Ustawa frankowa niezgodna z prawem? "Uprzejme doniesienie" do Brukseli

Konfederacja Lewiatan wystąpi do Komisji Europejskiej z informacją, iż prezydencki projekt tzw. ustawy frankowej zawiera pomoc publiczną i Polska powinna dokonać jego notyfikacji do Komisji. Z podobną informacją pracodawcy wystąpią również do odpowiednich organów państwowych, poinformowała organizacja.
Uważamy, iż kilka elementów projektu tzw. ustawy frankowej realizuje kryteria pomocy publicznej i zgodnie z prawem UE powinien on zostać przedstawiony do oceny Komisji Europejskiej. Wśród nich wskazać można podział wpłaconych do Funduszu Konwersji i niewykorzystanych środków przez bank, możliwość rozłożenia na raty bankowych wpłat na Fundusz Konwersji, czy zwolnienie niektórych kredytodawców z konieczności dokonywania wpłat na Fundusz Konwersji

- powiedział ekspert Konfederacji Lewiatan ds. rynku finansowego Adrian Zwoliński

Według Konfederacji Lewiatan, "de facto" konstrukcja Funduszu Konwersji zawiera pomoc publiczną. W takim przypadku Polska powinna notyfikować projekt ustawy tj. przedstawić go Komisji Europejskiej.

Celem jest, aby Komisja zbadała projekt ustawy frankowej pod kątem kryteriów pomocy publicznej. Wejście projektu w życie bez zatwierdzenia pomocy publicznej przez Komisję Europejską mogłoby narażać kredytodawców na zwrot przyznanych środków wraz z odsetkami. W efekcie prowadziłoby to do niepewności prawnej, szkodziłoby rynkowi finansowemu i mogłoby rodzić ryzyko odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa

- czytamy także.

O co chodzi w ustawie "frankowej"?

Najnowsza wersja ustawy frankowej zakłada m.in. utworzenie Funduszu Konwersji, do którego banki najpierw byłyby zmuszone wpłacać pieniądze, a potem mogłyby je odzyskać, gdyby przewalutowywały kredyty "frankowe" na złote (miałoby to zachęcać banki do podejmowania rozmów z klientami).

Prezydent proponował też zmiany w tzw. Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, zakładające możliwość otrzymania przez kredytobiorcę nieoprocentowanej pożyczki nawet na 12 lat na spłatę kredytu po sprzedaży mieszkania (to problem wielu frankowiczów - ich zadłużenie w przeliczeniu na złote bywa nadal znacznie wyższe od wartości mieszkania, a to uniemożliwia jego sprzedaż).

Prezydencki projekt ustawy frankowej "przeszedł" w lutym przez Komisję Finansów Publicznych. Wydawało się więc, że prace nad dokumentem w końcu ruszają z kopyta. Ostatnie informacje wskazują jednak na to, że dokument znów dostał w Sejmie czerwone światło, a powód to właśnie wątpliwości co do konieczności notyfikacji przez KE tych rozwiązań. Pojawiają się także sugestie o utarczkach między Kancelarią Prezydenta a PiS, a także dotyczące tego, że wsparcie frankowiczów nie jest dla PiS opłacalne politycznie.

Czytaj też: Ustawa frankowa do kosza? Już było blisko, ale projekt znów dostał czerwone światło

Więcej o:
Komentarze (63)
Ustawa frankowa niezgodna z prawem? 'Uprzejme doniesienie' do Brukseli
Zaloguj się
  • twzelnik

    Oceniono 45 razy 21

    Jeszcze raz, do skutku:
    1. Nikt nikogo nie przymuszał do brania kredytu.
    2. Alternatywą do wzięcia kredytu w CHF było niewzięcie kredytu w ogóle, bądź też wzięcie mniejszego kredytu w PLN. Można było zaczekać, bądź kupić mniejsze mieszkanie...
    3. Forma kredytu, umowa kredytowa nie budziła wątpliwości kredytobiorców w momencie ich zawierania. Nie było pośpiechu, można było umowę przeczytać 10 razy, skonsultować z prawnikiem, kolegą, wujkiem Grześkiem, sąsiadem... Wątpliwości nie było i później. Pojawiły się dopiero przy zmianie kursu franka, ale tu trzeba wyraźnie podkreślić - żaden zapis umowy nie gwarantował kursu CHF, nigdzie nie było powiedziane, że umowa przestaje obowiązywać przy kursie powyżej x...
    4. Dość łatwo można przeliczyć ile by kosztował kredyt w PLN udzielony w tym samym czasie. Nadal kredyt w CHR jest BARDZIEJ OPŁACALNY, pomimo wzrostu rat.

    Demagogia, używanie inwektyw, nazywanie autora sługusem banksterów, używanie zwrotów "ty nic nie rozumiesz", "wina Tuska", "nie znasz się", nie wnosi niczego do merytorycznego, zamienia jedynie dyskusję w pyskówkę - co zresztą jest celem autorów tego typu sformułowań. W przeciwnym razie musieliby przyznać, że nie mają racji.

  • stalowy_jez

    Oceniono 21 razy 7

    Biznes jak zwykle. Banki dymaja ludzi ale panstwo doi banki wiec przymyka oko na lamanie prawa.

  • piotrowin

    Oceniono 20 razy 6

    To kwestia wciąż obowiązującego barbarzyńskiego prawa, ale cóż takie prawo jakie państwo! Bank (kredytodawca) pożyczający pieniądze na konkretny cel (nieruchomość, NIGDY i podżadnym warunkiem nie powinien mieć prawa do roszczenia wobec pożyczkobiorcy wyższego niż wartość celu pożyczki, innymi słowy każdy pożyczkobiorca powinien w każdym momencie mieć prawo do zaprzestania spłaty i przekazania zabezpieczenia pożyczkodawcy, czyli wydania domu czy mieszkania bankowi. W cywilizowanym świecie to kończy jakikolwiek stosunek wzajemnych roszczeń i zamyka sprawę, ale nie w tym dzikim kraju.

  • marcin44

    Oceniono 4 razy 4

    Jak frankowicze mają coś ugrać to też powinni eurowicze itp

  • aa1000

    Oceniono 7 razy 3

    Projekt ustawy frankowej i złotówkowej :
    Paragraf 1 : Jeśli udzielono kredytu ze złamaniem prawa, a bank odniósł nadmierny zarobek - umowy kredytowe do renegocjacji w celu usunięcia elementów niezgodnych z prawem, lub do sądu.
    Paragraf 2 : Jeśli nie zachodziły przesłanki z paragrafu 1, umowa kredytowa jest ważna.

  • bolo2002

    Oceniono 6 razy 2

    Żałosne jest to , ze ponad 4 lata od czarnego czwartku 2015 t w Szwajcarii- kiedy 650 tys frankowiczów dokładnie padło z kredytami - jakis tam prezydent usiłuje napisać ustawę - zbedna zupełnie dzis ! Przecież tysiace nieruchomosci, tj domów i mieszkań dawno jest juz licytowanych przez komorników!

  • student_zebrak

    Oceniono 16 razy 2

    Jak to sie odbywa w sklepach z telewizorami? sprzedawca ma bonusik za sprzedanie okreslonego modelu (z dowolnego powodu). Sprzedawca tak manipuluje ustawieniami, ze te do szybkiego opchniecia sa dostrojone najlepiej, a reszte sie "nieco" psuje. Klient przychodzi i wybiera "najlepszy". Ding i premia leci.
    Podobnie banki, "zaprezentowaly" swoje oferty tak, aby klient wybral najlepsza. Dla banku.
    Jesli oferta frankowa wydawala sie lepsza, to nalezalo sie zastanowic. Dlaczego jest lepsza? Przeciez polski bank nie jest przystania dobroczyncow ludzkosci. Dlaczego bank mial ryzykowac mniej oferujac franki? I pomyslec, franki brali takze ludzie w innej sytuacji normalnie myslacy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX