Nieoficjalnie: UE zgadza się na krótkie opóźnienie brexitu. Ale nie tego oczekiwała Theresa May

Daniel Maikowski
Unia Europejska zgodzi się na opóźnienie brexitu - wynika z treści dokumentu, do którego dotarli dziennikarze serwisu Politico. Bruksela stawia również warunek: Brytyjski parlament musi przyjąć porozumienie.

Dziennikarze Politico Europe opublikowali fragmenty konkluzji, które mają zostać przyjęte na dzisiejszym posiedzeniu Rady Europejskiej. Z treści dokumentu wynika, że Unia Europejska zgodzi się na przesunięcie brexitu, ale tylko do 22 maja. Bruksela oczekuje też, że Londyn przyjmie porozumienie, które - co warto przypomnieć - Izba Gmin odrzuciła dwukrotnie.

Komisja Europejska zobowiązuje się, aby przed 29 marca 2019 roku zawrzeć porozumienia na mocy, którego [brexit - red.] zostanie przesunięty do 22 maja 2019 roku, pod warunkiem, że w przyszłym tygodniu Izba Gmin przyjmie umowę o wycofaniu się z Unii Europejskiej

- czytamy w treści dokumentu.

Z konkluzji Rady Europejskiej wynika, że daksze opóźnienie brexitu nie jest możliwe, gdyż Wielka Brytania nie zamierza przeprowadzić wyborów do Parlamentu Europejskiego. UE potwierdza też to, co unijni politycy, z Donaldem Tuskiem i J.C. Junckerem na czele, mówią od wielu miesięcy: umowa brexitowa nie podlega dalszym negocjacjom.

Z relacji unijnych dyplomatów wynika że tylko Polska była gotowa dać Brytyjczykom więcej czasu, czyli do końca czerwca. Polscy dyplomaci argumentowali, że nie ma problemów prawnych związanych z tym, że w momencie wyborów Wielka Brytania byłaby w Unii, ale nie brałaby w nich udziału. Większość krajów na taki scenariusz nie chce się zgodzić.

Brexit bez umowy jest możliwy

To nie to, na co liczyła Theresa May. Brytyjska premier prosiła o opóźnienie brexitu do końca czerwca lub nawet o kilkanaście miesięcy, gdyby porozumienie zostało odrzucone po raz trzeci. Ten drugi scenariusz jest niestety coraz bardziej prawdopodobny.

Zapytana o to, co w sytuacji, gdyby rząd w przyszłym tygodniu przegrał trzecie głosowanie nad brexitową umową, brytyjska premier odpowiedziała dziś dość wymijająco:

Najważniejsze jest to, abyśmy zrozumieli, że brexit to decyzja brytyjskiego narodu. Musimy ją zrealizować. Jesteśmy prawie trzy lata po referendum. Nadszedł czas, aby parlament podjął decyzję

- tłumaczyła.

Bardziej konkretny był za to francuski prezydent Emmanuel Macron, który jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia Rady Europejskiej wyraźnie zaznaczył, że odrzucenie umowy przez Brytyjczyków prawdopodobnie twardym brexitem, czyli opuszczeniem UE bez umowy.

W Wielkiej Brytanii głośnym echem odbiło się wczorajsze wystąpienie Theresy May, która nie pozostawiła suchej nitki na parlamencie, obarczając posłów pełną odpowiedzialnością za brexitowe fiasko. Komentatorzy zwracają uwagę, że takie wypowiedzi nie przysporzą jej zwolenników.. Po obu stronach sceny politycznej daje się słyszeć nawoływania do dymisji.

Więcej o:
Komentarze (162)
Nieoficjalnie: UE zgadza się na krótkie opóźnienie brexitu
Zaloguj się
  • kakson321

    Oceniono 107 razy 87

    Dzisiaj można widzieć zdjęcia Donalda Tuska z rozmawiającego ze wszystkimi najważniejszymi politykami Europy. Tak, nasz rodak bierze udział w najważniejszych decyzjach politycznych w UE i naród powinien być z tego dumny. W tym czasie prezes 'zbawca narodu', guru patologii i ciemnego ludu, negocjowal z kotem, którą karmę mają przywieźć jego ochroniarze. Jaki elektorat, tacy politycy. Prawda ciemny ludu?

  • tzetze1

    Oceniono 45 razy 43

    Konwulsje wywolane urojeniami ... Gdyby pisowskie wsiury mialy mozgi to by sie mogly czegos nauczyc.

  • lubicz56

    Oceniono 41 razy 35

    ... tylko Polska była gotowa dać Brytyjczykom więcej czasu, czyli do końca czerwca. Polscy dyplomaci argumentowali, że nie ma problemów prawnych ...

    Wiemy, wiemy. Znajomość (a co za tym Idzie, takze przestrzeganie) prawa przez wolaków nie jest dla nikogo w Polsce i w Europie, tajemnica :)

  • ostatni_polski_patriota

    Oceniono 37 razy 33

    Będą żenować nas kolejne 2 miesiące, sami nie wiedząc czego chcą

  • radek_sziwa

    Oceniono 31 razy 29

    Czyli twardy. I po co były te 3 lata? Trzeba było wyjść dzień po referendum, efekty byłby ten sam.

  • jacek.boczkowski

    Oceniono 30 razy 28

    Brexitowym sceptykom mówimy twarde i zdecydowane: "raczej nie !".

  • dd_

    Oceniono 27 razy 27

    Zdziwiłbym się gdyby UE przystała na termin 30 czerwca. To było niemalże jasne że maksymalne przedłożenie terminu będzie do dady wyborów do Europarlamentu. W innym razie byłby niezły burdel, nie tylko w Albionie.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 27 razy 17

    Armageddon odroczony do 22 maja. No i fajnie. Ale co to da? To nic nie da.

    22 maja Armageddon będzie dokładnie taki m samym Armageddonem jakim by był 29 marca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX