Ogromne zaległości branży budowlanej - już 4,75 mld zł. "Boom trwa, ryzyko nie maleje"

Koniunktura w budowlance jest bardzo dobra, ale przeradza się w klęskę urodzaju. Rosną ceny materiałów budowlanych, brakuje rąk do pracy i coraz więcej firm ma problem z regulowaniem długów. Niespłacone zadłużenie w branży wzrosło w ubiegłym roku o 20 proc., do 4,75 mld zł.

Łącznie niespłacone zadłużenie branży budowlanej wyniosło na koniec 2018 roku 4,75 mld zł, wynika z trzeciej edycji raportu "Sytuacja finansowa przedsiębiorstw budowlanych. Boom trwa, ryzyko nie maleje", przygotowanego przez BIG InfoMonitor oraz BIK we współpracy z Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa (PZPB). Problemy te coraz częściej dotykają mniejszych firm.

Więcej niesolidnych dłużników

Problem z terminowym regulowaniem zobowiązań ma w sumie blisko 43 tys. przedsiębiorstw budowlanych, czyli 5,9 proc. z puli firm działających, zawieszonych oraz zamkniętych i znajdujących się w KRS oraz CEiDG. Dłużników jest o ponad 20 proc. więcej niż na koniec 2017 r. Udział niesolidnych dłużników wśród ogółu przedsiębiorstw z sektora budownictwa wzrósł przez ostatni rok z 5,1 proc. do 5,9 proc., podano.

"Budownictwo nie wypada jednak źle na tle innych branż. W całej gospodarce widoczne w naszych bazach kłopoty z obsługą zobowiązań ma powyżej 6 proc. przedsiębiorstw. Zdecydowanie większe ryzyko dla dostawców towarów czy usług rodzi obecnie kontrakt z firmą transportową czy też zajmującą się gospodarowaniem odpadami. Nie można jednak zapominać o znaczącej liczebności przedsiębiorstw budowlanych. Co siódma firma z KRS i CEiDG, wliczając w to działające, zawieszone oraz zamknięte, to firma budowlana. Więcej jest jedynie firm handlowych" - powiedział prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, cytowany w komunikacie.

O pierwszej edycji raportu czytaj więcej tutaj: Niepokojące sygnały z branży budowlanej. "Boom może przynieść ofiary"

Problemy małych firm

Zadłużenie firm z branży budowlanej, przeterminowane powyżej 30 dni, w ciągu roku wzrosło o 270 mln zł. Przy sumie zaległości dochodzącej do 4,75 mld zł - oznacza to zmianę o około 6 proc. Co ważne, przyczyniły się do tego wyłącznie mniejsze podmioty. Zaległości firm prowadzonych przez osoby fizyczne oraz spółek cywilnych zwiększyły się bowiem w ciągu roku o 280 mln zł (o 21 proc.) do 1,61 mld zł, zaś większych firm - spółek handlowych - zmalały o 10 mln zł do 3,13 mld zł (o 0,3 proc.).

Największy odsetek niesolidnych płatników znajduje się wśród firm zajmujących się robotami inżynieryjnymi (8,5 proc.). Wśród przedsiębiorstw zajmujących się wznoszeniem budynków jest ich 7,2 proc. Najkorzystniej sytuacja przedstawia się w grupie przedsiębiorstw budownictwa specjalistycznego (5,1 proc.).

Skutkiem nagromadzenia prac budowlanych we wszystkich segmentach rynku było rekordowe tempo wzrostu cen materiałów, usług i robocizny oraz poważne ograniczenia w dostępie do siły roboczej.

"Wszystko to doprowadziło do pogorszenia kondycji finansowej firm budowlanych, głównie tych zaangażowanych w realizację kontraktów infrastrukturalnych pozyskanych w warunkach stagnacji na rynku zamówień publicznych w latach 2015-2017, co było efektem wyhamowania inwestycji współfinansowanych przez fundusze unijne. Ze względu na wyczerpujący się potencjał wykonawczy krajowych firm budowlanych, poważne ograniczenia w dostępie do siły roboczej oraz brak wystarczających środków finansowych na ukończenie zaplanowanych inwestycji przy bieżących cenach, nasilają się obawy przed fiaskiem realizacji ambitnego programu rozbudowy i modernizacji polskiej infrastruktury drogowej i kolejowej w pierwotnym kształcie" - mówi główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Damian Kaźmierczak.

Firmy mówiły o tym już od dawna: Branży budowlanej grozi powtórka z 2012 roku i masowe bankructwa. Potrzeba odważnych decyzji rządu

Liczba nieobsadzonych stanowisk w sektorze budownictwa jest wyższa niż w innych sektorach gospodarki. Według szacunków na budowach brakuje co najmniej 150 tys. pracowników fizycznych i wykwalifikowanych, co znacznie ogranicza potencjał wykonawczy firm i powoduje trudności z ukończeniem projektów budowlanych w planowanym terminie.

"Analiza sprawozdań finansowych i komunikatów spółek wskazuje, że wiele przedsiębiorstw generuje straty, część z nich balansuje na krawędzi rentowności i tnie prognozy względem osiąganych zysków, inne borykają się ze spadkiem wskaźników płynności finansowej i odczuwają negatywne konsekwencje zatorów płatniczych. Powyższe zjawiska są wyjątkowo niebezpieczne z punktu widzenia specyfiki całego sektora funkcjonującego w oparciu o sieć połączonych ze sobą ogniw" - czytamy dalej w komunikacie.

W materiale podkreślono, że sytuacja na rynku jest daleka od kryzysowych lat 2012-2013 zakończonych bankructwem kilkuset podmiotów budowlanych. Wymaga ona jednak stałego monitoringu ze strony interesariuszy rynku, ale także wyjątkowej troski ze strony administracji publicznej. Z drugiej strony obecne tendencje na rynku budowlanym nie dają podstaw, by w najbliższych miesiącach spodziewać się diametralnej poprawy sytuacji firm budowlanych.

Od lutego 2019 r. w nowych kontraktach infrastrukturalnych na drogach i kolei obowiązują nowe zasady waloryzacji oparte na tzw. "koszykach waloryzacyjnych". Mówił o tym kilka tygodni temu Adrian Furgalski z firmy doradzającej w branży:

Mapa budowlanych dłużników

Najwięcej działających firm budowlanych znajduje się na Mazowszu, w Małopolsce oraz w Wielkopolsce. Mazowsze dominuje też pod względem liczby niesolidnych dłużników i kwoty przeterminowanego zadłużenia. Niemal 6,3 tys. firm budowlanych z województwa mazowieckiego zadłużonych jest w sumie na 995,4 mln zł. Ich średnia zaległości (158,2 tys. zł) jest niemal o jedną trzecią wyższa od średniego przeterminowanego zadłużenia firm budowlanych w Polsce, które wynosi 112,5 tys. zł. Drugi pod tym względem jest Dolny Śląsk. Pochodzące stad przedsiębiorstwa nie zapłaciły na czas swoim dostawcom i bankom 562,6 mln zł, a średnie zadłużenie wynosi tu 121,8 tys. zł. Trzecie miejsce należy do województwa małopolskiego z kwotą 463,9 mln zł, podsumowano.

Dzięki działalności Greenpeace możesz wspierać rozwój ekologicznego rolnictwa. Wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (13)
Ogromne zaległości branży budowlanej - już 4,75 mld zł. "Boom trwa, ryzyko nie maleje"
Zaloguj się
  • js08836

    Oceniono 16 razy 10

    To wszystko dzieje się za przyzwoleniem PiS. Koniunktura na budowę mieszkań jest. Są natomiast zatory płacowe i lawinowo rosnące ceny materiałów. I właśnie za ten bajzel odpowiada rząd Morawieckiego. To po raz tysięczny nie wina Tuska, a nieudaczników z PiS.

  • kamuimac

    Oceniono 11 razy 9

    rośnij banieczko rośnij - taka piękna i pękata rośniesz - zbudowana jak za Gierka na sztucznie wydrukowanych pieniadzach - a jak już urośniesz wystarczajaco wielka to wtedy ładnie to wszystko pier..........e - i tak jak w latach 90tych za bezcen kolejne pokolenie uwłaszczy sie na masowej upadłości firm i osób prywatnych - zarobią Ci którzy zyski z banieczki transferują przez Cypr do Szwajcarii.

  • e_gregor2

    Oceniono 8 razy 4

    Jak to j****e to dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębami!

  • petruss_77

    Oceniono 3 razy 1

    To lichwiarstwo i szalenstwo na kredyt musi sie kiedys skonczyc !!! Europejski Bank Centralny nadrukowal 5 bilionow pustych Euro aby utrzymywac koniunkture w Europie na sztucznej kroplowce. Mlodzi ludzi odarci sa z przyszlosci bo wchodza w zycie z olbrzymim dlugiem kupujac wlasne M. Rzad nic z tym nie robi, nie broni obywateli przed mafia bankstersko deweloperska. W takich miastach jak Krakow deweloperzy stawiaja budynki i mieszkania gorsze niz to co widzielismy w Alternatywy 4, a ludzie placa za to setki tysiecy zlotych i zadluzaja sie na cale zycie. Kompletny absurd... Morawiecki zapowiedzial dodruk pustego pieniadza i zadluzanie sie ... wiec bajo bongo wciaz bedzie trwac a ceny beda rosly i rosly... sur... nie do opisania

  • lucusia3

    Oceniono 3 razy 1

    Jak publiczni odbiorcy nie płacą, bo "pieczątka nie w tym rogu przybita" czy "zaświadczenie o prawdziwości podpisu dyrektora" nie dostarczone, to się dziwić, że firmy upadają.

  • misiek12321

    0

    OK, czyli rozumiem ze z zakupem mieszkania trzeba poczekac az banka p...nie i ceny poleca w dol ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX