Ponad tysiąc jednorękich bandytów stoi w magazynie. Państwową spółkę może to kosztować ok. 50 mln zł

Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 wyprodukowały 1,2 tys. jednorękich bandytów, których nie chce Totalizator Sportowy. Państwowy producent utopił w projekcie co najmniej 50 mln zł, a pracownicy zakładów wojskowych obwiniają za porażkę zarząd - pisze "Puls Biznesu".

Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 wyprodukowały ponad tysiąc jednorękich bandytów na zlecenie Totalizatora Sportowego (który od 2 lat ma państwowy monopol na automaty do gry poza kasynami). Totalizator Sportowy wyśrubował jednak termin realizacji zamówienia, a wojskowe zakłady nie poradziły sobie z produkcją maszyn na czas. Z tego powodu Totalizator Sportowy zamówił urządzenia od niemieckiego producenta, a pierwsza seria jednorękich bandytów wyprodukowana przez polskie zakłady wojskowe stoi od miesiąca w magazynie - relacjonuje "Puls Biznesu".  

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że państwową spółkę może to kosztować ok. 50 mln zł.

Totalizator Sportowy nie chce maszyn wyprodukowanych w zakładach wojskowych

Totalizator Sportowy ma też wątpliwości, czy maszyny wyprodukowane przez Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 spełniają wymagania. Pracownicy producenta twierdzą, że urządzenia zaliczyły odpowiednie testy, jednak istnieją wątpliwości, że 1,2 tys. jednorękich bandytów nie działa prawidłowo. 

Totalizator Sportowy twierdzi, że wraz z wojskowymi zakładami wypracował porozumienie dotyczące dalszej współpracy przy projekcie produkcji automatów do gry. Z doniesień "Pulsu Biznesu" wynika, że rozmowy między spółkami dotyczą m.in. tego, czy i jakie kary umowne za opóźnienia miałyby płacić wojskowe zakłady oraz czy przed przyjęciem jednorękich bandytów przez Totalizator Sportowy nie będzie konieczna wymiana niektórych ich części. w ciągu najbliższych dwóch tygodni ma dojść do sfinalizowania ustaleń wypracowanych między firmami. 

Więcej o:
Komentarze (32)
Ponad tysiąc jednorękich bandytów stoi w magazynie. Państwową spółkę może to kosztować ok. 50 mln zł
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 22 razy 20

    No to zaczyna wychodzić, że pod rządami Dobrej Zmiany, polski przemysł zbrojeniowy jest, a w zasadzie NIE jest w stanie wyprodukować nawet porządnego automatu do gier.

    Więc teraz CAŁA NADZIEJA już tylko w Ordynariacie Polowym, który może zleci przerobienie tych "jednorękich", w automaty do kropienia żołnierzy wodą święconą. Oczywiście po wrzuceniu stosownej monety i wylosowaniu na bębnach np. "trzech kropideł" ... :-))

  • seboc

    Oceniono 17 razy 15

    A ja myslalem, ze polski przemysl zbrojeniowy nie istnieje a tu taka produkcja masowa.
    Na pewno da sie jakos zagospodarowac, rzad oglosi przetarg czy cos albo po kosciolach rozstawia.

  • matamzimu

    Oceniono 8 razy 8

    na pocztę wstawcie. jeszcze tego tam brakuje.

  • meki_majcher

    Oceniono 7 razy 7

    Tak to jest, jak półmózg zajmuje się jednorękimi...

  • maaac

    Oceniono 5 razy 5

    Państwowa firma naraża państwową firmę na straty? Gdzie CBA, ABW a na dokładkę IPN (a nuż któryś z dyrektorów to TW?).

  • wenge1

    Oceniono 6 razy 4

    Realia gospodarki centralnie planowanej w nowej odsłonie. K..a, k...e łba nie urwie, co najwyżej ją wydoi.

  • kiesier

    Oceniono 8 razy 4

    Od kiedy to Wojskowe Zakłady Łaczności zajmują się budowaniem automatów hazardowych?
    Może za chwilę Mennica Państwowa zacznie budować autostrady?

    Z drugiej strony prezio tyle mówi że niemieckie firmy takie złe i tak doją Polske a sam wystawił polski zakład na bankructwo.

  • spam_box

    Oceniono 7 razy 3

    Przerobić rysunki na bębenkach i wstawić do kościołów. Ciąg za wajchę i jak wypadną trzy kremówki -obżarstwo odpuszczone, trzy janpawływtóre - bzyknięcie nieletniego gratis. Trzy jezuski - można przypiedrolić starej za zbyt słoną zupę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX