W tej szkole nie protestują, ale egzaminy mogą się nie odbyć. Wszystko przez rozporządzenie minister Zalewskiej

Robert Kędzierski
Strajk nauczycieli staje się coraz bardziej realny. Większość rodziców nie wie, czy ich dzieci pójdą w przyszłym tygodniu do szkoły. Są placówki, które pracują normalnie. Ale nawet tu egzaminy mogą się nie odbyć. Rozmawialiśmy z dyrektorem jednej z nich.

Temat strajku nauczycieli w przyszłym tygodniu od kilku dni nie schodzi z pierwszych stron gazet. Wiele wskazuje na to, że strona związkowa i rządowa jednak się nie porozumieją. Miliony rodziców nie wiedzą więc, czy ich dzieci w poniedziałek do szkoły pójdą, ani jak będzie wyglądał szkolny kalendarz w kolejne dni.

Nie wszystkie szkoły protestują

Według ZNP do protestu przystąpi zdecydowana większość placówek. Jednak nie wszystkie. Dotarliśmy do szkoły położonej w Wielkopolsce, gdzie strajk na pewno się nie odbędzie.

Nie prowadziliśmy żadnej akcji, ani za strajkiem, ani przeciwko. W naszej szkole od ponad dwudziestu lat nie ma związków zawodowych. W poniedziałek dzieci przyjdą do szkoły jak zwykle, pracujemy normalnie

- stwierdził w rozmowie z naszą redakcją Paweł Szymkowiak, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Starej Przysiece Drugiej.

Dopytywany o motywy takiej decyzji ucina, że nie chce rozwijać tego tematu.

Może być problem z egzaminami

Dyrektor szkoły przyznał jednocześnie, że nie jest pewien, czy planowane w szkole egzaminy się odbędą. Problemem jest bowiem rozporządzenie, które odnosi się jedynie do szkół, w których protest się odbywa. Nie porusza jednak kwestii niestrajkujących placówek.

Nie wiem czy egzaminy odbędą się normalnie. Wszystko zależy od tego, co zrobi Okręgowa Komisja Egzaminacyjna, albo pani minister. W rozporządzeniu, które zostało znowelizowane jest mowa o powołaniu nauczycieli z innych szkół, także osób niebędących nauczycielami, do zespołów nadzorujących, jeżeli nie ma pedagogów z danej szkoły.

- wyjaśnia dyrektor szkoły w Starej Przysiece Drugiej.

Nie określono jednak co robić, kiedy w danej szkole w zespole nadzorującym nie będzie nauczyciela z innej szkoły (z powodu strajku). A według przepisów musi być. Nie wiadomo dziś, czy pani minister się do tego ustosunkuje, czy wyda jeszcze jedną nowelizację.

Egzaminy nie mogą być przełożone

Kierujący placówką zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Egzaminów w szkołach objętych strajkiem nie będzie można przełożyć bez żadnych przeszkód. 

Wyjaśnia, że jeżeli w całej Polsce uczniowie trzeciej klasy gimnazjum piszą egzamin gimnazjalny, to w całej Polsce są te same pytania i zadania. Jeżeli w części szkół egzamin się odbędzie, a w części nie, to machinę egzaminacyjną trzeba rozkręcać na nowo.

Czytaj też: Strajk nauczycieli. Twoje dziecko nie pójdzie do szkoły? To musisz wiedzieć!

Nie strajkują, ale trzymają kciuki

Pomimo nieprzystąpienia do strajku pracownicy i nauczyciele szkoły ucieszyliby się z pozytywnego zakończenia negocjacji.

Na pewno wszyscy trzymamy kciuki za powodzenie rozmów, ponieważ wiemy, że nasza praca nie jest doceniana.

- wyjaśnił dyrektor Szymkowiak. 

ZNP nie rezygnuje ze strajku

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w piątek rano wznowiono przerwane w środę rozmowy na temat podwyżek dla nauczycieli. Brali w nich udział przedstawiciele rządu i oświatowych związków zawodowych. Do tej pory negocjacje nie przyniosły skutku. 

Po ich zakończeniu przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz stwierdził, że "nie zachodzą żadne okoliczności i przesłanki, które dawałaby nam legitymację do tego, żebyśmy mogli dyskutować o wstrzymaniu akcji strajkowej w poniedziałek".

Więcej o:
Komentarze (77)
W tej szkole nie protestują, ale egzaminy mogą się nie odbyć. Wszystko przez rozporządzenie minister Zalewskiej
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 42 razy 38

    > Nie określono jednak co robić, kiedy w danej szkole w zespole nadzorującym nie będzie nauczyciela z innej szkoły (...). A według przepisów musi być.

    Ustawodawstwo PiS w pigułce - byle jak, na kolanie, tu się zadrutuje, tam zatka szmatami, resztę przykryje się dyktą i kocem, a jak wszystko jebnie, to się powie w TVP, że wina opozycji i Tuska.

  • falbor

    Oceniono 36 razy 32

    Cała ta IV RP to państwo z dykty i paździerza, podparte deską z płotu sąsiada :(

  • cycki3

    Oceniono 39 razy 29

    Nie trzymajcie kciuków za powodzenie strajku. Tylko przestańcie być łamistrajkami. Gdzie solidarność? Zawodowa. Gdzie odpowiedzialność za jakość nauczania naszych dzieci?

  • nppcjl

    Oceniono 29 razy 25

    2 godziny religii w tygodniu. Na średnio 35. W sumie 5,7%. Dzieci oglądają jakieś filmy. Przeglądają internet. A w klasie maturalnej zdają 10 dziesięć przykazań aby dostać dobrą ocenę. Generalnie tracą czas. Zrezygnujmy z religii i mamy prawie 6% na podwyżki

  • zet59

    Oceniono 17 razy 17

    myślę, że sama legitymacja pisiorska powinna wystarczyć żeby mieć prawo przeprowadzania egzaminów

  • kate1048x

    Oceniono 21 razy 15

    Łamistrajki!Nie popierać, tylko uczestniczyć! cwaniaki, nie chcecie niczym ryzykować, niech inni dla was coś wywalcz?,wy tylko łaskawie skorzystacie! Brzydzę się wami!!! WSTYD !

  • cheshire

    Oceniono 19 razy 15

    fajna postawa - nie strajkujemy, ale trzymamy kciuki. W końcu podwyżki dotyczą wszystkich, nawet łamistrajków i kunktatorów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX