Z Krakowa do Warszawy w godzinę? Polski Hyperloop przyspiesza. Właśnie dostali 16 mln zł z NCBiR

Jeden z bardziej pomysłowych polskich start-upów pozyskał ponad 16,5 mln zł dofinansowania. Pieniądze pozwolą m.in. na zbudowanie toru testowego, którym specjalne pojazdy pomkną z prędkością 300 km/h.

- UDAŁO SIĘ? Pozyskaliśmy dofinansowanie w kwocie 16,5 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w konkursie Szybka ścieżka. Dodatkowo zebraliśmy do tej pory ponad milion złotych w kampanii crowdfundingu udziałowego na brytyjskiej platformie Seedrs – poinformowała spółka Hyper Poland na swoim profilu facebookowym.

Środki zostaną wykorzystane do zbudowania stanowisk testowych, do badania napędu liniowego i lewitacji magnetycznej.

Testy będą prowadzone we współpracy z państwowym Instytutem Kolejnictwa. W Żmigrodzie pod Wrocławiem, na terenie należącym do Instytutu, powstanie pełnoskalowy prototyp pojazdu oraz tor o długości ponad 500 metrów, na którym specjalny pojazd zbudowany przez Hyper Poland będzie mógł się rozpędzić do 300 km/h.

- Ponadto zakupimy niezbędny sprzęt oraz powiększymy nasz zespół o wybitnych specjalistów. Dotacja umożliwi nam zakończenie prac badawczo-rozwojowych napędu i zawieszenia systemu magrail oraz przejście do certyfikacji i wdrożeń pilotażowych – mówi Przemysław Pączek, prezes Hyper Poland. 

Czytaj więcej: Prototyp Hyperloopa rozpędzony do 467 km/h na zawodach SpaceX. Ekipa z Niemiec wygrywa po raz trzeci

To nie jest zwykły hyperloop

Technologią hyperloop, a więc systemem transportowym, w którym ultraszybkie pojazdy podróżują na specjalnych poduszkach magnetycznych wewnątrz tuneli, w których obniżono ciśnienie, interesuje się teraz wiele poważnych firm oraz dziesiątki start-upów. Na ich tle pomysł Hyper Poland, firmy założonej przez grupę inżynierów głównie z Politechniki Warszawskiej, wygląda bardzo obiecująco.

Spółka opracowała bowiem unikatową technologię pozwalającą wykorzystać zwykłe tory i szlaki kolejowe dla potrzeb szybkiej kolei magnetycznej – w skrócie maglev. Pomysł genialny, bowiem największą wadą technologii hyperloop są ogromne koszty budowy jej nowych szlaków. Gdyby udało się tutaj wykorzystać chociaż część istniejącej infrastruktury kolejowej, te wydatki mogłyby znacząco spaść.

Rozwój w trzech krokach

Hyper Poland chce rozwijać zatem swoją szybką magnetyczną kolej przyszłości w trzech krokach. W pierwszym do torów kolejowych zamierza dodać specjalną szynę magnetyczną – to spowoduje, że będą po niej mogły jeździć pojazdy nowej generacji lewitujące nad torami z prędkościami do 300 km/h. Tę technologię Hyper Poland nazywa magrail.

Drugi etap jej rozwoju to hyperrail – szlaki kolejowe są tutaj przykryte specjalną konstrukcją. Powstają przez to tunele, gdzie ciśnienie powietrza jest obniżone – to rozwiązanie przyspiesza magnetyczne wagoniki do prędkości 600 km na godzinę.

I na końcu tej modernizacji są zbudowane od podstaw tunelowe szlaki dla kolei magnetycznej (z jeszcze bardziej obniżonym ciśnieniem powietrza)  – wtedy jej maksymalna prędkość sięgnie nawet 1200 km/h. To już „klasyczny” hyperloop.

Jak wszystko pójdzie dobrze, to w przeciągu kilku kwartałów powstanie wspomniany tor testowy magrail. Następnie, w ciągu powiedzmy 2-4 lat być może rozpocznie się modernizacja niezbyt długiego, ale już rzeczywiście istniejącego, szlaku kolejowego do tego standardu. Połączenie pasażerskie z wykorzystaniem magnetycznej kolei na trasie Kraków-Warszawa to już dalsza przyszłość – bardziej lata 30. Lub 40. niż 20. naszego wieku.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.

Więcej o:
Komentarze (151)
Z Krakowa do Warszawy w godzinę? Polski Hyperloop przyspiesza. Właśnie dostali 16 mln zł z NCBiR
Zaloguj się
  • tata_mateusz

    Oceniono 38 razy 36

    16 mln to starczy na prezentacje i projekty graficzne pod marketingowe działania...

  • trup

    Oceniono 36 razy 28

    proponuję przeznaczyć środki na badania nad możliwością odłączania i przyłączania ludzkiej głowy do korpusu. W Warszawie odłączasz głowę, która zajmuje w transporcie mniej miejsca i nie musi korzystać po drodze z kibla, ładuje się te głowy do skrzynek jak główki kapusty i jazda. Na dworcu w Krakowie jest wypożyczalnia korpusów pozostałych po ludziach, którzy pojechali akurat do Warszawy. Dołączają ci głowę do ciała jakiejś dziewoi i sobie zwiedzasz i macasz się po cyckach do woli...

  • junk92508

    Oceniono 34 razy 26

    Zamiast jechać do Krakowa godzine krócej wolałbym czekać pół roku krócej na operację...

  • strange_email

    Oceniono 22 razy 22

    Ambitny projekt. Natomiast jako krok go poprzedzajacy chętnie zobaczyłbym pociągi odjeżdżające o czasie, z czystymi kiblami oraz jadące z prędkością może nie 300 kmh ale tak powyżej 100 już byłoby ekstra. Wiem, mało ambitnie ale może też 16 baniek na to by starczyło? Przynajmniej na kible.

  • pab-blo

    Oceniono 22 razy 20

    No tak. Virgin przeznaczył na razie na Hyperloop ponad 170 mln dolarów, Musk wspominał coś o kwocie o 11 mld dolarów czyli koszcie około 100 mln dolarów za milę, a Polacy mają nieco ponad 17 mln zł. WOW. Trzymam kciuki, ale coś czuję, że będzie jak z polskim grafenem.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 18 razy 18

    A ten pączek to krewny lub asystent posła której partii?
    Bo pomysła to ma takiego że pieniądze będą pompowane poprzez jego firmę do Instytutu Kolejnictwa za pomocą algorytmu fifty -fifty.

  • japka_putina

    Oceniono 17 razy 17

    Gdyby dziennikarz Kaczmarczyk nie był niedouczonym dzbanem, zapewne zauważyłby, że:

    - Na torze o długości 500 metrów nie ma szans na rozwijanie prędkości rzędu 300 km/h. Jest to tak oczywiste, że wstyd o tym wspominać.

    - Etap pierwszy, czyli szyna magnetyczna ułożona na zwykłym szlaku kolejowym umożliwi osiąganie prędkości 300 km/h, jeśli będzie to szlak umożliwiający jazdę z taką prędkością zwykłym szybkim pociągom. Chodzi o krzywizny łuków, całkowite oddzielenie od wszelkiego innego ruchu oraz promienie łuków. Tylko po jaką cholerę robić wtedy trzecią szynę i budować/kupować tabor, który będzie mógł poruszać się tylko i wyłącznie po tym szlaku? Warto też pamiętać, ze koszt budowy i eksploatacji magleva byłby wielokrotnie większy od kosztu szybkiej kolei jeżdżącej po zwykłych torach. No i jeszcze drobiazg w postaci pożenienia szyny magnetycznej z systemem ETCS i balisami torowymi umieszczanymi na środku torowiska.

    Etap drugi jest totalnie nierealny na kilka sposobów. Pierwszy i podstawowy problem, to przekrój tuneli, w których musiałaby zmieścić się nie tylko skrajnia standardrowych pociągów, ale także cała trakcja elektryczna. Oznacza to, że próżnię trzeba będzie uzyskiwać w objętości kilkukrotnie większej, niż w przypadku tuneli przeznaczonych wyłącznie dla hyperloopa. Nie jest tajemnicą, że nawet objętość tuneli dla "zwykłego" hyperloopa jest jednym z barierowych problemów, które uniemożliwiają realizację pomysłu. Tutaj problem nie tylko pozostaje, ale w dodatku rośnie jego skala. Drugi drobiazg, to krzywizny łuków. Jak wiadomo (nie wszystkim, jak widać), przyspieszenie dośrodkowe w ruchu po okręgu jest proporcjonalne do kwadratu prędkości i odwrotnie proporcjonalne do promienia okręgu. Promienie łuków dostosowane do potrzeb szybkiej kolei (300 km/h) mierzy się w dziesiątkach kilometrów, a dla 600 km/h łuki te powinny mieć promienie liczone w setkach kilometrów. Oznacza to, że etap drugi nigdy nie będzie zrealizowany.

    Etap trzeci, to "klasyczny" Hyperloop, na którego powstanie gdziekolwiek na świecie w choćby w wersji badawczej w skali 1:1 i na długości umożliwiającej sprawdzenie rozwiązań technicznych się wciąż nawet nie zanosi. Jedyne, co powstało, to listy intencyjne.

  • j_stalin

    Oceniono 17 razy 15

    taaa.... szczerze wierze. predzej zobaczymy ten milion samochodzikow na baterie morawieckiego niz kawalek toru zabranego PKP na potrzeby magleva. haha piekna bajka

  • and.reh

    Oceniono 15 razy 15

    No, no .... faktycznie "przyspiesza", jak tak dalej pójdzie to z takimi pieniędzmi z hiper prędkością w 2354 roku wyruszy z Krakowa .... może w jakąś hiper przestrzeń?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX