ZUS nie chce wypłacać bardzo niskich emerytur. Ekspert: "To straszenie na wyrost"

- Musimy patrzeć na ogólne koszty ZUS, a niekoniecznie na jednostkowe, bo to by oznaczało, że pewnie nie opłaca się też wypłacanie kilku innych świadczeń - mówi Next.gazeta.pl dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego. Prezes ZUS po raz kolejny przedstawiła postulat, aby Zakład nie musiał w przyszłości wypłacać co miesiąc emerytur w wysokości kilku złotych czy groszy.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych już od dłuższego czasu zastanawia się, co zrobić z bardzo niskimi emeryturami w wysokości kilku złotych czy groszy. O ile jeszcze wypłata takiego świadczenia na konto nie niesie za sobą bezpośrednich kosztów dla ZUS, o tyle dostarczenie jej przekazem pocztowym już owszem.

Jednorazowo przekaz pocztowy kosztuje nas 7,12 zł. Wciąż około jedna czwarta emerytów preferuje tę metodę wypłaty. Są więc emerytury, które więcej kosztują państwo, niż wynosi ich wartość. Rocznie wydajemy więc kilkadziesiąt milionów złotych na obsługę świadczeń, których wartość wynosi mniej niż koszty administracyjne

- argumentuje w rozmowie z money.pl prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Postuluje wobec tego o dyskusję nad jej pomysłem, aby wprowadzić minimalny staż pracy uprawniający do wypłaty świadczenia, np. 10-15 lat. Dziś wystarczy jedna składka emerytalna odprowadzona przez całe życie, aby mieć prawo do emerytury - choć wtedy będzie ona oczywiście dosłownie groszowa. Rekordzista dostaje z ZUS emeryturę w wysokości 2 gr, gdyż "składkował" do ZUS tylko przez jeden dzień. 

Należy tutaj zaznaczyć, że postulat dotyczy prawa do przyszłych świadczeń, a nie świadczeń już wypłacanych. Poza tym oczywiście osoby bez odpowiedniego stażu pracy swoich wpłaconych składek by nie straciły. Według pomysłu prezes ZUS, mogliby dostać ich zwrot - jednorazowo lub w ratach.

Jaki jest sens wypłaty świadczenia w wysokości 100 zł, kilkudziesięciu złotych, kilku złotych, czy nawet kilku groszy? Nie ma w tym sensu ani dla samego seniora, ani dla państwa jako gwaranta zabezpieczenia na starość

- mówi prof. Uścińska w money.pl.

Na trwającej od miesięcy "giełdzie" pomysłów pojawił się też np. taki, aby niskie emerytury nie były wypłacane co miesiąc, ale kumulowały się do wyższych kwot i trafiały do emerytów. Problem wypłaty groszowych emerytur analizowało już w tej kadencji Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ale ostatecznie nie podjęło żadnych działań legislacyjnych. - Skala problemu nie jest tak duża, jak się powszechnie uważa - przyznawał w zeszłym roku wiceszef resortu Marcin Zieleniecki. 

Groszowych emerytur jest bardzo mało

Faktycznie, emerytur w wysokości naprawdę kilku złotych czy groszy ZUS wypłaca stosunkowo niewiele. Jak wynika z opracowania Zakładu, w grudniu 2018 r. świadczenia z "nowego systemu" (na podstawie reformy z 1999 r.) w kwocie maksymalnie 10 zł otrzymały 493 osoby. Ok. 2 tys. osób dostało 10,01-100 zł, a kolejnych ok. 2 tys. osób od 100,01 zł do 200 zł.

.. ZUS

Liczą się koszty całego systemu?

Wątpliwości co do roztrząsania kosztów wypłat groszowych emerytur ma dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego.

Rozumiem, że to generuje dodatkowe koszty administracyjne po stronie ZUS. Rzeczywiście wypłacenie groszowej emerytury kosztuje więcej, niż wynosi samo świadczenie. To jest obiektywnie nieopłacalne, ale z drugiej strony pamiętajmy, że nikt nie rozlicza kosztów jednostkowych, tylko mówimy o kosztach setek tysięcy czy milionów przelewów i doręczeń, które generuje Zakład. Więc to trochę jest straszenie na wyrost

- mówi dr Wojewódka w rozmowie z next.gazeta.pl.

Musimy patrzeć na ogólne koszty ZUS, a niekoniecznie na jednostkowe, bo to by oznaczało, że pewnie nie opłaca się też wypłacanie kilku innych świadczeń. Ale taka jest służebna rola ZUS i to powinien robić, do tego został powołany

- dodaje wiceprezes Instytutu Emerytalnego.

Coraz więcej Polaków z bardzo niskimi emeryturami

Jak wynika z danych ZUS, w grudniu 2018 r. już blisko 219 tys. emerytów otrzymywało z ZUS świadczenie niższe od minimalnego ustawowego - czyli mniej niż 1100 zł brutto. Co więcej, za 10 lat prawa nawet do emerytury minimalnej może nie mieć nawet 615 tys. emerytów. 

Warunkiem do emerytury minimalnej jest odpowiedni "staż" w opłacaniu składek ZUS - w przypadku kobiet 20 lat, dla mężczyzn 25 lat. Nawet jeśli komuś z odprowadzanych przez całe życie składek nie "wychodziłaby" emerytura na poziomie minimalnej gwarantowanej ustawowo, to jest ona podwyższana do tej wysokości.

Niestety, wiek emerytalny osiąga i będzie osiągać coraz więcej osób, które nie mają stażu składkowego nawet do emerytury minimalnej. Nie zawsze jest to konsekwencja ich świadomego wyboru życiowego. Część osób jest ofiarami m.in. wysokiego bezrobocia, fali umów śmieciowych (które często nie dawały odpowiedniego stażu składkowego) czy wieloletniego niedoboru żłobków i przedszkoli (matki nie szły do pracy, ale opiekowały się dziećmi w domach).

Czytaj więcej:

Lawinowy wzrost "głodowych" emerytur. Czkawką odbija się bezrobocie i śmieciówki

Więcej o:
Komentarze (9)
ZUS nie chce wypłacać bardzo niskich emerytur. Ekspert: 'To straszenie na wyrost'
Zaloguj się
  • wilim1

    Oceniono 3 razy 3

    Ale, każdemu emerytowi-renciście musieli wysłać powiadomienie o 13-tej pensji? Po co?? po jakiego grzyba? Każdy dostał, to po co jeszcze powiadomienie?

  • polaksk

    Oceniono 2 razy 2

    Ale nam się 2 gr po prostu należą. Nawet to chcą zabrać?

  • krzy-czy

    Oceniono 8 razy 2

    was kosztuje 7,12 zł. a nas kosztuje co najmniej dychę za prowadzenie konta w jakimś zasranym banku.

  • pan.szklanka

    Oceniono 6 razy 2

    Koszty administracyjne w ogóle można ograniczyć likwidując ZUS. Ludziom, którzy nie przepracowali w życiu godziny i tak humanitarnie nie pozwalamy umrzeć z głodu na starość. Rozsądniej zatem wypłacać każdemu emerytowi minimum egzystencjalne, a to czy będzie miał więcej będzie już zależało tylko od niego.
    Państwo nie uzależnia od zarobków gatunku żółtego sera, który możemy kupić w Biedronce. Nie ma żadnego powodu, aby robiło to w przypadku emerytur.

  • psitkacz

    Oceniono 1 raz 1

    Może po prostu przestać wypłacać emerytury i pogodzić się z nieuchronnym?

  • bonifacy_40

    0

    jedno co trzeba zrobić jak najszybciej to zlikwidować ZUS

  • malgojb

    0

    Jak ja lubię w Polsce te skrajności albo 10gr wypłacać albo w drugą stronę 15 lat stażu (lepiej 40 lat by coś zobaczyć, wtedy z 60% nic nie zobaczy) by wypłacać, a potem bywa, że nawet miał więcej niż minimalną ale 3 dni brakowało to sobie władza pieniądze przywłaszczała, tak jakby pośrodku nie było rozwiązań, a zasiłki przyznawane były znowu w takich wyższych kwotach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX