F-35 - wyjątkowa konstrukcja. Choć się psuje i tak jest wielkim problemem dla Rosjan i Chińczyków

Polska zamierza kupić 32 samoloty F-35. To bardzo zaawansowane technologicznie samoloty, które razem z F-22, zapewnią Amerykanom przewagę w powietrzu na długie lata.

Media, w tym kontrolowane przez Rosjan portale informacje, uwielbiają pisać o kolejnych problemach związanych ze służbą F-35 w amerykańskiej armii. Mówi się o programie ich budowy i eksploatacji, że jest koszmarnie drogi, przekroczył już dawno wszelkie wstępne zakładane budżety i jeszcze sam samolot jest daleki od osiągnięcia planowanych zdolności bojowych – ciągle się w nim coś psuje.

Trochę racji w tym jest. Pierwsze F-35 rozpoczęły służbę w amerykańskiej armii w 2016 roku i od tego czasu ich flota była kilkanaście razy uziemiana z powodu wykrycia usterek mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu.

W raporcie Government Accountability Office (GAO), specjalnego biura kontrolnego amerykańskiego Kongresu, opublikowanym w ubiegłym roku można np. przeczytać, że program F-35 posiada 966 nie rozwiązanych problemów, z których aż 111 może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo, zdrowie lub inne krytyczne wymagania.

A z tegorocznego nowego raportu GAO dowiadujemy się z niego, że w ubiegłym roku – od maja od listopada – niemal 30 proc. amerykańskich maszyn F-35 nie było w stanie realizować misji z powodu opóźnień w dostawie odpowiednich części zamiennych.

Rosną też drastycznie koszty całego programu budowy i eksploatacji F-35. Teraz mówi się, że koszt 60-letniej eksploatacji tych maszyn będzie kosztował Amerykanów ponad bilion dolarów i przypomina się, że dwa F-35 rozbiły się – jeden amerykański we wrześniu ubiegłego roku i jeden sprzedany Japonii – w kwietniu tego roku.

Czytaj więcej: Polska chce kupić F-35 od USA. To jeden z najgroźniejszych myśliwców, ale konkurencja nie śpi

Wyjątkowe możliwości, usterki są usuwane

Wszystko to jednak blaknie w zestawieniu z dwoma faktami. Po pierwsze, F-35 to, obok używanego wyłącznie przez Amerykanów F-22, najbardziej zaawansowany technologicznie współczesny myśliwiec na świecie o naprawdę unikatowych możliwościach.

Jego rozbudowana elektronika pozwala zbierać i przetwarzać dane pozyskiwane z wielu źródeł – nie tylko z własnego radaru, ale również np. innych samolotów, dronów, naziemnych stanowisk obserwacyjnych lub okrętów. To pozwala między na atakowanie celów znajdujących poza zasięgiem jego własnych systemów obserwacji oraz dostarcza pilotowi bardzo precyzyjnych danych o sytuacji wokół samolotu, co znacząco podnosi efektywność jego działania.

F-35 jest bardzo trudno zestrzelić. To samolot wykonany w technologii stealth – obniżonej wykrywalności przez radary i detektory podczerwieni. Praktycznie wykryty może być tylko przez niektóre radary, w tym np. radar dalekiego zasięgu pracujący na bardzo długich falach - w paśmie krótkofalowym. Jednak wykrycie to nie namierzenie. Radary dalekiego zasięgu są bardzo nieprecyzyjne, nie nadają się do naprowadzenia rakiet.

F-35 będzie też prawdopodobnie pierwszym amerykańskim samolotem, który będzie w stanie latać w eskadrach z 2-3 dronami. Siła bojowa i możliwości obronne takiego zestawu będą dużo większe od pojedynczego samolotu. Trwają też prace nad instalacją w F-35 broni energetycznej.

Jednym słowem, F-35 to bardzo groźna broń, która zdaniem ekspertów, razem z F-22, zapewni Amerykanom wiele lat przewagi w powietrzu.

Zdaniem wielu ekspertów nie można też jednoznacznie krytykować programu F-35 ze względu na wydawać się może dużą liczbę usterek w dostarczonych już armii samolotach. Nowy myśliwiec jest niezwykle skomplikowaną konstrukcją z wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami – ich testowanie, dopracowywanie oraz zoptymalizowanie produkcji musiało zająć i zajmie jeszcze dużo czasu. Niektórzy mówią, że wykrywanie tych wszystkich usterek i ich systemowe usuwanie świadczy o tym, że cały program działa dobrze – eliminuje błędy – a nie, że jest źle prowadzony.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.

Więcej o:
Komentarze (219)
F-35 - wyjątkowa konstrukcja. Choć się psuje i tak jest wielkim problemem dla Rosjan i Chińczyków
Zaloguj się
  • bosman64

    Oceniono 31 razy 15

    Śmigłowce kupione? - wiadomo, okręty podwodne jak wyżej, system rakietowy też już był.... Do Leopardów podarowanych przez makrele notoryczny brak amunicji ( ta z męska to dobra tylko na ćwiczenia) a teraz brednie o najdroższych myśliwcach świata! W takie bzdury uwierzy tylko pisi lud z podkarpacia.

  • vomiting_frog

    Oceniono 14 razy 4

    Ani f-35 ani f-16 nigdy nie był samolotem przewagi powietrznej. To samolot wielozadaniowy na takiej samej zasadzie jak su 22 jest mysliwcem. Oczywiście su 22 posiada zdolności przenoszenia broni powietrze powietrze oraz zdolności walki manewrowej ale nikt go nie użyje jako myśliwiec bo to tylko strata samolotu.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 7 razy 3

    Sezon ogórkowy już się rozpoczął. Teraz setki ekspertów będzie miało okazję popisać się swoją wiedzą. A o międzynarodowych przetargach ktoś coś słyszał?

  • sommers

    Oceniono 21 razy 3

    A aktualizacje będą zapewne wgrywać jak w Windows 10.

    Lecisz takim cudem i ni z gruchy ni z pietruchy, dostajesz komunikat "nie wyłączaj samolotu, system rozpoczął wygrywanie poprawki systemu naprowadzania sidewinder, restart systemu za 10, 9..."

  • elenem

    Oceniono 4 razy 2

    Badziewie.
    Ciekawe skąd PIS wezmie kasę na ten "eksperyment".
    Czarno to widzę.

  • laudis2

    Oceniono 2 razy 2

    Tylko taki F 35 zda u nas w naszych warunkach egzamin bojowy bo; wyląduje i wystartuje byle gdzie, przeniesie dowolny ładunek broni na każde zadanie. Pamiętajmy jeszcze o polskich pilotach najlepszych na świecie. A nawet gdyby nam ci ze wschodu atomówkę zrzucili to ten samolocik rozwali im elektrownię jądrową lub kilka powodując adekwatne straty. Zatem, efekt odstraszania będzie wypełniony, a to poprawi nasze bezpieczeństwo??????

  • komentarz.24

    Oceniono 6 razy 2

    Kupno samolotów F-35 jest takim samym błędem i skończy się taką samą katastrofą, jakim był błąd i katastrofa programu budowy samolotów PZL 37 Łoś przez II Rzeczpospolitą.
    Dla przypomnienia: w celu stworzenia lotnictwa bombowego, zbudowano dwa nowe zakłady PZL (w Warszawie i w Mielcu), oraz wielką bazę w Małaszewiczach k. Brześcia. Zakłady wyprodukowały ok. 120 samolotów, ale do dwóch jedynych jednostek bojowych trafiło tylko 36 maszyn. Większość z pozostałych nie została odebrana z wytwórni. Dopiero w dniu 31 sierpnia 1939 roku, na dzień przed wybuchem wojny, zostało stworzone taktyczne dowództwo dla tych samolotów, w postaci Brygady Bombowej.
    Samoloty podległe Brygadzie wykonały tylko kilkadziesiąt lotów bojowych, tracąc w walce i na skutek awarii większość samolotów. W żadnym ze źródeł nie znalazłem informacji, potwierdzających że wojska niemieckie poniosły jakiekolwiek straty na skutek ich działań. Skorzystała tylko Rumunia, do której przeleciało łącznie 46 samolotów, głównie z III dywizjonu szkolnego.
    Przyczyna: wyprodukowano samoloty, ale nie stworzono LOTNICTWA, czyli zorganizowanej siły zbrojnej, zdolnej do wykonania rzeczywistych, skutecznych działań na polu walki. Dokładnie tym samym skończyło się zresztą tworzenie lotnictwa bombowego w Królestwie Jugosławi.

  • marynarz47

    Oceniono 4 razy 2

    "...Jego rozbudowana elektronika pozwala zbierać i przetwarzać dane pozyskiwane z wielu źródeł – nie tylko z własnego radaru, ale również np. innych samolotów, dronów, naziemnych stanowisk obserwacyjnych lub okrętów. ..." a te inne źródła to kiedy kupimy???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX