prezes warszawskiej giełdy.

Pozostałe to indeksy makrosektorowe. Pierwszy (WIG.MS-FIN) tworzą firmy z branży bankowej, ubezpieczeniowej, rynku kapitałowego i wierzytelności. W skład kolejnego wchodzą spółki paliwowe, gazowe oraz chemiczne (WIG.MS-PET), a ostatni to firmy z sektora energetycznego, górniczego i surowcowego (WIG.MS-BAS).

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie na dalszym etapie planuje wprowadzić do obrotu kontrakty terminowe oparte o wymienione indeksy. Marek Dietl zapowiada, że będą one adresowane do szerokiego grona inwestorów, w tym zagranicznych.

"Widzimy zainteresowanie ze strony dużych funduszy, dla których nasze spółki są czasem trochę za małe na inwestycje, natomiast zebrane razem - te najpłynniejsze, tworzą bardzo ciekawe możliwości” - ocenił prezes GPW. Wskazał również, że nowe indeksy mogą być przydatne do śledzenia trendów w poszczególnych branżach.

W skład każdego z czterech nowych indeksów wchodzi pięć spółek. Liczba uczestników indeksów jest stała, a kwalifikacja przedsiębiorstw do niego będzie odbywać się na podstawie analizy płynności. Udziały największych spółek będą w nich limitowane.

Więcej o:
Komentarze (3)
Cztery nowe indeksy na GPW. Duży ukłon w stronę producentów gier
Zaloguj się
  • mtarczynski

    Oceniono 2 razy 2

    indeksów na naszej tzw. giełdzie 5 razy tyle co pieniędzy, obroty na całej tzw. giełdzie na poziomie jednej ( i wcale nie największej) spółki w Londynie czy we Frankfurcie; i wokół tej marnej ilości grosza kręci się sfora ekspertów i fachowców, próbujących sobie ( i naiwnym z zewnątrz) cos tam wyrwać, a o to coraz trudniej , bo poziom graczy indywidualnych w obrotach ( z roku na rok coraz mniejszych) spadł do rekordowo niskiego poziomu 12 %; i co kwartał do ZUSu odpływa działka po 600-800 mln z tzw. suwaka - dzieło Vincenta I Donalda

  • hubert.fun

    Oceniono 2 razy 0

    Jako inwestor instytucjonalny od kilkunastu lat powiem jedno. Jest to kompletnie po nic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX