Dane z rynku pracy zaskoczyły nawet rząd. Bezrobocie w kwietniu najniższe od prawie 29 lat

Bezrobocie w kwietniu spadło - i tego można się było spodziewać. Ale skala spadku zaskoczyła Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które opublikowało szacunki. Świetne dane mają jednak swoją ciemniejszą stronę - na rynku pracy robi się coraz ciaśniej.

- Rynek pracy potrafi nas ciągle zaskakiwać - powiedziała Elżbieta Rafalska, rozpoczynając czwartkową konferencję. - Wydawało się, że przy takim niskim bezrobociu te spadki będą mniejsze - mówiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Bezrobocie spadło w kwietniu

Jej resort opublikował właśnie szacunki dotyczące stopy bezrobocia. W kwietniu spadła ona do 5,6 proc. z 5,9 proc. w marcu. Potwierdzenie tych szacunków poznamy pod koniec maja w danych GUS, ale zwykle są one zbieżne, bywają nawet lepsze.

- Te spadki są zauważane we wszystkich województwach, w tym województwie o najwyższej stopie bezrobocia - warmińsko-mazurskim - o 0,7 punktu procentowego. Natomiast w czterech województwach są to spadki o 0,4, jest to zachodniopomorskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie i lubuskie. Tam spadek był silniejszy niż średnio w całym kraju - mówiła minister.

Zobacz też: 15 lat Polski w UE. Płace w górę o 100 proc., bezrobocie trzy razy niższe. Jaka w tym zasługa Unii?

Rynek pracy idzie na "absolutny rekord"

Ostatnio niższe bezrobocie od tego w kwietniu mieliśmy w październiku 1990 roku, czyli blisko 29 lat temu - zauważył Andrzej Kubisiak, ekspert ds. rynku pracy i kierownik zespołu komunikacji Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jesienią 1990 roku bezrobocie było na poziomie 5,5 proc. Ale Andrzej Kubisiak wybija jeszcze jedną kwestię.

- Jesteśmy już niżej, niż byliśmy w zeszłym roku, co jest, uważam, jeszcze istotniejsze. Rok temu mieliśmy dotychczas najlepszą koniunkturę na rynku pracy, był wysoki popyt na pracowników, wysoki wzrost gospodarczy, rosnące wakaty. Dziś przy nieco niższej dynamice wzrostu PKB to bezrobocie spadło nam bardziej, a dopiero wiosna, największe spadki przed nami. To bardzo dobry prognostyk - podkreśla ekspert w rozmowie z Next.gazeta.pl. 

Bezrobocie zwykle wyraźnie spada najpierw wiosną, kiedy rusza część prac, przede wszystkim w branży budowlanej. Druga fala spadku jest latem, wraz z rozpoczęciem prac sezonowych.

Podobnego zdania jest resort pracy. - Stopa bezrobocia w najbliższych miesiącach powinna kontynuować spadek. W okresie letnim, w czasie szczytu prac sezonowych powinna spaść do 5,1 proc., będzie to absolutny rekord - mówiła na czwartkowej konferencji minister Elżbieta Rafalska.

Mniej bezrobotnych, ale i mniej ofert

Liczba bezrobotnych też spada (chodzi oczywiście o tych zarejestrowanych). Na koniec ubiegłego miesiąca było ich 939,7 tys., o 45 tys. mniej niż na koniec marca. Wygląda na to, że na dobre pożegnaliśmy się z liczbą powyżej miliona, a według ekspertów, w tym roku wskaźnik ten może spaść poniżej 900 tysięcy - tak piszą ekonomiści mBanku.

Ale zauważają oni jeszcze jedną rzecz. Na rynku pracy robi się coraz ciaśniej. Spada liczba bezrobotnych, ale z drugiej strony jest coraz mniej ofert. Według wyliczeń banku, liczba ofert pracy przypadających na 1000 bezrobotnych jest na dwuletnich minimach. 

Czytaj także: Polacy wciąż zarabiają poniżej średniej UE. W Estonii kwota wolna od podatku to 6000 euro, trzy razy więcej niż u nas

Świetne dane o bezrobociu to też obraz problemów wielu firm. - Jednym z największych obecnie wyzwań dla pracodawców jest pozyskanie i utrzymanie pracowników, szczególnie tych, którzy mają pożądane na rynku pracy kwalifikacje - mówi Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan. Podkreśla, że brakuje nie tylko wysokiej klasy specjalistów, jak informatycy czy inżynierowie, ale także robotników wykwalifikowanych, osób pracujących w produkcji czy przy prostych pracach.

Więcej o:
Komentarze (96)
Bezrobocie w kwietniu najniższe od prawie 29 lat. Dane z rynku pracy zaskoczyły nawet rząd
Zaloguj się
  • ona_ona_80

    Oceniono 22 razy 14

    Bezrobocie jest liczone w stosunku do osób zarejestrowanych w UP, czyli tych szukających. Wzrosła natomiast znacznie liczba osób nieaktywnych zawodowo, ale nieposzukujących pracy. Dziękujemy ci rządzie za 500 plus i za wyprodukowanie setek tysięcy nierobów z zerowymi ambicjami, którym pińcet oraz multum innych zasiłków wystarcza żeby przetrwać. Brawo TY, Pisie!!!

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 11 razy 9

    Bezrobocie spadlo dzieki "kreatywnej" rejestracji bezrobotnych ................ czyli nie stawisz sie w terminie na tzw. podpis utrata statusu bezrobotnego od 3 do 9 miesiecy , ewentualnie 3 oferty pracy ktorych nie da sie przyjac i tez utrata statusu bezrobotnego .
    Czekam na statystyki "ilosc bezrobotnych bez prawa do rejestracji".

  • kmrp

    Oceniono 8 razy 8

    Zasiłek dla bezrobotnych - 700 zł miesięcznie przez pół roku. Z czym do ludu? Są osoby, które NAPRAWDĘ nie mogą znaleźć pracy, bo nie mają odpowiednich predyspozycji psychicznych i fizycznych do harówki w januszexach. Z kolei na rentę są zbyt zdrowi. Dla tych ludzi jest tak samo trudno o pracę przy 20-procentowym bezrobociu, jak i 2-procentowym. Nic więc dziwnego, że tak wielu ludzi żyje z 500+.

  • robal_pl

    Oceniono 7 razy 5

    Uuuu... Niedobrze, czyli inflacja za moment wystrzeli w kosmos.

  • sil.m

    Oceniono 7 razy 5

    Dane liczbowe jn. obrazują właściwie ten problem:
    1/liczba zatrudnionych na etatach w firmach
    2/liczba prowadzących działalność gospodarczą
    3/liczba samozatrudnionych
    4/liczba zarejestrowanych bezrobotnych
    5/liczba rencistów w wieku produkcyjnym
    6/liczba potencjalnych osób w wieku produkcyjnym z wyszczególnieniem tych co wyjechali do pracy za granicę
    ---analiza tych danych pozwoli prawidłowo / bez propagandy odnieść się do zmian na rynku pracy

  • gibbonzlodzi

    Oceniono 4 razy 4

    Pięćset plusy wyrejestrowały się z pośredniaków.
    Wielkie mi co.

  • petruss_77

    Oceniono 6 razy 4

    To dziwne, ostatnio portale biznesowe pisaly ze bezrobocie wzroslo w kwietniu ... czy znowu jakas kreatywna ksiegowosc ???

  • kar.as

    Oceniono 3 razy 3

    I co z tego? W TVP mówią, że zarabiam 8.000 zł, a ja dostaję 2.100 zł... Jako nauczyciel uważam, że te niskie bezrobocie to ściema.

  • adi233

    Oceniono 5 razy 3

    Od dłuższego czasu szukam pracy i mam nieco inny ogląd sytuacji. Praca może i jest, ale w usługach, handlu i jako robotnik przy taśmie. Te pierwsze to wynagrodzenie ok 2000 brutto. I mówię tu o warunkach w Poznaniu, gdzie niby jest jeszcze lepiej niż średnia. Praca za nieco lepsze pieniądze lub ciekawsza jest rozchwytywana - zgłaszają się dziesiątki kandydatów. Nawet budżetówka, gdzie płace są niezbyt wysokie też jest oblegana. Przykład - inspektor w KRUS, pensja 2400 brutto - wg oficjalnego ogłoszenia warunki wstępnej rekrutacji spełniło 5 kandydatów (do warunków należało m.in. wyższe wykształcenie). Inny przykład - też budżetówka, organ samorządowy praca na umowę-zastępstwo płaca 2400 brutto. Przy składaniu aplikacji dowiedziałem się, że jest duże zainteresowanie ofertą i wielu chętnych. Odzewu brak, mimo że spełniam większość kryteriów pracodawcy. To pokazuje, jaka jest faktycznie sytuacja na rynku. Dużo pracy prostej za grosze, lub ewentualnie super oferty dla wysokokwalifikowanych specjalistów z wieloletnią praktyką

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX