PiS chce przenieść nauczycieli do służby cywilnej? Ekspert: Zarobki można podnieść i bez tego

Możliwe, że po wyborach wygranych przez PiS nauczyciele zostaną włączeniu do korpusy służby cywilnej. Dzięki temu mogliby liczyć na dodatki wynoszące nawet 4 tys. zł miesięcznie. Według eksperta jeśli intencją rządu jest podniesienie wynagrodzenia, zmiana statusu nauczycieli nie jest konieczna.

PiS po wygranych wyborach parlamentarnych chce, by  nauczyciele zostali włączeni do korpusu służby cywilnej - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Dzięki temu mieliby zarabiać więcej - mogliby liczyć na dodatki od 900 do 4 tys. zł miesięcznie, trzynastki i część dotychczasowych składników uposażenia. 

O to opinię dotyczącą włączenia nauczycieli do korpusu poprosiliśmy Artura Rycaka, adwokata, doktora nauk prawnych, w latach 2000-2016 sędziego i asesora orzekającego m.in. w sądach pracy i ubezpieczeń społecznych.

Pomysł włączenia nauczycieli do służby cywilnej nie jest zaskakujący, bo na zachodzie są takie rozwiązania - na przykład w Niemczech. Przeniesienie samo w sobie nic jednak nie zmieni. Te same mechanizmy dotyczące wynagrodzenia można by przecież wprowadzić do Karty Nauczyciela

- stwierdził w rozmowie z naszą redakcją.

Jeśli rząd faktycznie chce włączyć nauczycieli do korpusu służby cywilnej musi przemyśleć czy wszystkie instrumenty i mechanizmy tej ustawy przenieść do statusu nauczycieli. Jeżeli intencją Rządu byłoby podwyższenie wynagrodzeń, to można to zrobić nie uchylając Karty Nauczyciela. Urzędnicy służby cywilnej mają oczywiście wyższe wynagrodzenia

- dodał.

Rycak odniósł się też innego aspektu włączenia nauczycieli do służby cywilnej. Po zmianach nie mogliby oni strajkować.

W świetle obowiązującej konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy nr 87 i polskiej Konstytucji nie jest dopuszczalne odebranie nauczycielom prawa do strajku.

- stwierdził w rozmowie z naszą redakcją.

Więcej o: