Theresa May prosi Brukselę o opóźnienie wyjścia z UE. Po raz kolejny. Tajemnicza odpowiedź Donalda Tuska

Daniel Maikowski
12 kwietnia zbliża się wielkimi krokami, a Wielka Brytania nadal nie potrafi znaleźć sposobu na dżentelmeńskie opuszczenie Unii Europejskiej. We wtorek Theresa May zaapelowała do Brukseli o kolejne przesunięcie terminu brexitu.

W poniedziałek brytyjska Izba Gmin miała zdecydować, co dalej z brexitem. Ale nie zdecydowała. Po raz kolejny żaden ze scenariuszy rozwodu z UE nie zdobył bowiem poparcia większości posłów.

Londynowi zostało zaledwie kilka dni, aby zaproponować Brukseli wyjście z tej sytuacji. Jeśli Theresa May nie przyjedzie z konkretną propozycja na najbliższy szczyt UE, który został zaplanowany na 10 kwietnia, to już 12 kwietnia Wielka Brytania wyjdzie ze wspólnoty bez umowy, co może wywołać ekonomiczny chaos.

Theresa May prosi o opóźnienie brexitu. Po raz kolejny

Brytyjska premier zdaje sobie sprawę, że czasu jest co raz mniej, a szanse na przyjęcie porozumienia z UE przez Izbę Gmin są dziś jedynie iluzoryczne. Dlatego we wtorek, w krótkim wystąpieniu Theresa May zadeklarowała, że poprosi Unię Europejską o przesunięcie brexitu. Po raz kolejny.

Zawsze byłam zdania, że w dłuższej perspektywie wyjście bez umowy może się okazać sukcesem. Ale wyjście z porozumieniem to najlepsze rozwiązanie. Dlatego będziemy potrzebować dalszego przedłużenia artykułu 50 - możliwie najkrótszego i takiego, które zakończy się, gdy przyjmiemy umowę. Musimy wiedzieć, do czego ma służyć takie przedłużenie - aby mieć pewność, że wyjdziemy w sposób uporządkowany i terminowy

- podkreśliła Theresa May.

Premier Wielkiej Brytanii zapowiedziała też, że zaprosi do rozmów lidera opozycji Jeremy'ego Corbyna w sprawie wypracowania dalszego planu pozwalającego na "uporządkowane" wyjście z Unii.

Bruksela może się na to nie zgodzić

Przypomnijmy, że pierwotny termin brexitu minął 29 marca. Na ostatnim szczycie Unia Europejka zgodziła się jednak na przesunięcie brexitu do 22 maja, ale tylko jeśli Izba Gmin przyjmie umowę z UE. W innym wypadku do brexitu miało dojść 12 kwietnia, chyba że Londyn zaproponowałby Brukseli alternatywny plan.

Decyzja o kolejnym przesunięciu brexitu musiałaby zostać podjęta na wspomnianym unijnym szczycie 10 kwietnia. Nie ma jednak wcale pewności, że tak się stanie. Na taki opóźnienie musi zgodzić się bowiem wszystkie pozostałe 27 państw członkowskich.

A niektórzy unijny politycy mają już serdecznie dość komedii, w która powoli zmienia się brexit.  W sobotę Michael Roth, niemiecki minister ds. UE, w czasie konwencji Socjaldemokratycznej Partii Niemiec nie pozostawił suchej nitki na brytyjskiej klasie politycznej, stwierdzając, że 90 proc. członków gabinetu Theresy May "nie ma pojęcia, jak myślą, żyją i zachowują się zwykli pracownicy".

"Brexit to istny bajzel. Wiem, że to, co mówię, jest bardzo niedyplomatyczne" - dodał Roth.

Tajemniczy tweet Donalda Tuska

Tuż po przemówieniu wygłoszonym przez Theresę May, Donald Tusk opublikował dość tajemniczy wpis na swoim koncie w serwisie Twitter. "Nawet jeśli po dzisiejszym dniu wciąż nie będziemy wiedzieć, jaki będzie wynik, to musimy być cierpliwi" - napisał szef Rady Europejskiej, i opatrzył swój tweet tagiem #Brexit.

Brytyjscy komentatorzy sugerują, że wpis Tuska może świadczyć o tym, że jest on gotowy po raz kolejny zasiąść do negocjacji z premier Theresą May i popiera pomysł dalszego przesunięcia brexitu.

Dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. W Polsce osoby ze spektrum zaburzeń autyzmu wspiera Fundacja JiM. Dzisiaj wspólnie z AXN zachęcamy do wspierania zbiórki fundacji na rzecz pomocy osobom ze spektrum autyzmu oraz budowanie świadomości i tolerancji wśród Polaków. Ty też możesz pomóc, szczegóły znajdziesz tutaj.

Więcej o:
Komentarze (149)
Theresa May prosi Brukselę o opóźnienie wyjścia z UE. Po raz kolejny. Tajemnicza odpowiedź Donalda Tuska
Zaloguj się
  • bigmaciek

    0

    Skończyć ten cyrk. Niech sobie wychodzą bez tej umowy. Bardzo szybko przyjdą po rozum do głowy i coś zaproponują. Inaczej się nie da.

  • ksks3

    0

    Że Brytyjczycy aż tak zgłupieją, przewidzieć się nie dało !
    Ktoś musi za nich pomyśleć i siłą rzeczy musi to być Unia ! Teraz muszą zrozumieć jakie skutki przyniesie ich głupota, trudno Europe też będzie bolało ale inaczej się nie da ! Twardy brexit że wszystkimi skutkami, granicami , cłem, etc etc.

  • aronia0

    0

    Klopoty Wlk. Brytanii to nie nasza sprawa. Nieprawda. Klopoty beda miec takze przedsiebiorcy unijni (w tym nasi) a tu juz nasza sprawa. Smiesza mnie wpisy, ze "Wlk. Brytania moze sobie wyjsc", "Mamy jej dosc", "Koniec tego cyrku" itp. To prawda, ale po drugiej stronie sa polscy przewoznicy, polscy dostawcy (po wyjsciu Wlk, Brytanii - eksporterzy) a Wlk. Brytania to nasz trzeci partner handlowy, do ktorego wywozimy przede wszystkim artykuly rolno-spozywcze. I dlatego powinno nam zalezec, aby nie bylo twardego Brexitu, bo wszyscy za to zaplacimy.
    Czasem lepiej spojrzec dalej, niz czubek wlasnego nosa.

  • julietwhiskey

    0

    Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii bez umowy, to jedyny rozsądny scenariusz. Będą mieli kłopoty, na które zasługują. W każdym innym scenariuszu bardziej ucierpi Unia.

  • student_zebrak

    Oceniono 1 raz 1

    skonczyc z tym bezholowiem
    12 kwietnia, dobra data (rocznica lotu Gagarina) - wystrzelic UK z Unii, bedzie spokoj.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz 1

    Nie będzie przedłużenia Brexitu. Co zmieni kolejne kilka dni cyrku w brytyjskim parlamencie? Nic.

    Szkocja już zapowiedziała ogłoszenie niepodległości.

  • a_grest

    0

    a ja myślałem, że angielska flegma to jakaś wydzielina...

  • kiss-my-arse

    Oceniono 5 razy 1

    Szkoda, ze przy prawie milionie Polakow w UK polska wiedza o Brexicie (see: powyzsze brednie Agory) jest az tak zalosna,
    To co widzimy wynika bowiem nie ze zidiocenia. ale walki na gorze o bardzo duze pieniadze. Coz, "glos ludu" to tu wszyscy "lepsiejsi" maja gleboko w dupie i uzywaja go wylacznie jako alibi. gdy angielskim raczej odmozdzonym prolom przyjdzie placic za ich ukochany Brexit.
    Powiedzmy sobie otwarcie bez owijania w bawelne: ostatnim ciagle nie sprzedanym czysto brytyjskim "przemyslem" jest unikanie podatkow i pranie brudnego szmalu. I nie chodzi tu o to, ze Mr Brown czy Mr Smith placenia podatkow unika, ale ze zarabia na sprytnym lokowaniu cudzych pieniedzy w tych 13 czy 14 off-shore BRYTYJSKICH RAJACH PODATKOWYCH.
    W tym biznesie siedza nawet brytyjscy royalsi: i jako doradcy, i jako uzytkownicy (wlaczajac krolowa, przylapana na unikaniu podatkow od jej prywatnej ziemi pare miesiecy temu), a takie finansowe firmy jak Aarona Banksa, Jakuba Ress-Mogga czy ... Filipa Maya (a jakze!) wlasnie naleza do tej bandy.
    Wszystko bylo dobrze z Unia poki Dunczycy nie wpadli na diabelski pomysl finansowania unijnego socjalu z podatkow od szmalu lokowanego w tych europejsckich off-shore rajach podatkowych. Poza Brytania brudne lapy ma tu takze i Holandia, ale dzieki znacznie mniejszej skali holenderskie "szopy pracze" nie maja takiego wplywu na polityke jak ma to miejsce w UK. Poza tym holenderskie masy sa - co tu kryc - duzo od brytyjskich madrzejsze i trudno je wpuscic w samobojczy "hurra patriotyzm", jak stalo sie z brytyjskim plebsem i sklerotycznymi dziadkami.
    Wystarczy porownac daty EU Anti Tax Avoidance Directive z kluczowymi datami Brexitu by wiedziec, o co tu naprawde chodzi: w styczniu 2016 w.w. Dyrektywa uzyskuje akceptacje PE; w czerwcu 2016 mamy Brexitowe referendum bazujace na brytyjskim rasizmie i ... zawisci, bo ludzkimi slabosciami najlatwiej sterowac. Tu nawet mit Imperium wiekszej roli nie odegral poza byc moze starcami.
    To zreszta nie koniec: May spieszy sie histerycznie z uruchomieniem Artykulu 50 i - wstrzymywana przez procesy sadowe - uruchamia go w ostatniej chwili: 29 marca 2016, co date Brexitu wyznacza na 29 marca 2019; gdy brytyjski Parlament de facto powinien uzglednic w kwietniowym budzecie na rok 2019 wplywy z podatkow z tych 14 rajow. I nawet nie chodzi tu o mozliwosc sciagniecia tego szmalu, ale o FAKT PODANIA GO DO WIADOMOSCI PUBLICZNEJ, co zagroziloby brytyjskiemu feudalnemu status quo. I wladzy Torysow, gdyz oni tradycyjnie tymi rajami rzadza. Well, powiedz glodujacym emerytom, ze nie ma w budzecie pieniedzy na ich najnizsze na Zachodzie emerytury, bo krolowa, panstwo Mayowie czy jakis arystokrata lud na podatkach wydymali. To samo z brakiem szmalu na NHS, edukacje, transport publiczny, a nawet i benefity, To utrata odmozdzonego elektoratu, a wiec i wladzy.
    Tak, najlepiej trzymac ciemny lud w blogiej nieswiadomosci przewal na gorze i karmic go pseudo-patriotyczna papka.
    A co w poparciu Labour dla Brexitu? Coz, Corbyn to narodowy bolszewik nie mniej nizli ruski Dubin czy Lemonow, a wszyscy oni to kontynuacja nazistowskiego STRASSERYZMU (sprawdzcie w Wiki), Tu wlasnie tzw. lewica i tzw. prawica moga sie spotkac. Byc moze nie na dlugo, ale wystarczajaco, by narobic syfu. Vide: Pakt Ribbentrop-Molotow. ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX