Ten dron wygląda prawie jak samolot. Pierwsza taka konstrukcja w historii lotnictwa

BAE Systems, brytyjski koncern zbrojeniowy i lotniczy, zbudował nietypowego drona. To pierwsza konstrukcja w historii lotnictwa przypominająca samolot, a pozbawiona tradycyjnych powierzchni sterowych.

Sterowanie samolotem odbywa się głównie dzięki tzw. powierzchniom sterowym – to między innymi stery kierunku i wysokości, lotki oraz klapy. Tych wszystkich elementów nie ma w nowym dronie Magma zbudowanym przez BAE Systems.

Z wyglądu przypomina on latające skrzydło – taki kształt nie jest czymś wyjątkowym w historii lotnictwa. Latającym skrzydłem jest np. amerykański bombowiec strategiczny B-2. Ale on ma mechaniczne klapy, które pozwalają kierować samolotem. Tych w Magmie nie ma.

Brytyjscy inżynierowie zastąpili je oryginalnym rozwiązaniem. Strumień powietrza opływający skrzydło jest odchylany od niego strumieniem powietrza pobieranym z silnika drona. Wypływa ono z odpowiednio przygotowanych otworów na krawędzi skrzydła. Ilość powietrza pobieranego z silnika do skrzydeł można precyzyjnie kontrolować, przez co maszyną można sterować.

Jak działa 'powietrzna klapa' w dronie MagmaJak działa 'powietrzna klapa' w dronie Magma BAE Systems

Dodatkowo w Magnie zastosowano silnik z wektorowanym ciągiem. To w połączeniu ze wspomnianymi „powietrznymi klapami” pozwala bardzo precyzyjnie kierować lotem drona.

BAE Systems podkreśla, że jego rozwiązanie jest lepsze od tradycyjnych rozwiązań – eliminacja mechanicznych klap pozwala uprościć konstrukcję, zmniejszyć wagę samolotu oraz, co ważne w wypadku konstrukcji wojskowych, obniżyć wykrywalność maszyny przez radary. Zapewne więc to tylko kwestia czasu, kiedy pojawi się w większych samolotach.

Tekst pochodzi z blogu PortalTechnologiczny.pl.

Więcej o:
Komentarze (72)
Ten dron wygląda jak samolot. Pierwsza taka konstrukcja w historii lotnictwa
Zaloguj się
  • pbe64

    Oceniono 14 razy 14

    Nie znam dokładnie konstrukcji, ale czy to rozwiązanie nie jest bardziej ryzykowne? Przy klasycznych rozwiązaniach po awarii silnika można próbować wylądować lotem ślizgowym, tu podczas awarii silnika tracimy równocześnie możliwość sterowania.

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 13 razy 11

    PiSS podobno ma opracować i zbudować nowoczesny helikopter bez wirników,praca wre.

  • rggg

    Oceniono 15 razy 11

    Nasze drony (Morawiecki obiecał, że będziemy ich robić tyle co samochodów elektrycznych) nawet bez silników będą latać...

  • kwiatpatologii

    Oceniono 20 razy 8

    "żadnych stateczników"
    A to co temu ptaszkowi z tyłka wystaje to nie są aby stateczniki pionowe?

  • ypsyl0n

    Oceniono 4 razy 4

    Mam dwa modele samolotów, których sterowanie odbywa się za pomocą wektorowania ciągu.
    Brak w nich ruchomych powierzchni sterowych, tylko siła ciągu dwóch silników elektrycznych.
    Myślę nad budową modelu wzorowanego na HO229, coś jak poniżej tylko bez lotek:
    youtube.com/watch?v=lApEkLmUDKY

  • pis-klamie-inni-tez

    Oceniono 5 razy 3

    Nie pojawi się w żadnych "normalnych" samolotach nawet wojskowych bo nie pozwala sterować samolotem w przypadku zgaśnięcia silników

  • kornel-1

    Oceniono 5 razy 3

    Tia.
    No to luknijmy na filmik "BAE Systems future technologies: MAGMA breakthrough future aircraft design" na Youtube www.youtube.com/watch?v=-WP40eL-xS4 od chwili 4.17

    Co tam się rusza, hę?

  • slawczan

    Oceniono 2 razy 2

    Matołuszek też sporo obiecał. Pisi inżynierowie aktualnie pracują nad:
    - niewidzialnymi helikopterami. Tu są najbliżej sukcesu bo rzeczywiście nikt tych helikopterów nie widział
    - dronami - tu prace są na tyle zaawansowane, że jest już nazwa modelu: An-dron
    - samochody elektryczne. Tu sytuacja się skomplikowała bo ,,Unia nie pozwala" spalać węgla co w stopniu skutecznym blokuje rozwój polskiej, narodowej elektromobilności. A sukces i to na skalę rewolucyjną był blisko (dlatego Niemcy zablokowali) - wyszliśmy z założenia, że bez sensu jest spalanie wungla by zrobić prąd - potem straty na sieciach przesyłowych oraz ponosić koszty rozbudowy stacji ładowania i potem tracić czas na ładowanie na stacji. My mieliśmy to obejść instalując w baszych autach ogniwa produkujące prund bezpośrednio na miejscu (w aucie) i to z polskiego wungla.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX