Ekspert: Likwidacja OFE to podatek Morawieckiego, odpowiedź na "piątkę Kaczyńskiego". Rząd nic nie daje

Robert Kędzierski
Likwidacja OFE, którą ogłosił premier Mateusz Morawiecki, może oznaczać, że emerytury Polaków będą niższe. Ze środków przenoszonych do IKE rząd zabierze już dziś 15 proc. O tyle więc mniejszy będzie kapitał pracujący na naszą emeryturę przez następne dekady. Poprosiliśmy eksperta o komentarz w tej sprawie.

OFE odchodzi do przeszłości. Pieniądze zgromadzone w funduszach trafią do ZUS lub na IKE. Decyzję o rewolucji w systemie emerytalnym ogłosił premier Mateusz Morawiecki.

O komentarz do decyzji PiS poprosiliśmy eksperta. Rafał Mundry - doktorant Zakładu Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Wrocławskiego, twierdzi, że wiele pytań związanych z likwidacją Funduszy wymaga pilnej odpowiedzi

Robert Kędzierski: Jak pan ocenia likwidację OFE?

Rafał Mundry: Z likwidacją OFE sytuacja jest na razie taka, że mamy prezentację w Power Poincie, a nie mamy projektu ustawy. Dlatego brakuje mi wielu istotnych z punktu widzenia emeryta informacji. Po pierwsze powinniśmy się dowiedzieć od pana premiera, czy nasze emerytury dzięki likwidacji OFE będą niższe, czy wyższe. A odpowiedzi na to pytanie brak.

Polacy mogą do końca nie rozumieć, że "domyślne" przeniesienie pieniędzy do IKE obniża ich emeryturę w realny sposób.

Ja też wolałbym, żeby te 15 proc. prowizji, które rząd zabierze po przerzuceniu pieniędzy z OFE do IKE, jednak pracowało na mnie przez kolejnych 30 lat. Przez to, że rząd mi teraz te pieniądze zabierze na realizację własnych potrzeb mój emerytalny kapitał będzie pracował wolniej i słabiej. Wolałbym, żeby podatek od moich środków został zabrany na końcu. Kiedy już wypracuje zysk.

W kwestii zamknięcia OFE wciąż mamy wiele pytań bez odpowiedzi.

Tak, bo na przykład wciąż nie wiemy co z niewielką częścią naszych pensji, które dziś są wysyłane do OFE. Gdzie będą trafiać te pieniądze? Do IKE, do ZUS? Nie poznaliśmy odpowiedzi na te pytania. 

Premier Morawiecki zapewnia, że nie ma intencji fiskalnej w likwidacji Funduszy.

W tym wypadku możemy mówić po prostu o podatku, "Podatku Morawieckiego", który jest realną odpowiedzią na "piątkę Kaczyńskiego". Nie rozumiem też dlaczego rząd zabiera dziś 15 proc. z pieniędzy przekazywanych do IKE. Każda prowizja powinna wynikać z jakichś ekonomicznych kosztów.

Środki znajdujące się OFE miały być traktowane jako publiczne. Teraz stają się prywatne

Faktycznie - sposób, w jaki rząd traktuje te pieniądze budzi niepokój. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdził, że są to środki publiczne. Bo zbiera się je przymusowo, a przeznaczone są na zadania publiczne narzucone na władze przez Konstytucję. Bo to ona narzuca na państwo obowiązek świadczenia emerytalnego. Podejście obecnego rządu jest takie, że te środki są prywatne I istnieje dobrowolność przystąpienia do systemu. A dodatkowo, przy pewnych warunkach pieniądze zgromadzone w PPK będzie można wykorzystać wcześniej i na inne cele, np. na wkład własny przy zakupie mieszkania.

A może to dobrze? Rząd znów coś Polakom daje

Rząd nic nie daje. A jedynie przekształca formę naszego kapitału emerytalnego, który mamy zobaczyć i to dopiero na emeryturze. A dodatkowo pobierze przy okazji sobie 15 proc. naszych odłożonych składek. Polaków powinno martwić to, że nie oszczędzają na emeryturę. Stopa zastąpienia, czyli wysokość świadczenia, jakie będziemy otrzymywać, to ok. 30 proc. Jedna trzecia ostatniej pensji. W przypadku krajów takich jak Francja czy Hiszpania to jest 60-70 proc

Ale ma pan rację, powinniśmy od premiera Morawieckiego usłyszeć o tym, co nam, przyszłym emerytom dają te zmiany. O ile, dzięki tym zabiegom nasze emerytury będą wyższe za 20 czy 30 lat. A tego w tej debacie nie ma. Nie ma takich wyliczeń. Obawiam, się, że to dlatego, że mogą być jeszcze niższe.

Czytaj też: Koniec OFE. "Po raz drugi mamy do czynienia z zaborem funduszy emerytalnych"

Jak PiS likwiduje OFE

Polacy będą musieli zdecydować, kiedy i w jakiej formie otrzymają pieniądze. Ich przekazanie na IKE oznacza zapłacenie 15 proc. prowizji. Pieniądze będzie można dziedziczyć i wypłacić po przejściu na emeryturę. Przekazanie środków do ZUS oznacza, że podatek (w wysokości 18 lub 32 proc.) potrącony zostanie dopiero w momencie wypłaty świadczenia. Środków nie będzie można też wypłacić w jednej transzy - będą doliczane do świadczenia.

Średnia kwota zgromadzona na koncie w OFE to ok. 10 tys. zł, ale nie oznacza to, że każdy dysponuje taką sumą. Liczba ta wzięła się z podzielenia 160 mld zł zgromadzonych w Funduszach przez ogólną liczbę ubezpieczonych, których jest 16 mln. 

Więcej o:
Komentarze (140)
Ekspert: Likwidacja OFE to podatek Morawieckiego, odpowiedź na "piątkę Kaczyńskiego". Rząd nic nie daje
Zaloguj się
  • pan.szklanka

    Oceniono 16 razy 16

    Oj tam 15%.
    A z czego Krajowa Administracja Skarbowa ma utrzymać dziewięciu kapelanów?

  • panbies

    Oceniono 14 razy 14

    "Oddajemy wam pieniądze a za to oddanie ukradniemy wam 15% procent z tego co wasze" - Morawiecki.

  • remo29

    Oceniono 16 razy 14

    > Ze środków przenoszonych do IKE rząd zabierze już dziś 15 proc.

    Nie, rząd DZIŚ mówi, że zabierze 15%. Jutro mu zabraknie i weźmie 25, a pojutrze 50 itd. Idą na całość, to histeryczne ratowanie KORYTA.

  • def11

    Oceniono 11 razy 9

    To jedyny "system emerytalny" na świecie w którym podatek pobiera się przed wypłatą świadczeń :)
    15 % dzisiaj, ale do jesiennych wyborów prezes może coś jeszcze obiecać ludowi, a wtedy koszty ( druki, tabliczki, konta, nowe biurka dla prezesów, yyy pieczątki itp :) przy operacji zmiany nazwy z OFE na IKE mogą nawet do 30 %, taki bolszewicki kapitalizm :)

  • cy.nick

    Oceniono 7 razy 7

    O co biega z tą opłata przekształceniową ?
    Skoro ludzie mają już składki w OFE i ponieśli jakieś koszty (bo zarządzanie tymi pieniędzmi jednak kosztuje), to - jeśli władza kładzie na tym łapę - dlaczego jeszcze OKRADANI muszą za to zapłacić ?
    I dlaczego 15 % a nie np. 25 ? Wystarczyłoby na szóstkę+ i siódemkę+ Kaczanescu.

  • edek40

    Oceniono 9 razy 7

    PiS idzie do zwycięstwa, czego im życzę tym mocniej im więcej naobiecywali.
    Problemem jest to, że z około 160 mld z OFE "zagospodarowali" zaledwie coś koło 24 mld, a lud PiSowski, ogłupiony 500+, nawet tego nie zauważył. Zaczynam się obawiać, że nie zauważą kolejnych kradzieży w kolejnych latach. Z ekonomii bowiem mają słabiutką pałę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX