Paweł Graś przed komisją ds. VAT. Padło pytanie o jego współpracę z obcym wywiadem

Paweł Graś, były Sekretarz Stanu i rzecznik prasowy w Kancelarii Premiera Donalda Tuska, zeznawał w czwartek przed sejmową komisją śledczą ds. VAT. W trakcie przesłuchania, w odpowiedzi na pytanie posła Błażeja Pardy z Kukiz'15, Graś zaprzeczył współpracy z "niemieckimi albo innymi służbami specjalnymi".

Duża część przesłuchania dotyczyła słów Grasia z nagrań jego rozmowy z 2013 r. w restauracji "Sowa i Przyjaciele" m.in. z ówczesnym członkiem zarządu PLL LOT Maciejem Wituckim i Tomaszem Misiakiem, byłym posłem PO. Graś mówił wówczas o karuzelach VAT-owskich, że są już bardziej opłacalne niż produkcja narkotyków. Stwierdzał, że oszuści "jak stonka" przerzucają się z obszaru na obszar. "Dzisiaj to jest złoto, jutro pręty stalowe, pojutrze wapno, potem olej rzepakowy" - mówił Graś.

W trakcie czwartkowego przesłuchania Paweł Graś wiele razy na różne pytania dotyczące fragmentów tej rozmowy odpowiadał, iż wyrażał swoją prywatną opinię, że nie przekazywał w trakcie tej rozmowy żadnego oficjalnego stanowiska rządu. Dodawał, że taśmy zostały zdobyte w wyniku procederu przestępczego, a ich autor został prawomocnie skazany. 

Graś tłumaczył też, że niektóre "figury retoryczne" w rozmowie nie wynikają ze skrupulatnych wyliczeń i nie służą do przekazywania informacji, tylko konwencji i "ilustracji pewnego procesu". W ten sposób odniósł się m.in. do pytań posła Kukiz'15 Błażeja Pardy, który przez dłuższy czas dociekał, ile spółek jest potrzebnych do stworzenia karuzeli VAT (w rozmowie w "Sowie i Przyjaciołach" padają słowa Misiaka "Tworzysz sieć stu spółek...", na które Graś odpowiada "Jakich stu? Nie musisz stu tworzyć, no co ty!"). 

- Nie mam wiedzy, czy były potrzebne trzy spółki, pięć, siedem, dziewiętnaście czy dwadzieścia osiem - mówił Graś.

- Ale na pewno nie sto? - dopytywał Parda.

W dalszej części przesłuchania poseł Parda pytał Grasia, czy ten kiedykolwiek był współpracownikiem albo informatorem niemieckich albo innych służb wywiadowczych, specjalnych. Graś zaprzeczył dodając, że pytanie go "ubawiło". 

Z kolei przewodniczący komisji Marcin Horała z PiS był pod wrażeniem "bardzo dobrej, fachowej wiedzy" Grasia dotyczącej karuzel VAT, pytał, skąd ten pozyskał tak fachową wiedzę? Graś odpowiadał, że wiedza o oszustwach VAT-owskich „nie była wiedzą tajemną”, a ten przestępczy proceder był znany "co najmniej od wejścia Polski do UE". - Nie ma tu nic nadzwyczajnego - mówił Graś. 

W trakcie przesłuchania Graś mówił także m.in., że nie pamięta, by ktokolwiek z branży stalowej czy paliwowej starał się do niego dotrzeć z informacjami o problemach z wyłudzeniami.

Więcej o:
Komentarze (61)
Paweł Graś przed komisją ds. VAT. Padło pytanie o jego współpracę z obcym wywiadem
Zaloguj się
  • stan47.emeryt

    Oceniono 28 razy 22

    O współpracę z obcym wywiadem powinni się zapytać Maciarewicza.

  • remo29

    Oceniono 21 razy 15

    To ta szopka jeszcze trwa? Nie kapnęli się jeszcze, że nic nie dała, czy już tak z rozpędu, jak podkomisja Macierewicza, kasę tylko biorą?

  • antonikarcz

    Oceniono 25 razy 15

    Państwo PiS w pełnej krasie, posługiwanie się w sprawie dowodami uzyskanymi w rezultacie przestępstwa, podobnie jak za komuny posługiwano się dowodami uzyskanymi w rezultacie katowania i terroru.

  • bartoszjanusz

    Oceniono 19 razy 13

    A Macierewicz z Kaczyńskim współpracują z Rosyjskim wywiadem wszyscy wiedzą ale nikt nie pyta.

  • zd46

    Oceniono 15 razy 11

    Dlaczego PiS ukrywa Falentę, co im zagraża? Prawda o podsłuchach polityków partii PO, którą chce ujawnić?

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 10 razy 10

    Patrzcie wyborcy,jak gó...arzeria pisowska marnuje nasze pieniądze,bawiąc sie w śledczych.

  • zd46

    Oceniono 16 razy 10

    Panie Horała, ile ma wspólnego VAT ze współpraca ze służbami obcych państw? Tyle co gadanie Horały gdyńskie z CHORAŁAMI gregoriańskimi. Tak swoja drogą, panie Horała, co trzeba brać i ile razy dziennie by pozbyć się zdrowego rozsądku, honoru i własnej gęby a stać się "szczekaczką propagandową" PiS-u, porównywalną z okupacyjną "gadzinówką"? Możeto był „szalej lub kaczy jad”? Czy pańskie dzieci nie będą, w przeszłości, wstydziły się takiego ojca, zdrowego a jednak mocno chorego na głowę i to dla wątpliwej kariery politycznej. Gdynianki i Gdynianie, w czasie ostatnich wyborów samorządowych kopnęli pana w cztery litery, aż zabulgotało.

  • zd46

    Oceniono 12 razy 10

    Po podsłuchach innej partii w USA, Prezydent Nixon podał się do dymisji, a u nas prawdziwy inspirator i sprawca podsłuchów jest "NIETYKALNY" i "nie bo nie"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX