Zakaz handlu napędził klientów dyskontom. 78 proc. badanych robi tam zakupy

Zakaz handlu w niedzielę zmienił nawyki Polaków. Z analiz firmy Selectivv wynika, że na przepisach najbardziej skorzystały dyskonty. Mają o 15 proc. więcej klientów niż rok temu. Sporo zyskały też galerie handlowe.

Firma Selectivv przeprowadziła ponowne badanie dotyczące zachowań użytkowników smartfonów i tabletów. Badacze przeanalizowali dane dokładnie tej samej grupy ponad 500 tys. osób, które wzięły udział w badaniu rok temu. Do badania zakwalifikowano te osoby, które w ciągu 12 miesięcy poprzedzających wprowadzenie zakazu handlu przynajmniej jedną niedzielę spędziły w punktach handlowych.

Wyniki wskazują, że zakaz handlu zmienił nawyki Polaków. 

Zakaz handlu napędził klientów dyskontom

Od marca 2018 z oferty dyskontów korzystało regularnie 78 proc. badanej grupy osób. To o 15 punktów procentowych więcej niż w analogicznym okresie przed wprowadzeniem zakazu handlu. Osoby te w dużej mierze stały się klientami takich sklepów jak Biedronka, Lidl czy Kaufland.

Dyskonty odnotowały znaczący wzrost kupujących w dni poprzedzające niedziele objęte zakazem. Wśród badanych 14 proc. odwiedziło w piątki sklepy tego typu. O 4 p.p. więcej niż rok wcześniej. W soboty kupujących było o 18 p.p. więcej - do dyskontów wybrało się 31 proc. badanych. 

Galerie handlowe chętniej odwiedzane w piątki i soboty

Galerie handlowe również chętniej odwiedzamy w dni poprzedzające zakaz handlu. W piątki placówki tego typu odwiedzało 12 proc. badanych osób - w skali roku wzrost wyniósł 7 p.p. W soboty poprzedzające zakaz handlu na zakupy zdecydowało się 21 proc. badanych. To o 12 p.p. proc. więcej niż przed rokiem.

Chętniej odwiedzamy drogerie

Znaczny wzrost stałych klientów w badanej grupie odnotowały również drogerie takie jak Rossmann, Hebe i SuperPharm. Zakupy robi w nich o 22 proc. więcej osób niż w ubiegłym roku. Według Selectivv może to oznaczać, że Polacy zamiast hipermarketów  wybierają obecnie szybsze zakupy w łatwiej dostępnych dyskontach spożywczych, a następnie odwiedzają drogerie.

Czytaj też: Lodziarnie Grycan będą znikać z galerii handlowych. Przez zakaz handlu w niedziele

Na zakazie handlu w niedziele, co nie jest zaskoczeniem, korzystają również stacje benzynowe. Nie są bowiem objęte ustawą. W analizowanym okresie w niedziele handlowe ten typ lokalizacji odwiedzało jedynie 9 proc. osób. Natomiast podczas gdy większość sklepów była zamknięta, na stacje benzynowe udawało się aż 31 proc. badanych. 

Co Polacy robią w niedziele?

W niedziele wolne od handlu na rekreację na świeżym powietrzu decydowało się 35 proc. badanych, podczas gdy w niedziele handlowe relaks w parkach, na placach zabaw czy na terenach spacerowych wybierało o 14 p.p. mniej osób.

W niedziele wolne od handlu 2 proc. z badanej grupy osób odwiedza galerie handlowe, głównie by skorzystać z oferty zlokalizowanych tam kin. 

Rodzice dalej robią zakupy w niedziele 

Z badań Selectivv wynika też, że w niedziele zakupy często robią rodzice. W gronie osób posiadających dziecko w wieku 1-4 lat odsetek ten wynosi 32 proc., zaś rodzice dzieci w wieku 5-10 lat stanowią 38 proc. kupujących. Od zeszłego roku oba te wskaźniki zmniejszyły się o 1 proc. 

Wyraźna zmiana widoczna jest w zachowaniu osób robiących zakupy przez internet. W gronie takich osób rok temu zakupy w niedziele wybierało 29 proc. badanych, w tym roku jest to już 36 proc. badanych. 

Analiza danych gromadzonych w Selectivv DMP pozwoliła na wyróżnienie ponad 60 profili użytkowników m.in.: kobiet w ciąży, bywalców galerii handlowych, użytkowników bankowości mobilnej czy aplikacji muzycznych. Algorytmy Selectivv potrafią przewidzieć średnio 362 informacje o użytkownikach, m.in. dane demograficzne, zainteresowania, jego styl życia oraz dane o lokalizacji.

Więcej o:
Komentarze (40)
Zakaz handlu napędził klientów dyskontom. 78 proc. badanych robi tam zakupy
Zaloguj się
  • gej_prowincjonalny_45_letni

    Oceniono 14 razy 12

    dla handlowcow o polskich korzeniach zmiany yaroslavy i spolka to "super" zmiana jednym slowem. pachnie to sabotażem. przeciez wielki "przyjaciel 27:1" ourban z rubiezy europy przerabial to i sie rakiem wycofal. dobra zmiana panowie i panie, dla yaroslavy, szmacidlowny i innej choloty. ale nie dla polakow.

  • swru

    Oceniono 12 razy 10

    W sobotę dziki tłum przed kauflandem, ciężko zaparkować. Dawniej razem z rodziną robiło się zakupy w niedzielę, potem wspólne lody i spacer. Teraz w sobotę sypią się q..wy bo ciężko się przecisnąć, a w niedzielę każdy w swoim pokoju wali w klawiaturę komputera, albo gapi się w smartfon. Ostatni dzień, który spędzaliśmy rodzinnie pisiory nam rozwaliły

  • zdziwiony6

    Oceniono 7 razy 7

    Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Starsi panowie w sukienkach też. Oni niestety nie wiedzą, że przeciętnych ludzi ich zdanie nie interesuje.

  • martazmijka

    Oceniono 6 razy 6

    Kolejne osiągniecie zakazu handlu w niedziele to korki w czwartki piątki (z pracy wraca się 2 godziny a nie poł) i... soboty.

  • kichchi

    Oceniono 6 razy 6

    prawactwo z AWS stworzylo biedronke zakazując budowy sklepow wielkopowierzchniowych w miastach, co miało chronic drobny polski handel i biedra go pożarła, następne prawactwo z pis zakazalo handlu w niedziele i ostatecznie go dobije hahahaha

  • autonomy

    Oceniono 5 razy 5

    Norma. Najbardziej głupie zakazy dotykają zawsze tych najbiedniejszych i to nie ja wymyśliłem, to zasada stara jak świat.

  • radeberger

    Oceniono 8 razy 4

    Jestem lekarzem, można żona zresztą również. Kiedy "związkowcy w handlu" siedzą w Wigilię przy stole rodzinnym (w inne święta zresztą też) - ja wraz z żoną często zapier*****y w pracy (robota nas kocha - zawsze mamy jej pełne ręce). Dlaczego Duda i jego Kacperek nie ujmą się za nami, co?

    W drugą stroną natomiast wystarczy pojęczeć, by zamknąć sklepy w piz*u w niedziele. Pracuję pn-pt, a w sobotę nie daj boże dyżur - to w niedzielę mogę co najwyżej pomarzyć o świeżym pieczywie. Zresztą nie tylko o nim - generalnie albo zapasy, albo zęby w ścianę, albo pizza w dostawie na telefon.

    Mojego głosu nie stracą, gdyż nigdy od 2005 roku go nie mieli.

  • zigzaur

    Oceniono 5 razy 3

    Typowy mechanizm zachowania szarego polskiego konsumenta:
    - W niedzielę będzie zamknięte, to trza kupić na zapas. Jak na zapas to także i flaszkę albo dwie.
    Sobota wieczorem:
    - A co tak te flaszki mają stać? Wypijem!
    No i w niedzielę gnije się w łóżku z kacem. O wyjściu do kościoła nie ma mowy. Baby też się nie puści do kościoła, bo ma gotować różne rosołki na kaca.
    No i w efekcie niedziela bezkościelna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX