Niemcy w trzy lata stworzyli elektryczny samochód. My od trzech lat pracujemy nad prototypem

Robert Kędzierski
Trzy lata temu niemiecka spółka Sono Motors zebrała od inwestorów pieniądze na zaprojektowanie i produkcję samochodu elektrycznego. Właśnie zebrała pierwsze 10 tys. zamówień. W tym samym czasie Polska powołała do życia ElectroMobility. Za pieniądze państwowych gigantów też pracuje nad elektrykiem. Wciąż nie ma jeżdżącego prototypu.

"Puls Biznesu" opisuje sukces niemieckiej spółki Sono Motors, która zaledwie trzy lata temu ogłosiła rozpoczęcie prac nad nowym samochodem elektrycznym. Firma w latach 2016-2017 zebrała ok. dwóch milionów euro od inwestorów. W 2017 roku zaprezentowano pierwszy prototyp. 

Ostatecznie kilkanaście dni temu Sono Motors rozpoczął zbieranie zamówień. W ciągu niewiele tygodnia chęć zakupienia elektrycznego auta wyraziło 9000 osób. Niemiecka spółka poinformowała, że produkcja rozpocznie się w połowie lub pod koniec 2020 roku. Auto będzie wytwarzane w szwedzkiej fabryce, z której wcześniej wyjeżdżały Saaby. 

Polacy wciąż pracują

Jak podaje "PB" niemal w tym samym czasie, co spółkę Sono, w Polsce powoływano do życia ElectroMobility Poland. 10 mln zł "na start" wyłożyły państwowe koncerny - Enea, Energa, Tauron i PGE. Po ogłoszeniu konkursu na karoserię projekt polskiego samochodu stał się niejawny. Obecnie pracują nad nim wybrani specjaliści.

Czytaj też: Pamiętacie "milion elektrycznych aut" premiera Morawieckiego? Ten plan wydaje się nierealny

Polski samochód za pięć lat?

Pod koniec marca, podczas poznańskiego kongresu MOVE Mobility & Vehicles, minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewnił, że za 5 lat, a może wcześniej, zjedzie z taśmy pierwszy polski samochód elektryczny. Obecnie resort kończy wybór miejsca, gdzie zostanie zbudowana fabryka produkująca polskie auta elektryczne. Wcześniejsze plany mówiły o rozpoczęciu produkcji w ciągu trzech lat. 

Co z prototypem?

Niemal dokładnie rok temu ElektroMobility Poland zapewniało, że prace nabiorą nowego tempa. "Jesteśmy przekonani, że tak jak zapowiadaliśmy, za rok o tej porze [maj 2019 - red.] będziemy mogli zaprezentować funkcjonalny prototyp. Wiemy, że to ambitny plan, ale od samego początku zdawaliśmy sobie sprawę, że sam cel jest niezwykle ambitny. W końcu polska motoryzacja zniknęła z mapy na długie lata i mało kto wierzył, że wróci. Chcemy ją naszym samochodem niejako wskrzesić. Dziś jest sporo sceptycyzmu wokół tego projektu i niecierpliwości związanej z realizacją kolejnych etapów. Rozumiem to, bo stworzenie nowej marki, uruchomienie produkcji i wprowadzenie samochodu na rynek, to spore wyzwanie biznesowe. Wymaga ono jednak cierpliwości, spokoju oraz zaufania do świetnych polskich fachowców i specjalistów, którzy z nami współpracują" – mówił  Piotr Zaremba, prezes spółki, w rozmowie z ISBnews w maju 2018 roku.

Jeszcze pod koniec zeszłego roku wydawało się, że wkrótce zobaczymy jeżdżący prototyp "narodowego elektryka". W tym roku najprawdopodobniej się to jednak nie stanie.  

Jedną z organizacji, która działa na rzecz ochrony klimatu jest Greenpeace. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (204)
Niemcy w trzy lata stworzyli elektryczny samochód. Mają 10 tys. zamówień. Polacy od trzech lat pracują nad prototypem
Zaloguj się
  • cim_cum

    Oceniono 39 razy 35

    Morawiecki naopowiadał bzdur w USA; o polskiej dolinie krzemowej, o polskim elektrycznym samochodzie. On chyba myśli, że nadal rozmawia z klientami, którym chce wcisnąć kit "o instrumentach finansowych", które zrobią z nich bogaczy.

  • totus.tytus

    Oceniono 28 razy 28

    Ale mamy dziesiątki tysięcy kościołów i kapłanów powtykanych właściwie wszędzie, za dobrze ponad 20 miliardów złotych rocznie. Po co nam jakiś diabelski wehikuł? Mamy Jezuska Króla Polski i Marysię Królową Polski, i to w zupełności wystarczy! Amen.

  • nietyp

    Oceniono 23 razy 23

    Czy wy, przygłupy jedne, naprawdę wierzycie, że Polacy są w stanie samodzielnie coś stworzyć? Ukraść, to i owszem, ale stworzyć??? Nie ma takiej opcji... No, może za wyjątkiem modlitewników...

  • kasle

    Oceniono 21 razy 21

    Tam zbierano pieniadze prywatne, nie panstwowe.
    Byl pasjonat tej ideii i kilku zdolnych wspolnikow przezwyciezajacy wszelkie trudnosci, ktorych bylo sporo.
    Tak sie rodzi prawdziwy i rentowny biznes.

  • duda2016

    Oceniono 20 razy 20

    A my mamy Legion Chrystusa, Komisję Smoleńska i Radio Maryja. Na xuj jakieś samochody elektryczne, po rozbiorach dostaniemy onuce+ i 6 godzin religii w szkołach oraz 5h historii jak Kaczynscy pokonali Niemców i USA którzy chcieli wprowadzić LGBT do Polski.

  • konkus

    Oceniono 19 razy 19

    Już dawno mielibyśmy tę fabrykę, tyle że w międzyczasie aresztowano głównego kandydata na dyrektora, Bartłomieja M.
    Póki co na wolności ciągle są dwie kandydatki na dyrektorki ds. designu.

  • claudiusz

    Oceniono 20 razy 16

    Polska ma sie tak do Niemiec jak cep do komputera.....i tylko Polacy nie zdaja sobie z przepasci jaka istnieje miedzy tymi krajami....

  • pisofucker

    Oceniono 15 razy 15

    Dzień dobry Państwu, miłego dnia życzy Pinokio.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX