Przetarg na tramwaje dla Warszawy. Wybór unieważniony, ponowna decyzja na dniach

Zgodnie z wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej, spółka Tramwaje Warszawskie unieważniła wybór firmy Hyundai jako dostawcy 213 nowych tramwajów dla stolicy. Tyle że chodzi wyłącznie o formalności i możliwe, że nawet jeszcze w tym tygodniu Koreańczycy znowu dostaną to zlecenie.

Sprawa 213 nowych tramwajów ciągnie się od 2017 r. Po dwóch unieważnionych przetargach, w końcu w lutym 2019 r. zapadła ostateczna decyzja, i Tramwaje Warszawskie wybrały jako dostawcę spółkę Hyundai Rotem Company. Oferta Koreańczyków opiewała na 1,82 mld zł, czyli nawet o 0,5 mld zł mniej, niż miasto chciało na nowe tramwaje przeznaczyć.

Ten wybór został jednak zakwestionowany przez bydgoską Pesę, która przetarg przegrała (jej oferta opiewała na 2,83 mld zł). Spółka poszła więc do Krajowej Izby Odwoławczej. Tyle że 27 marca KIO większość wątpliwości Pesy odrzuciła (dotyczyły np. ceny zaoferowanej przez Hyundaia czy możliwości produkcyjnych tej spółki). Potwierdziła natomiast zarzut, że Hyundai nie wykazał, iż nie ma zaległości podatkowych.

Co z tego wynika, wyjaśniła sentencja wyroku KIO, którą Tramwaje Warszawskie już oficjalnie otrzymały. Stołeczna spółka została zobligowana do "unieważnienia wyboru najkorzystniejszej oferty". Jak tłumaczy w rozmowie z next.gazeta.pl Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich, unieważnienie wyboru nie ma nic wspólnego z unieważnieniem całego przetargu. Można rzecz, że po prostu w całej procedurze przetargowej trzeba teraz cofnąć się o jeden, ostatni krok. Który niemal na pewno nic nie zmieni.

Hyundai w styczniu złożył zaświadczenie o tym, że nie zalega z podatkami w Korei. Teraz musi złożyć jeszcze dodatkowe wyjaśnienie. Według wyroku KIO, ma z niego wynikać, że w Korei nie ma możliwości uzyskania zaświadczenia o braku zaległości wobec powierników

- komentuje Dutkiewicz.

Gdy tylko Hyundai te dokumenty dostarczy (a ma to zrobić niezwłocznie), Tramwaje Warszawskie dokonają nowego wyboru. Jest bardzo możliwe, że ponowna decyzja zapadnie jeszcze nawet w tym tygodniu.

Sytuacja jest więc taka, że obecnie dostawca nowych pojazdów dla stolicy formalnie nie jest wybrany, natomiast formalności, których musi dopełnić koreańska spółka, nie wpłyną na rezultat przetargu. Trudno więc oczekiwać, żeby wybór Tramwajów Warszawskich nie padł na Hyundaia. 

Więcej o:
Komentarze (86)
Przetarg na tramwaje dla Warszawy. Wybór unieważniony, ponowna decyzja na dniach
Zaloguj się
  • moszna666

    Oceniono 32 razy -28

    Niech żyje przyjaźń polsko koreańska. Dzięki Warszawie jaką Koreańczycy będą mogli przetestować swój prototyp, dzięki czemu będą mogli sprzedawać tramwaj w innych krajach. Warszawiacy Pomyślmy jak fantastycznym uczuciem będzie to że dzięki testowaniu na nas tych prototypów Koreańczycy będą mieli pracę będą płacić podatki w Korei a Business Hyundaia rozrośnie się na cały świat! To wszystko dzięki nam warszawiakom pieniądze z naszych podatków i naszemu kochanemu prezydentowi Rafałowi trzaskowskiemu!

  • jan700

    Oceniono 27 razy -21

    Niech rządzący Warszawą, w ramach rozmów negocjacyjnych, wezmą od Koreańczyków lekcję ich metod wspierania swojego innowacyjnego przemysłu.

  • princepinot

    Oceniono 19 razy -19

    Pomieszanie z poplataniem:
    1. Roznica w cenie proponowanej przez Hyundai I Pesa jest mniejsza bo cena Hyundai jest podana bez VAT.
    2. Aczkolwiek podana cena Hyundai jest bez VAT, Warszawa bedzie musiala zaplacic VAT od zakupu. Roznica w wysokosci sciagnietego VAT bedzie mala. VAT jest sciagany niezaleznie od tego gdzie product zostal wyprodukowany.
    3. W obu przypadkach producent musi wykazac ze duzy procent kosztow produkcji bedzie poniesionych w EU. Mysle ze w przypadku Hyundai caly koncowy montaz bedzie musisl odbyc sie w Polsce zeby ten procent osiagnac. Czesci beda importowane z Korei. Czesci do PESY tez nie sa produkowane w Polsce. Trudno ocenic w ktorym przypadku bedzie mniej produckcji w Polsce. Koreanczykow trzeba przypilnowac zeby procentowe zobowiazania wykonali.
    4. Hyundai bedzie musial znalezc partnera/producenta. mam nadzieje ze w Polsce. Moze "PESA" ?
    5. Cena Hyundai jest niska bo wchodzi na rynek EU, a zwlaszca na rynek tramwajow. To ryzyko I moze "dumping", ktory jest zabroniony, zwlaszcza w panstwowych zamowieniach. Dumpong trzeba udowodnic. Jest to trudne, ale trzeba sie temu przyjzec.
    6. Szkoda ze PESA nie wygrala, szkoda ze wiele firm nie uczestniczylo. Szkoda ze oczekiwanie Warszawy, a zwlaszca termin dostawy wyeliminowaly wielu producentow.
    7. Bede bardzo mile zaszkodzony jak Hyundai dotrzyma terminow. Mysle ze bedzie wykorzystywal kazda mala zmiane w zamowieniu w celu oddalenia dostaw.

  • trashbox

    Oceniono 20 razy -16

    co z tego że pesa droższa, skoro pesa dana kasie wróci w 50% w podatkach, ta dana koreańczykom nie wróci.

  • sieceonk

    Oceniono 16 razy -14

    w EU kraje promują produkcję własną
    która z firm francuskich używa innych samochodów? nie znam
    Niemcy - tylko VW, Mercedes, Audi, BMW
    i jakoś nie ma problemów z przetargami i cenami

  • qwardian

    Oceniono 14 razy -12

    Cena oferty Hyundai jest pomniejszona o VAT, który i tak potem musi być zapłacony..

  • jurii.sachar

    Oceniono 13 razy -11

    bardzo dobrze, to był jakoś wałek z kupnem tego koreańskiego gó....a. Teraz prokuratura i radni PIS powinni przyjrzeć się temu i przesłuchać porządnie Trzaskowskiego. I wyjaśnić ten wałek...

  • to-pu

    Oceniono 16 razy -10

    Coś czuję, że z tymi koreańskimi tramwajami skończy się tak, jak z budową autostrad przez Chińczyków... Niestety - jeśli jedynym kryterium jest cena, to każdy może wystartować w przetargu na budowę rakiety kosmicznej i wygrać. Oto Polska właśnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX