Kraków. Duże podwyżki za parkowanie w centrum miasta. 9 złotych za godzinę

Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie przygotował projekt powołujący Śródmiejską Strefę Płatnego Parkowania. Miasto podzielono na trzy strefy - A, B i C, w których za pierwszą godzinę postoju zapłacimy kolejno 9, 7 i 5 złotych.

Zastępca prezydenta Krakowa ds. polityki społecznej i komunalnej Andrzej Kulig przyznał, że zmiany dotyczące m.in. wprowadzenia nowych stawek w cenniku oraz pobieranie opłat za postój w weekendy mogą obowiązywać już od września tego roku. Obowiązujące obecnie stawki określone zostały w 2001 roku.

Zmiany w cenniku płatnego parkowania w Krakowie - powodem niechęć kierowców do rezygnacji z samochodu i korzystania z komunikacji miejskiej

Według władz miasta strefa płatnego parkowania, która miała ograniczyć wjazd samochodów do centrum, nie przynosi już rezultatów. Coraz więcej kierowców parkuje w strefie płatnej codziennie, a więcej niż połowa parkuje w tych miejscach przez 6-7 godzin. Kierowcy mimo opłat nie zrezygnowali z samochodów i nie zamienili ich na komunikację miejską, przez co korki w Krakowie należą do codzienności.

Nowe zmiany pozwolą samorządom pobierać realne opłaty za postój, które są wyznaczane ze względu na wartość danego pasa drogowego. Miejsca parkingowe na prywatnych działkach kosztują kierowców obecnie 5-6 złotych za godzinę, a na parkingach kubaturowych cena ta wynosi nawet 7 złotych. Tymczasem dotychczasowa maksymalna kwota pobierana za parkowanie w miejskich strefach kosztowała kierowców tylko 3 złote za pierwszą godzinę.

Strefa Płatnego Parkowania w Krakowie - wyższe ceny i opłaty w weekendy mogą obowiązywać już od września tego roku

Zgodnie z nową uchwałą Zarządu Transportu Publicznego Kraków zostanie podzielony na trzy główne strefy. Najdroższe obszary to te miejsca, w których wypełnienie miejsc postojowych przez cały dzień sięgało 95-100 procent. Z tego powodu kierowcy przez ponad kwadrans musieli krążyć po mieście w poszukiwaniu miejsca do parkowania. Poza zwiększeniem opłat władze chcą wydłużyć pobór za parkowanie do godzin 22 (wcześniej opłaty pobierano od godziny 10 do 20). Samorządowcy chcą także pobierać opłaty nie tylko w tygodniu, ale też w weekendy. Wolne od opłat za parkowanie będą tylko Wigilia, 25 i 26 grudnia, 1 listopada oraz Niedziela i Poniedziałek Wielkanocny.

Najwięcej kierowcy zapłacą w strefie A (obecna P1 i P2) - tutaj pierwsza godzina postoju będzie kosztować 9 złotych, kolejna 10, a trzecia 11 złotych. Za każdą następną godzinę zapłacimy ponownie 9 złotych. W strefie B (obecna P3, P4, P5, P7 - Zwierzyniec, Podgórze, Grzegórzek, ulica Lubicz) będzie obowiązywać średnia stawka. Tutaj zapłacimy 7 złotych za pierwszą godzinę postoju, 8 za drugą i 9 złotych za trzecią - każda kolejna godzina wynosić będzie znowu 7 złotych. Najmniej za parkowanie zapłacą mieszkańcy strefy C - będzie to kolejno 5, 6 i 7 złotych za pierwsze trzy godziny. Nieopłacenie postoju przez kierowców będzie karane opłatą w wysokości 200 złotych.

Dla mieszkańców stref przewidziano abonament mieszkańca w wysokości 10 złotych. Będzie można wykupić także abonament ogólnopostojowy, który za miesiąc wyniesie 1200 złotych w strefie A, 900 złotych w strefie B i 700 złotych za strefę C. Opłata za wszystkie trzy strefy za miesiąc to koszt 1800 złotych. Można wykupić także abonamenty dzienne, które dla stref A, B i C wyniosą kolejno 80, 60 i 40 złotych.

Więcej o:
Komentarze (109)
Kraków. Zmiany w Strefie Płatnego Parkowania - miesięczny koszt to nawet 1800 zł
Zaloguj się
  • jijiji

    Oceniono 25 razy 7

    Brawo Kraków! Ratusz warszawski jak zwykle podkuli ogon z obawy przed kierowcami i będzie liczył na to, że problem obsrania miasta samochodami "jakoś się sam rozwiąże".

  • Przemyslaw Polanski

    Oceniono 12 razy 6

    brawo brawo, nie da się już od dawna chodzić po centrum bo wszędzie auta!!

  • tomek_pb2

    Oceniono 6 razy 4

    Przynajmniej mają w tym Krakowie jakieś finansowe preferencje dla własnych mieszkańców, w strefach, gdzie ci mieszkańcy muszą wąchać spaliny obcych aut. Do tego ciągła rozbudowa ekologicznych linii tramwajowych, a autobusy z elektrycznym napędem obsługują najgęściej zaludnione dzielnice. Miasto ma dojazd na lotnisko, zarówno szybki koleją, jak i miejskim autobusem czy tramwajem. Od ponad 20 lat jest obwodnica autostradowa i są jakieś rozsądne plany jej domknięcia od pn-wsch, żeby nie truć tranzytem gęsto zaludnionych dzielnic. Są też wreszcie jakieś poważne plany linii metra. Wiadomo, że w polskich warunkach, miasta poza Warszawą, nie mają łatwo. Nie mają żadnego udziału w dochodach z VATu czy z CITu od produkcji i usług prowadzonych na ich terenie (co jest światowym kuriozum). Wszystko dzieli rząd w Warszawie. Kraj jest biedny i finansowo potwornie scentralizowany, a miastom w ogóle nie opłaca się, żeby na ich terenie coś produkowano, a tylko , żeby mieć jak najbogatszych mieszkańców i te 46 % z ich PITu. W tych fatalnych warunkach Kraków , coś przynajmniej robi dla harmonii urbanistycznej i dla warunków zamieszkania. Efektem jest średnio najdłuższe życie w Polsce. Niestety moje Katowice, są na przeciwnym biegunie. (długość życia średnio ok 4 lata mniejsza niż w Krakowie). Miastem od 30 lat rządzą zamelinowane w południowych lasach wieśniaki, które widza tylko własne korzyści, a wszelkie syfy i uciążliwości (z węzłami autostrad i parkingami na czele) lokują wyłącznie w dzielnicach zamieszkanych przez 80 do 90 % ludności. Np taka dzielnica jak "Tysiąclecie". Kiedyś z jednolitą i harmonijną osiedlową zabudową. Obecnie najgęściej zaludniona dzielnica w Polsce (10 razy gęściej niż średnia dla Katowic) jest dodatkowo oszpecana kilkunastoma ogromnymi, tandetnymi "apartamentowcami" od sasa do lasa. Własnymi autami mieszkańców zawalone są resztki zlikwidowanych trawników. Co dzień parkuje za darmo na osiedlu tysiące aut gości parku w sąsiednim Chorzowie, przybyłych z całego województwa. A jak jest impreza na Stadionie to dziesiątki tysięcy obcych aut. Po południowej stronie wpakowano na Tysiąclecie śmierdzącą oczyszczalnię ścieków z sąsiedniego Chorzowa i koszmarną tranzytowa trasę średnicową. Nic tylko się inhalować. Syf i horror. Inny przykład z Katowic, to moje Bogucice, gdzie kiedyś całkiem przyjemnie mieszkałem z małymi dziećmi, chociaż już dzielnicę zabudowywano 20- piętrowymi blokami ( Gwiazdy). Potem nawciskano mnóstwo wielkich 11-piętrowych bloków na osiedla Kukuczki, Wajdy a nawet pomiędzy stare familoki ,a następnie to wszystko poprzecinano autostradowym węzłem bogucickim . Żeby wjechać na ten "bezkolizyjny węzeł" , to mieszkańcy Bogucic muszą manerwować parę kilometrów. 4- pasowe zadrzewione aleje przy których 20 lat temu obiecywano tramwaj do Dąbrówki i Sosnowca, zamieniono na 10 pasowe tranzytowe "średnicówki" po których śmiga dzienne 200 tys aut z tego Sosnowca, Dąbrowy , Tychów itp + tranzyt z całej Polski . A komunikacja dzielnicy ,to stare śmierdzące rzęchy przeciskające się po wąskich, zawalonych autami uliczkach. Muzeum Śląskie za 300 mln zł wybudowano w Bogucicach głównie pod ziemią , gdzie eksponaty gniją, żeby na górze 80% terenu przeznaczyć na darmowy parking, dla tysiący aut urzędasów z południowych dzielnic i z sąsiednich miast Do tego odrestaurowano 3 małe stylowe hale, a reszta wygląda jak Mordor . Za to całe tereny rekreacyjne , które tam były a nawet prywatne garaże mieszkańców Bogucic , po wywłaszczeniu za grosze zaświniono hałdami wysypisk . A teraz będą tam wciskać kolejne osiedla z 12 piętrowymi bloczyskami, które do zabudowy Bogucic pasują jak garbaty do ściany . Do tego na osiedlach zamiast basenów kolejne gigantyczne biurowce z dojazdem i parkowaniem na osiedlowych uliczkach i trawnikach. Horror.

  • junk92508

    Oceniono 15 razy 3

    Samochodów jest za dużo.

    Jedyne sensowne rozwiązanie to coraz wyższe opłaty przeznaczane na coraz lepszą i tańszą komunikację miejską.

  • nick221

    Oceniono 4 razy 2

    Z warszawskiego Śródmieścia powinno się przede wszystkim usunąć samochody mieszkańców. 30 zł/rok za parkowanie samochodu na ulicy zachęca do takiego parkowania. W efekcie Śródmieście pełne jest gratów, jak parking na osiedlu.

  • kotka1910

    Oceniono 8 razy 2

    Ci co narzekają niech zobaczą ile się płaci w Pradze,Berlinie ,Paryżu.Ktoś powie,że kraków to nie Zachód,ale miasto nie jest parkingiem,nie stać cię nie wjeżdżaj do centrum.

  • ssaassaa

    Oceniono 5 razy 1

    ten abonament mieszkańca jest również jakimś ewenementem. Powinien być znacznie wyższy lub przynajmniej ograniczony do 1 auta na mieszkanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX