W "paprykowym zagłębiu" boją się potężnych strat. Susza może zniszczyć hektary upraw

Jedne uprawy zostały już zupełnie zniszczone, zbiory innych będą mniejsze niż w poprzednich latach. Wszystkiemu winna susza. Rolnicy liczą straty i czekają na deszcz.

Przytyk to gmina rolnicza w woj. mazowieckim słynąca z uprawy papryki. Nazywana jest „paprykowym zagłębiem”. Jak się szacuje, warzywo rośnie tu w około 8 tys. tuneli w ponad 500 gospodarstwach. – Papryka lubi dużą wilgotność powietrza i wysokie temperatury – wyjaśnia Dariusz Wołczyński, wójt gminy Przytyk. W tunelach na ogół zamontowane są specjalne systemy nawadniania, które pozwalają warzywom na wzrost i dojrzewanie. Natomiast ziemia na polach zupełnie wyschła.

Rolnicy liczą straty

– Problemem jest uprawa papryki i innych warzyw w gruncie, który przypomina popiół – mówi rolnik Dariusz Grotek. I dlatego rośliny nie mają szans na to, by przetrwać.

Dotyczy to także zbóż ozimych czy owsa. Oznacza to, że może zabraknąć paszy dla krów. Hodowcy zakładają, że będą musieli zmniejszyć produkcję.

Rolnicy już liczą straty i martwią się o to, co będzie dalej. Mają nadzieję, że deszcz spadnie, zanim wszystko wyschnie. Ale opady nie mogą być ani gwałtowne, ani zbyt obfite. Powinny być drobne i długotrwałe. W ubiegłym roku na Mazowszu suszą zostało dotkniętych około 145 tys. ha.

Więcej o:
Komentarze (131)
W "paprykowym zagłębiu" boją się potężnych strat. Susza może zniszczyć hektary uprawy
Zaloguj się
  • poljack

    Oceniono 17 razy -11

    autorzy to oszuści skoro jest to plantacja pod szkłem to jak deszcz je nawodni ?!

  • zalogujsielubspierdalaj

    Oceniono 1 raz -1

    Co roku od 40 lat jest na wiosne jakis problem, ktory wg prasy ma doprowadzic do zaglady ludzkosci w Polsce. A to za sucho, a to za mokro, za zimno albo za cieplo, za mocno wieje, albo od zlej strony, albo ksiezyc za mocno swieci, a pioruny za mocno trzaskaja. A jakos od 40 lat jednoczesnie zaden produkt zywnosciowy nie zdrozal o 200% w ciagu jednego sezonu przez te wszystkie plagi egipskie jakue nas dotykaja, zadna galaz rolnictwa nie upadla, dochody rolnikow rosna z roku na rok, a w sklepach nie ma zadnego problemu z kupnem polskich plodow rolnych.

  • baramboo

    Oceniono 3 razy -1

    Polska ma małe zasoby wodne, a będzie tylko gorzej. Skutek globalnego ocieplenia. Rady typu „o nawadnianiu nie słyszeliście?” są bez sensu. Skąd tę wodę brać? Przy intensywnym nawadnianiu obniży się poziom wód głębinowych i studnie wyschną. Jedyna rada to przestawienie się na uprawę roślin/odmian odpornych na suszę.

  • udet11

    Oceniono 3 razy -1

    Dlaczego pola nie są nawadniane? Skoro można szklarnie na zachodzie też się da. PS po ile u was papryka?

  • komentator_2000

    0

    Gdyby tylko istniał jakiś sposób, żeby nawodnić pole, gdy brak opadów, albo te są niewystarczające...

  • grab31

    0

    jak żyć, premierze, jak żyć..

  • ds215

    0

    A co wladza na to??? Kasa za podlewanie upraw.!!!! skandal

  • wookiee.chewbacca

    0

    Trzeba było uprawiać ziemniaki i buraki, jak prawdziwy Polak, rolnik, katolik, a nie się zabierać za jakieś papryki i inne szatańskie fanaberie.

  • hipis3308

    Oceniono 2 razy 0

    Niech ludzie więcej konsumują, to szybciej z tego świata zejdą. Jeden z tego pożytek będą mieli, że ich dzieci i wnuki, nie będą musieli spłacać 500+, za które zostały zakupione trujące środowisko żęchy z silnikami Diesla i z wyciętymi filtrami. Państwo powinno najpierw, zainwestować pieniądze w wymianę ludziom wszystkich przestarzałych dymiących pieców co. Za kilkadziesiąt milionów dane złodziejowi Rydzykowi, wymienili by piece, w sporym wielkości mieście.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX