FPP: Nie ma co utrzymywać fikcji. Od 2020 roku płaca minimalna powinna wzrosnąć do 2500 zł brutto

Stosując metodykę analogiczną do wykorzystywanej w rządowej ocenie skutków regulacji rozporządzeń w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę - można szacować, że podwyższenie płacy minimalnej do 2500 zł brutto (z 2 250 zł w br.) spowodowałoby wzrost wpływów do sektora finansów publicznych o 2,2 mld zł w skali roku - uważa Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP).

FPP proponuje, by 1,6 mld zł z tej kwoty przeznaczyć na obniżenie klina podatkowego (czyli największym w skrócie różnicy między całkowitym kosztem zatrudnienia osoby, a pensją na rękę dla pracownika) i podwyższenie kwoty pracowniczych kosztów uzyskania przychodu do ponad 333 zł miesięcznie.

"Panująca w ostatnich latach sytuacja na polskim rynku pracy doprowadziła do tego, że rzeczywiste najniższe rynkowe stawki wynagrodzenia zaczęły znacząco przewyższać determinowaną prawnie płacę minimalną. Z punktu widzenia prowadzenia działalności gospodarczej - m.in. w tych sektorach, gdzie często realizowane są zamówienia publiczne - istotne znaczenie ma jednak, by administracyjne stawki minimalne odzwierciedlały realne stawki rynkowe - tylko one bowiem często mogą stanowić podstawę do waloryzacji kontraktów" - czytamy w komunikacie.

Polskie firmy stają również przed koniecznością przyciągnięcia i utrzymania na rynku pracy licznej grupy cudzoziemców, w warunkach coraz silniejszej konkurencji z przedsiębiorcami z innych krajów. W tym segmencie rynku realne minimalne stawki również oderwały się od minimum formalnoprawnego. W sytuacji, gdy to ograniczenia po stronie podaży - zamiast popytu - zaczynają stanowić największą barierę rozwoju, możliwość oferowania wyższych wynagrodzeń staje się źródłem przewagi konkurencyjnej, tłumaczy Federacja. 

Czytaj więcej: Płace w firmach rosną szybciej od oczekiwań. Przeciętna pensja w kwietniu to 5186 zł brutto

Płaca minimalna. "Nie ma co utrzymywać fikcji"

"Rynek pracy jest bardzo trudny - przedsiębiorcy regularnie podwyższają wynagrodzenia w celu zatrzymania pracowników i zmniejszenia ich fluktuacji. Nie ma co utrzymywać fikcji - płaca minimalna powinna nadążać za realiami. Poziom 2500 zł brutto jest całkowicie uzasadniony i potrzebny. Mam nadzieję, że do naszego apelu - jako przedsiębiorców - przyłączą się związki zawodowe, a rząd uwzględni te głosy jako racjonalną potrzebę rynkową. Taka zmiana korzystnie wpłynie na warunki funkcjonowania przedsiębiorców - dla których ważne jest, by regulowana przez prawo minimalna stawka odpowiadała istniejącym realiom, zaś dla pozostałych firm byłaby ona neutralna" - powiedział przewodniczący FPP, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

Podwyższenie płacy minimalnej przyczyniłoby się do zwiększenia wpływów do sektora finansów publicznych z tytułu potrącanych zaliczek na podatek dochodowy, składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, a także składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

"W konsekwencji podwyżka płacy minimalnej o 250 zł brutto spowodowałaby zwiększenie kosztów ponoszonych przez pracodawcę o 301 zł - z czego 176 zł trafiłoby bezpośrednio do pracownika, podnosząc jego wynagrodzenie netto, zaś pozostałe 125 zł zostałoby zaliczone na poczet obowiązkowych danin na rzecz państwa" - wskazano w materiale.

Ostateczny koszt pracodawcy ukształtowałby się na poziomie 3012 zł, a wynagrodzenie netto pracownika 1852 zł - po uwzględnieniu zapowiedzianych zmian, takich jak podwyżka kwoty kosztów uzyskania przychodu do 250 zł miesięcznie oraz wprowadzenie najniższej stawki PIT 17 proc. 

Czytaj więcej: Wywiady Sroczyńskiego. Czy Polska przetrwa kolejną falę globalizacji? "Będziemy musieli się zgodzić na obniżki płac"

Pracownicy zarabiający minimalne wynagrodzenie mają zyskać ponad 190 zł netto

"Należy ponadto zwrócić uwagę na fakt, iż po podwyżce minimalnego wynagrodzenia, rośnie klin podatkowo-składkowy w odniesieniu do osób otrzymujących najniższe pensje. Jest to efekt proporcjonalnego zanikania korzyści wynikających z odliczeń kwotowych z tytułu kwoty wolnej od podatku oraz kwoty kosztów uzyskania przychodu. W rezultacie po podwyżce płacy minimalnej, dotyczący ją klin podatkowo-składkowy wzrósłby z 38,2 proc. do 38,5 proc." - wskazano w komunikacie.

W związku z tym Federacja Przedsiębiorców Polskich proponuje, by w połączeniu z podwyższeniem płacy minimalnej została zwiększona kwota pracowniczych kosztów uzyskania przychodu do 3-krotności jej dotychczasowej wartości. Oznaczałoby to, że standardowo zamiast do 250 zł miesięcznie - jak obecnie planuje rząd - wzrosłaby ona do 333,75 zł miesięcznie. Dzięki temu po podwyżce płacy minimalnej o 250 zł brutto, pracownicy zarabiający minimalne wynagrodzenie zyskaliby ponad 190 zł netto, a ich klin podatkowo-składkowy zamiast wzrosnąć, obniżyłby się do 38,1 proc. - co miałoby istotne znaczenie w kontekście wzmacniania bodźców do podejmowania aktywności przez osoby bierne zawodowo.

"Koszt takiej zmiany, jak wynika z obliczeń przedstawionych w najnowszym Wieloletnim Planie Finansowym Państwa wyniósłby 1,6 mld zł rocznie i mógłby zostać pokryty z większych wpływów do sektora finansów publicznych, wynikających ze wzrostu podstawy wymiaru podatków i obowiązkowych składek" - podsumowała Federacja.

Więcej o:
Komentarze (15)
FPP: Nie ma co utrzymywać fikcji. Od 2020 roku płaca minimalna powinna wzrosnąć do 2500 zł brutto
Zaloguj się
  • misiaszm

    Oceniono 4 razy 4

    Jak już się tak bardzo panu mądrali wyjechać gdzieś na wschód polski i zobaczyć realia to polecam przeglądanie ofert pracy UP z miejscowości 15-20tys ludzi na wschód od wisły. Ty praca NA ETACIE na najniższej krajowej to norma i dla wielu marzenie i max możliwości. Można mówić żeby firma przestawiła się na nowoczesny produkt o dużej wartości dodanej, ale chciałbym zobaczyć ja robi go 18 letnia dziewczyna po zawodówce handlowej. I TAK sam zatrudniam 6 osób na najniższej krajowej na małej wsi na UoP na pełny etat ze wszystkimi urlopami zwolnieniami, nie każe płacić za straty. I czuje sie kooocva jak jednorożec bo u konkurencji dziewczyny pracując 50h tygodniowo bez urlopów i z jednym dniem wolnym dostają na rękę 1000PLN. PS. przed zakazem handlu i podwyżkami płacy pracowników było 7 ale ww czynnik spowodowały że siódma osoba przestała się kalkulować. PS2 Chętnych do pracy mi nie brakuje.

  • lob1

    Oceniono 2 razy 2

    Strasznie dużo!!! i jak tu żyć za takie marne pieniądze.Chciałbym,żeby Kaczyński,Duda,Szydło,Morawiecki i wiee innych,spróbowało przez pół roku żyć za takie marne pieniądze.To i dla sprzątaczki jest za mało a co dopiero dla ludzi wylształconych co pracująpo 12 godzin dziennie.Podatki i podwyżki wszystkiego rosną jak grzyby po deszczu a oni się chwalą jaktostaliśmy się zamożniejsi/słowa Morawieckiego/

  • jami100

    Oceniono 1 raz 1

    Pewnie, nakręcajmy spiralę inflacyjną.
    Lawinowo rosnących cen i tak nie dogonimy, nawet gdy znów staniemy się milionerami.
    Albowiem ręcznie będziemy robić to co w przodujacych krajach jest automatyzowane.

  • pierwszychamrp

    Oceniono 1 raz 1

    Co najmniej 5.000. Płaca minimalna musi uwzględniać czereśnie po 70 PLN za kilogram.

  • a.ba

    Oceniono 5 razy 1

    Nominalnie to za parę lat będzie i 5555 zł ale wartość nabywcza jeśli wzrośnie to niewiele.
    Kilka lat temu za 100 zł można było zrobić całkiem spore zakupy - dzisiaj starczy na kilka drobnych rzeczy.

  • ds215

    Oceniono 1 raz -1

    Sku...syny wbrew orzeczeniu trybunalu konstytucyjnego wciaz pobieraja chorendalne podatki od biedoty. I finansuja zabranymi pieniedzmi teatr idisz z pol miliarda, cm zydowski z 3 miliony na nagrobek, antypolskie muzeum polim miliard.
    Czas juz pos[przatac smieci.

  • there.there

    Oceniono 2 razy -2

    Przecież w tym kraju masa ludzi zarabia min tylko oficjalnie a resztę pod stołem

  • owrank

    Oceniono 3 razy -3

    w momencie oZUSowania wszystkich umów zlecenie w całości, płaca minimalna automatycznie zniknie z Polski bo chyba nikt nie wierzy, że ktoś w tym kraju tyle zarabia.

  • jurii.sachar

    Oceniono 6 razy -4

    PIS podwyższa płacę i na dodatek napycha nam portfele obniżką cen i podatków oraz swoimi programami. za tuskostanu fundowali nam umowy zlecenia, podwyżki VAT, okradli nas z kasy z OFE i POrozkradali nasze podatki na wałkach VAT-owskich...ale już ich nie ma i nie będzie więcej....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX