Xi Jinping odwiedza fabrykę i wysyła Donaldowi Trumpowi jasny sygnał. Wojna handlowa może wejść w nową fazę

Wizyta przywódcy Chin w fabryce metali ziem rzadkich podsyciła spekulacje o możliwym ruchu odwetowym Pekinu. Wstrzymanie eksportu tych surowców do USA mocno uderzyłoby w amerykańskich producentów elektroniki.

Prezydent Xi Jinping w poniedziałek odwiedził fabrykę firmy JL Mag Rare-Earth w południowo-wschodnich Chinach. Była pierwsza krajowa wizyta chińskiego przywódcy od czasu niedawnego wzrostu napięcia między Pekinem a Waszyngtonem w temacie wymiany handlowej. Trudno uznać to za przypadek.

Przywódca Chin wysyła sygnał do Donalda Trumpa

Rzecznik chińskiego MSZ w odpowiedzi na pytania o cel tej wizyty stwierdził, że nie należy jej "nadinterpretować", bo tego typu działania są dla chińskiego lidera "normalne". Prezydentowi Xi towarzyszył jednak wicepremier Liu He, zaufany doradca i główny negocjator w rozmowach handlowych z USA.

Odwiedzony zakład należy do jednej z największych w kraju firm zajmujących się wydobyciem i przetwarzaniem metali ziem rzadkich. A w przypadku metali ziem rzadkich Chińczycy rozdają globalne karty. To 17 pierwiastków wykorzystywanych w produkcji m.in. magnesów i baterii. Są kluczowe w branży elektronicznej, samochodów elektrycznych, ale także obronności. Chiny mają największe rozpoznane złoża tych metali, są ich głównym globalnym producentem i eksporterem. 80 proc. amerykańskiego importu metali ziem rzadkich pochodzi właśnie z tego kraju. Strategiczne znaczenie podkreśla fakt, że Donald Trump wyłączył te surowce ze swojej niedawnej decyzji o podwyższeniu ceł na importowane z Chin towary.

Będzie odwet za Huawei?

Chińczycy w symboliczny sposób przypomnieli Stanom Zjednoczonym, że także mają czym postraszyć branżę technologiczną. Stało się tak zaledwie kilka dni po tym, jak USA umieściły koncern Huawei na tzw. "czarnej liście". Teraz współpraca między chińskim gigantem technologicznym a amerykańskimi firmami jest mocno utrudniona. Kilka firm już zdecydowało o jej zerwaniu - w tym Google, Intel i Qualcomm.

Chiny w przeszłości wprowadziły już ograniczenia na eksport metali ziem rzadkich - w 2010 roku ścięły go o 40 proc. Po skardze, jaką USA, Japonia i UE wysłały do Międzynarodowej Organizacji Handlu, Pekin w 2015 roku zrezygnował z tych działań. "Financial Times" podkreśla, że w tym przypadku od samych metali istotniejsze jest ich przetwarzanie - na magnesy, czujniki i inne produkty. Kiedyś wydobywane w Chinach metale przetwarzane były w Japonii, teraz dużą część tej produkcji przeniesiono do Państwa Środka.

Ograniczenia eksportowe zwykle uderzają także w firmy z kraju, który je nakłada, ale w tym momencie między dwiema największymi gospodarkami świata rozgrywa się handlowa wojna nerwów. Oficjalnie żadna ze stron nie odstąpiła przecież od negocjacji.

Więcej o:
Komentarze (274)
Xi Jinping odwiedza fabrykę i wysyła Donaldowi Trumpowi jasny sygnał. Wojna handlowa może wejść w nową fazę
Zaloguj się
  • zigzaur

    0

    "Chińczyku! Patrioto! Każdy zimno przylutowany kabelek, każda krzywo skręcona obudowa to pocisk przeciwko amerykańskiemu imperializmowi!"

  • rigmec

    0

    Wygląda na to że, Trump trzyma Xi za gardło a Xi Trumpa za jaja.
    Ciekawe który popuści pierwszy.

  • sieceonk

    Oceniono 1 raz 1

    no i może okazać się, że jednym z wniosków wizyty w fabryce będzie potrzeba jej modernizacji, poprawy warunków pracy itp. a oznacza to zmniejszenie produkcji np. o 30 % na jakiś bliżej nieokreślony czas

  • brys47

    Oceniono 8 razy -6

    ja tak się zastanawiam , w tzw przesmyku suwalskim mamy rozpoznane duże złoża pierwiastów ziem rzadkich ... Jakimś dziwnym trafem akurat tamtędy wg światowego żydostwa ma ruszyć sowiecka agresja i dlatego tam pełno obecnie amerykańskiego wojska. tak że panie Deng możesz sobie w doope wsadzić te swoje pierwiastki.

  • wylye

    Oceniono 7 razy -3

    Spokojne "wasze rozczochrane". Choć, Jarosław Trump czy jak mu tam nie jest z mojej bajki, to USA poradzi sobie z Chińczykami, poradzi sobie z Putelrowskim neobolszewizmem. Czy Chiny poradzą sobie bez tzw "świata zachodniego" ?
    Z pewnością - NIE.

  • lenny102

    Oceniono 6 razy 2

    To wina Tuska.Rysiek C.

  • ochujek

    Oceniono 9 razy 5

    To tych ziem rzadkich kupiła parę hektarów pani Morawiecka od klechów? Faktycznie okazały się cenne.

  • bialychinczyk

    Oceniono 13 razy 5

    jestem w tym bizz w Chinach i w Hkongu, wiec tez cos dorzucę.
    największe złoża REE ( Rare Earth Elements) ma Północna Korea, 2/3 zasobów światowych, ale nie wydobywa, bo nie ma technologii i pieniędzy, sprzedają tylko jako koncentraty, oczywiście najczęściej do Chin. Trumph chciałby położyć łapę na to - wartość tych złóż ocenia się na 6-10 trylionów dolarów.
    Chińczycy nie tylko wydobywają najwięcej, ale także w 100% przetwarzają je w swoich hutach - wiec jak Jankesi cos tam wydobędą w Kalifornii, to muszą to wysłać do Chin aby te pierwiastki rozdzielić. Są to Lantonowce, 15+2 z innej grupy.
    Krakalem o tym, ze Trump może duzo krzyczeć, ale jak Chińczycy przestana sprzedawać, to cala Silicon Valley, Boeing i pol armii może wysłać na wakacje.

  • jami100

    Oceniono 4 razy 0

    Sygnał wysłał, ale czy zrozumienie nie jest dla trampka za trudne?
    A może on reaguje na sygnały ale nie potrafi ich przewidzieć?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX