Ceny żywności. Co w maju drożało najszybciej? Na pierwszym miejscu warzywa

Inflacja przyspieszyła - ceny w maju według GUS wzrosły o 2,4 proc., najmocniej od listopada 2017 roku. Ten wzrost napędziły w dużej mierze ceny żywności. Sprawdzamy, co w tej grupie podrożało najbardziej oraz czy są jakieś pozytywne informacje.

Ostatnio w danych o inflacji dużo uwagi przykuwają ceny żywności. Tak było w kwietniu, a jeszcze bardziej widać to było w raporcie GUS za maj. Sama żywność ogółem (bez napojów) była w ubiegłym miesiącu o 5,4 proc. droższa w porównaniu z majem ubiegłego roku. Są grupy produktów, których ceny wzrosły jeszcze mocniej.

Inflacja i cenowe "hity" wśród żywności

Wśród nich wyróżniają się warzywa - podrożały aż o 22,6 proc. rok do roku. Powód? Ubiegłoroczna susza, która dotknęła przede wszystkim warzywa korzeniowe, jak marchewka czy pietruszka. Było ich mniej niż zwykle, więc drożały - i nadal są drogie, bo jemy jeszcze korzeniowe z poprzedniego sezonu. W miarę, jak będą pojawiać się tegoroczne plony, ceny poszczególnych warzyw stopniowo powinny się uspokajać - choć przynajmniej do jesieni nie ma raczej co liczyć na spadki.

Niemal o 20 proc. droższy niż przed rokiem jest cukier. O 9 proc. podrożała też mąka, a co za tym idzie, pieczywo - 9,8 proc. To także z jednej strony skutek słabych zeszłorocznych plonów, ale nie tylko - w cenach pieczywa producenci przerzucają też często na przykład wyższe koszty pracy. Ze zbóż zauważalnie, o 4,4 proc., droższy jest też ryż.

Zmiany cen żywnościZmiany cen żywności Gazeta.pl na podstawie danych GUS

Największą uwagę eksperci zwracają jednak na mięso, a szczególnie wieprzowinę. Jej ceny w ostatnich tygodniach mocno poszły w górę - maju wzrost wyniósł ponad 12 proc. rok do roku. Przyczyną jest problem z wirusem afrykańskiego pomoru świń w Chinach. Chiny to jeden z czołowych producentów tego mięsa na świecie, a zarazem jego główny konsument. Mocne ograniczenie pogłowia trzody chlewnej w tym kraju oznacza wzrost cen na całym świecie. Według ekonomistów ten wzrost na razie się nie zatrzyma i wieprzowina może podrożeć jeszcze mocniej. Wraz z nią w górę mogą pójść ceny innych gatunków mięsa, którymi konsumenci będą zastępować drożejącą wieprzowinę.

Nie wszystko drożeje

Są też grupy produktów żywnościowych, które, zgodnie z badaniem GUS, w maju były tańsze w porównaniu z majem ubiegłego roku. To na przykład owoce - ich ceny spadły o 8 proc. (w zeszłym roku mieliśmy urodzaj), jajka są tańsze o 7,3 proc. - po paru latach rosnących cen zapewne wielu konsumentów przyjmie to z ulgą. Nieco mniej niż przed rokiem trzeba też zapłacić za masło, tłuszcze roślinne i mleko.

Zmiany cen żywnościZmiany cen żywności Gazeta.pl na podstawie danych GUS

Żywność ma największy udział w obliczaniu inflacji przez GUS. Urząd co roku weryfikuje tak zwany koszyk inflacyjny, biorąc pod uwagę, jaką część miesięcznych wydatków przeznaczamy na konkretne produkty lub usługi. W aktualnie obowiązującym koszyku kategoria żywność i napoje bezalkoholowe ma udział na poziomie 24,89 proc., na drugim miejscu są usługi związane z użytkowaniem mieszkania lub domu i nośniki energii (19,17 proc.), a na trzecim transport (10,34 proc.).

Koszyk inflacyjny GUSKoszyk inflacyjny GUS źródło: Główny Urząd Statystyczny

Według ekonomistów, ceny żywności jeszcze przez jakiś czas będą wpływać na podwyższenie ogólnego wskaźnika cen towarów i usług. Sama inflacja także może rosnąć. Credit Agricole na przykład zakłada w swojej prognozie, że na początku przyszłego roku wyniesie 3 proc.

Czytaj więcej na ten temat: Najwyższy wzrost cen na początku 2020 r. Do wszystkiego dojdzie jeszcze nowy podatek

Więcej o:
Komentarze (144)
Ceny żywności. Warzywa i wieprzowina mocno w górę, owoce i jaja wyraźnie tańsze
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 35 razy 33

    Bardzo dobrze, niech drożeje. Bo jak PRZEKROCZY pewien poziom, to "suweren" się wkurzy i wyjdzie na ulicę zapolować na kaczki jak w 1970 i 1976 roku.

    Bo NIC tak nie ruszało ludu, jak drożejąca z dnia na dzień chabanina, o czym przekonał się i Gomułka i Gierek.... :-)

  • franclajn

    Oceniono 35 razy 29

    Są to w ogromnej mierze skutki masowego rozdawnictwa pustego pieniądza, braku stabilnej waluty (euro) i chaosu w polskiej gospodarce. Np. greckie czereśnie lub cypryjskie kartofle są mimo słabego złotego tańsze od polskich, a muszą tu dotrzeć nad Wisłę z Hellady samolotem. Nie wszystko jest skutkiem suszy. Złe zarządzanie sprawia, że cała Polska jest niczym pewien samolot, którego dowódctwo twardo trzymało kurs, choć w głośnikach brzmiał alarm: ,Pull up, terrain ahead!". Zbliża się Wenezuela plus.

  • sluchaj_bej

    Oceniono 28 razy 24

    Kiedys pedzili z cukru, a dzisiaj cukier sam pedzi. Sluszna linie ma nasza wladza.

  • paseo

    Oceniono 30 razy 22

    Trudno o jakaolwiek dyskusje,gdy każdy widzi jak jest naprawdę a już "przejęty" GUS publikuje brednie "ku pokrzepieniu serc" .Z opublikowanych przez inne instytucje obliczen widać wyraźnie ,ze z 500 + została polowa lub nieco mniej.Od lipca skacze prad dla przemyslu i firm,od stycznia dla całego kraju. Rza duparcie twierdzi,z einflacja jest sladowa,bo wtedy NIE musi podnosić odsetek od obligacji i oszczedza ciężkie miliony zl.A zadlzuenie Polski natto siega BILIONA i STU MILIARDOW zl,gdy pod koniec PO było ok. 720 miliardow.Oto zrodlo kasy na kupowanie elektoratu. Ale gdy na rynek rzuca się miliardy,to ludzie kupuja.A gdy kupuja,firmy dochodzą do wniosku ze podkoczyl popyt.A skoro tak,to wreszcie mogą podnosić ceny,zwlaszcza ze sa duzszemni przez skarbowke jak nigdy dotad w historii.Do tego dochodzą zmiany klimatyczne i powiedzenie-przekleństwo "obys zyl w ciekawych czasach " wlasnie się realizuje

  • srv14

    Oceniono 25 razy 21

    Złotówka jest mocna tylko siła nabywcza trochę mniejsza - ale dlaczego się tak dzieje wytłumaczy nam Pinokio

  • dejtrejder

    Oceniono 18 razy 16

    Pamiętajcie, ze to pis jest winny tym wszystkim podwyżkom!

  • olal.bana.gw

    Oceniono 15 razy 13

    Dobra zmiana dala dobra zmiane. Przeciez wiocha na nich glosowala. Teraz moga uprawiac tylko pol poletka a reszte na lake pod doplaty z nienawidzonej i pedalskiej unii a rodzinke i tak utrzymaja w dobrobycie. Wazne ze kosciolek w zascianku wyglada kwitnaco.

  • piotr33k2

    Oceniono 17 razy 11

    przez 8 lat za rządów PO była deflacja a nie inflacja i ceny żywności stały praktyczne w miejscu ,i to wszystko gdy w europie i na świecie był kryzys ekonomiczny . przyszła Piso- bolszewia i roztrwoniła wszystko w d.................. a bedzie jeszcze gorzej bo prawdziwa sytuacja finansowa i budzetowa była objeta tak zwaną kreatywną księgowoscią podporzadkowaną tylko i wyłącznie propagandzie i dopiero teraz powoli wychodzi na wierzch . jak np to że w jednej trzeciej roku już mamy dwa miliardy deficytu a Polska jest w pierwszej 8 najbardziej zadłużonych krajów świata .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX